Trądzik , wysypy , blizny-gińcie ! Czyli o mojej walce z krostkami .

21:49:00

Witajcie !

W dzisiejszym poście poruszę temat dla wielu z nas dotkliwy i niezbyt przyjemny, a mianowicie trądzik .

 W swoim czasie cierpiałam strasznie z tego powodu . Pod koniec gimnazjum doszło do tego , że szczególnie na bokach twarzy miałam blizny, a cała twarz była zaczerwieniona i nie wyglądało to najlepiej. Teraz miewam krostki , czasami cera staje się chropowata w dotyku- efekt kaszki mannej jak to mówi moja mama i babcia.

Dlaczego jest o wiele lepiej, o tym punkt po punkcie.

1.Początkowo stosowałam zwykłe leki dostępne bez recepty. Gdy pojawiły się pierwsze wypryski mama kupowała mi MAŚĆ CYNKOWĄ dostępną w każdej aptece. Może przez pierwsze trzy miesiące działała , lecz potem  nie dawała już rady. Nie mam niestety opakowania po niej , gdyż to bardzo dawne dzieje.

2.Kolejna próba opierała się na używaniu BENZACNE . Maść silniejsza, ale podobnie jak jej poprzedniczka po jakimś nie działała, Poza tym zostawały blizny , gdyż nie zawsze powstrzymywałam się od wyciskania. Dobrze wiecie jak to jest ,drażni, boli i czasem się nie da wytrzymać . Dobrze wam radzę , choćby nie wiem co , lepiej się powstrzymać! 

3.Co następnie? Jeszcze próbowałyśmy z mamą leczyć mnie maseczkami i kosmetykami z sieciówki . Przykładem jest choćby PERFECTA DAX No Problem 
używałam ich obu , fajnie łagodziły tylko moja cera była już wtedy w tragicznym stanie

4.Dlatego poszłam do dermatologa. Po wysiedzeniu około 3 czy 4 godzin w kolejce za każdym razem dostałam
a) przez pierwsze dwie wizyty specyfik robiony według przepisu szanownej pani, niestety nigdy nie wiedziałam jaki jest skład. Leczenie było bolesne ,ale stan skóry znacznie się poprawił -dodatkowo kosztował aż całe 5 czy 6 zł! 

b) Klindacin (czy Clindacin) T do smarowania na dzień , nie pomagał mi kompletnie więc przestałam go używać ,ale za to w komplecie z Aknemycin plus. I tu się rozpłynę. Po pierwsze to był taki ból w pierwszym okresie ,że dostałam gorączki, z twarzy schodziła mi skóra , byłam cała czerwona i nie mogłam w nocy spać z bólu ! Tak było zawsze kiedy wracałam do tego leku, choć za każdym razem mniej bolało. Tyle , że to trwało tydzień czasem dwa , a potem nic już tak nie drażniło i ... zniknęły mi wszystkie  krostki i wszystkie blizny , nie został po nich żaden ślad. Byłam mimo niewielkiego cierpienia bardzo zadowolona.
Ostatni raz kupowałam go około 3 lata temu i jego cena wzrosła z 40 do prawie 70 złotych , niestety.

Ten lek ma świetną gąbeczkę którą się aplikuje .

c) na zmianę dostałam Epiduo -niewiele słabszy niż jego poprzednik i nie w płynie , a w postaci maści. Z niego również byłam zadowolona .Cena to około 40 złotych w czasie gdy go stosowałam.

Dzięki tym lekom i dobrej prowadzącej pani dermatolog wygoiłam moją twarz. 
5. W okresie gdy odstawiałam je korzystałam z Ziaja med na trądzik różowaty . Kosztował koło 12 złotych i był dostępny w aptekach :) Pomagał mi na punktowe wypryski i gdy pojawiły się te większe.
6. Na studiach używałam także Pharmaceris z kwasem migdałowym 5 %. Całkiem niezły , lecz kosztuje 40-50 złotych . Jest wydajny ,ale pozostawia nieprzyjemne uczucie skorupki kiedy się nim posmaruje twarz. Skuteczny jest  również , chociaż dla mojej cery odpowiedni był raczej ten 10 %.

7. Olejek z drzewa herbacianego. Hmmm , nie każdy lubi tego tego typu zapachy. Czytałam że powinno się go rozcieńczać , co wysusza . Jednak to zależy od skóry ! Moja nie reagowała na rozcieńczony niestety. Jest wydajny, niedrogi i łatwy w aplikacji.
Nie mam pojęcia jak jest z dostępnością , ja dostałam go w sklepie zielarskim :)

8. Aktualnie stosuję mniej radykalne środki. 
Mój ulubiony to TORMENTIOL , nakładam go na noc , chociaż można nim bardzo wybrudzić pościel. Jest również tani ,ale działa ,redukując także blizny i zaczerwienienia . Potrzeba jednak czasu dłuższego niż jeden dzień aby zobaczyć efekty.
Poza tym czasami używam Kremu ochronnego Bambino- gdyż zawiera cynk i też zmniejsza wypryski.

Mama zaopatrza mnie co jakiś czas w RUGARD-vitamin krem.  Firma ogólnie ma dobre produkty. Jest mega tłusty , ale także dobrze zwalcza wypryski.


W sumie to tyle jeśli chodzi o moją dotychczasową przygodę. Stosowałam wiele więcej kosmetyków i np. Amolu czy ziół szwedzkich , maści nagietkowej itp. Czasami używałam żeli z NIVEA , toników z Under Twenty , Johnson & Johnson ,ale nie rozpisuje się o nich gdyż nie dawały żadnych efektów. 


Jeśli macie na prawdę problemy ze skórą lepiej udać się do dermatologa niż napykać sobie biedy,  Mi udało się jakoś to naprawić ,ale mojemu bratu nie do końca . 

Bądżcie jednak dobrej myśli
Pozdrawiam! 

Zobacz także

4

  1. do momentu epiduo wszystko na sobie testowałam, ale wieki temu i już nie pamiętam działania ;p za to kuszą mnie te kosmetyki z kwasem od pharmaceris i kiedyś na bank do mnie trafi któryś z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pharmaceris jest dośc dobry , chociaż mówię , ja korzystałam z 5% i był trochę za słaby, na mnie ogólnie nie działają słabsze leki :) Tylko ma konsystencję i zastyga podobnie do benzacne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trądzik wyleczyłam za pomocą kremu ze śluzem ślimaka :) więcej pisałam o nim na moim blogu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam to za sobą , ale czasem jak mnie wysypuje to używam głównie termentiolu ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!