Kilka słów o szamponach za 20 złotych +

23:57:00

Witajcie !

Tego posta piszę już od czwartku, ale zawsze jest tak że coś wypadnie . Dzisiaj już nie pozwoliłam aby cokolwiek mi przeszkodziło.

Zeszły tydzień był pełen emocji. Byłam na najlepszej imprezie w mieście- Freaky Friday z szalonymi koleżankami. Nie da się zaprzeczyć że było świetnie
a oto pamiątka

życzę każdemu tak fajnych imprez! :)


Przechodząc do meritum dzisiejszego posta zajmiemy się dziś szamponami , które kosztują około 20 złotych, wszystkie raczej tę sumę przekraczają.

Testowałam na swoich włosach 3 z nich Dove Pure care dry oil ,Tołpa botanic -czarny owies i Schwarzkopf essence ultimate mineral strenght.


Zacznę od najsłabszego z nich. Jestem zdecydowanie na nie jeśli chodzi o Dove! Uwielbiam tą markę i generalnie odżywki i szampony są mi bliskie ,tym razem tak nie było .Dawałam mu nie wiem ile szans, ale przez 2,3 miesiące stosowania zawsze kończyło się tym samym. Mianowicie moje włosy stawały się po nim niczym siano, nie dało się ich kompletnie rozczesać , nawet po użyciu odżywki . W dodatku tak nieprzyjemnych włosów w dotyku to ja chyba w życiu nie miałam.

skład:

Szampon na moich suchych włosach nie sprawdzał sie totalnie, natomiast znam osoby którym służy (jedna mieszka ze mną pod jednym dachem). U tych osób szampon ładnie nawilżał włosy i sprawiał , że wyglądały o wiele lepiej i zdrowiej. Dlatego też nie spisuję go na straty, po prostu nie jest dla każdego . 


Kolej na tołpę. Jeśli chodzi o skład literki są tak minimalistyczne, że mój aparat w telefonie ich nie wyłapuje, a Nikon ładuje się dopiero. Możecie na skład zerknąć tutaj. Cóż mogę powiedzieć o tym produkcie. Na pewno lepszy od Dove ,pod względem składu i działania. Kupiłam go razem z odżywką iw  komplecie spisują się świetnie .Ciężko się pieni,trzeba go dobrze rozrobić z wodą i dość dużo nałożyć. Podobnie jak poprzedni szampon pozostawia niezbyt przyjemne w dotyku włosy ,szczególnie podczas mycia, ale w połączeniu z odżywką rozczesuje się całkiem ładnie. Po wyschnięciu włosów nadaje im zdecydowanie zdrowszy wygląd, plus pięknie pachnie ma tak delikatny zapach że chce się jeszcze i jeszcze :) 

Pora teraz na ostatni produkt . Zdecydowanie numer jeden spośród tych 3! Schwarzkopf Essence Ultimate Mineral Strenght Po pierwsze piękny delikatny zapach, po drugie nie używamy go dużo- jest wydajny. Kolejne piękne opakowanie-choć to mało ważne. Ujarzmia suche włosy i nadaje im blask.Zdecydowany brak nieprzyjemnych w dotyku włosów i bez odzywki też można je swobodnie rozczesywać . Jest to tak na prawdę jeden z wielu szamponów, z ktorych jestem szczególnie zadowolona . Kolejny raz wydałabym tę sumę na niego. Włosy są zdrowsze , wygładzone mięciutkie i chce się do nich przytulać i na nie patrzeć. Skład ma podobny do Dove więc nie wiem dlaczego taka różnica w działaniu.

O szamponach to już wszystko .
Pochwalę sie jeszcze że byłam dziś u kosmetyczki i chyba pierwszy raz moje paznokcie wyglądają w miare estetycznie ,ale czeka mnie jeszcze dużo pracy. Dlatego zainwestowałam w dwa produkty z serii Sally Hansen i zobaczymy co zdziałają :)

Na dobranoc ciekawostka, bo powoli pojawiać zaczyna się słońce na niebie i pewnie większość niedługo zainwestuje w kremy z filtrem uv. Otóż moje drogie , jeśli kupujecie sobie krem na plażę sprawdźcie koniecznie czy nie zawiera on tlenku tytanu, bo choć nikt się wam do tego nie przyzna w większości przypadków to tlenek fotochemiczny i zamiast sobie pomóc możemy nabawić sie raka skóry . Uważajcie na siebie !

Pozdrawiam 



Zobacz także

7

  1. Jako trzeci czyli najlepszy to Schwarzkopf?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadłam na to ze tak :P może dopisz jeszcze do recenzji bo ja ślepa nie widzialam tołpy na zdjęciu :)

      Usuń
    2. hehe , to jedne z moich pierwszy recenzji więc pewnie mają jakieś tam mankamenty ;)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam Tołpę to pewnie kupiłabym ten w pierwszej kolejności. :-) Dzięki za recenzje, muszę kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy niespecjalnie lubią takie produkty ,ale ja i tak je zmuszam do tego by polubiły, co jak co ale ileż można być wybrednym! ;D

      Usuń
  3. Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o Schwarzkopf nigdy nie byłam zadowolona. Nawet jak kupiłam spray do rozjaśniania włosów z tej firmy (wcześniej używałam żelu koloryzującego z loreal (sunkiss) i sprawował się świetnie, miałam po nim idealne włosy zero łupieżu) miałam wysuszoną skórę głowy itd. Więc chyba się skuszę na 2 pierwsze propozycje ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie się sprawdzal, miałam go już dwukrotnie a rzadko wracam do danego szamponu. Włosy są lśniące, pieknie pachna i ładnie się po nim układają ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!