Let's zumba !

22:51:00

Witajcie !

Wiosna się zbliża wielkimi krokami i należy zadbać nie tylko o cerę i włosy ,ale i o swoje zdrowie i kondycję . Dlatego dziś chcę was namówić do spróbowania czegoś , co daje nie tylko niezwykłego kopa i radość, ale też jest doskonałym pomysłem na zastąpienie zwykłych ćwiczeń czymś ciekawszym.
O czym mowa ?  Oczywiście o ZUMBIE lecz nie każdy wie , co to takiego.

Wikipedia mówi :"Zumba – taniec zainspirowany połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitnessZumba zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku. Choreografia Zumby łączy hip-hopsocasambasalsamerenguemambosztuki walki, oraz elementyBollywood i tańca brzucha. Wykorzystywane są także elementy treningu siłowego
Dużo tego, gdy się tak na to patrzy. Może się to także wydawać trudne. Nic bardziej mylnego. Nie chodzi o to by być ekspertem w tańcu - mi momentami wcale nie idzie i jestem taneczną łamagą. Chodzi przede wszystkim aby dobrze się bawić i zapewnić sobie trochę ruchu.

Z Zumbą spotkałam się po raz pierwszy na pierwszym roku moich studiów podczas dni sportu, gdzie uczyłyśmy się "zamiatać, myć podłogę ,odkurzać " i innych ruchów , które okazały sie dość proste do wykonania :) Było przy tym mnóstwo śmiechu i energii , pdodatkowo chociaż nikt się wcześniej z tym nie spotkał wszyscy się dobrze bawili i większość na zumbie została.

Chodziłam na zumbę przez pół roku i musiałam przerwać treningi z wielu powodów. Brakowało mi tego cały czas. Dlatego bywałam na maratonach. 3 godziny tańca, wyobrażacie sobie to ? Na drugi dzień wstawało się z takimi zakwasami , że szkoda gadać,ale za to zupełnie szczęśliwym!
Po sporej przerwie bałam się tańczyć lecz w miarę szybko nadrobiłam zaległości. Myślałam, że brak ćwiczeń przez ponad pół roku sprawi że będę osłabiona i po kilku minutach odechce mi się i wyjdę z sali. Jednak nie czuję się źle ,a wręcz cudownie i na zumbę chodzę codziennie . Choć ciało mi drży po wyjściu , to zakwasów nie miewam.

Zumba jest świetnym treningiem , leją się litry potu i litry popijanej wody. Przygotować należy sobie oprócz butli wody ,dobre buty - ja mam niby Nike w których chodziłam ,ale nie nadają się kompletnie. Często nie jestem w stanie wykonać wielu ruchów , a potem bolą mnie stopy. Dlatego buty nie na płaskiej lecz wyprofilowanej podeszwie i najlepiej lekkie :)

Co ponadto ? Ręcznik , który ja zawieszam na butelce żeby nie plątał się pod nogami i podłodze pełnej zarazków. Choć nie jest rzeczą niezbędną warto go mieć.

Zakładamy też oczywiście wygodne ubranie ,w którym nie poczujemy się skrępowane i będziemy w stanie wykonać każdy ruch. Najlepiej nadaje się do tego top i leginsy albo spodnie dresowe.

Zumbie towarzyszy bardzo fajna muzyka, często taka jakiej nie spotkacie w radio. Jednak wiele nut pochodzi z naszej codzienności , to hity które być może lubicie. Generalnie wprawia ona w dobry nastrój.

Najważniejsza rzecz- dobre nastawienie należy ze sobą zabrać koniecznie. Instruktorzy zumby nie każą wam być idealnymi, mają mnóstwo energii i oczekują od was , że będziecie się dobrze bawić. Nie patrzcie że komuś idzie lepiej , komuś gorzej tyko poczujcie to! Jakby nikt poza wami nie istniał-oczywiście w granicach rozsądku , aby inni od nas nie oberwali przez to zbyt mocno, bo deptanie zawsze się zdarza , nawet najlepszym :)

Zdarza mi się, że jak mój chłopak nie widzi to tańczę w pokoju . Przed i po treningu jestem tak naładowana, jakby ta godzina to było za mało. Nigdy nie lubiłam ćwiczeń i wuefu ,ale to szaleństwo zmieniło moje nastawienie . Zapraszam do wypróbowania !

Pozdrawiam




Ps. Piszę o zumbie jako o metodzie poprawy kondycji i przede wszystkim samopoczucia. Nie oczekujcie ,że po takich treningach sie chudnie. jest to oczywiście możliwe ,ale każdy z nas jest inny i na jednego podziała to również jako reduktor masy na innego nie :)

Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!