Końcówki wróćcie do normy . Trochę o trzech produktach , które dają włosom nawilżenie i podobno sklejają końcówki ..

17:22:00

Witajcie :)

Moje nieregularne pisanie powinno sie dawno temu skończyć ,ale niestety nie wszystko się da na raz :)

Ostatnimi czasy jeszcze bardziej dbam o włosy , chociaż suszarka na pewno im nie służy. życie w ciągłym biegu, to po prostu codzienność w tych czasach .Jednak i ten pośpiech na moich włosach się odbije. Dzisiaj chciałam wam pokazać trzy produkty ,które od jakiegoś czasu mam w swoim składziku ,a mianowicie Loreal elvital Anti haarbuch (wersja niemiecka tego oleju stąd ta dziwna nazwa) ,Garnier Fructis serum goodbay damage oraz Farouk marki CHI -Pearl Complex.


Najdłużej jest ze mną Garnier. Jestem dość zadowolona. Przede wszystkim ma piękny zapach, ale to nie jest najistotniejsze.Dość dobrze nawilża ,ale nie wchłania się szybko. Usunięcie go z rąk wymaga sporej dawki mydła. Ponadto obciąża włosy dość mocno i nie zawsze wyglądają dobrze.  Ukryte w nim olejki znajdują sie w niewielkich ilościach zaraz za napisem Parfum ,co niekoniecznie dobrze o nim świadczy. Na pewno chwali się cenę gdyż jest bardzo wydajny. Jeśli chodzi o zlepianie końcówek, to możemy o tym zapomnieć. Owszem włosy wyglądają zdrowiej ,ale na złamane końcówki to tylko nożyczki :)


Kolejny z moich ulubieńców z L'oreal. Moje włosy bardzo lubią produkty  tej firmy. Olejki dostałam z zagranicy . Podobnie jak Garnier pięknie pachną,ale zdecydowanie lepiej się wchłaniają. O czym zapomniałam wspomnieć to na pewno to , że włosy po obu tych olejkach wymagają dłuższego suszenia.  Nie obciążają włosów tak mocno i sprawiają że są mięciutkie jak u kaczuszki jak moja mama mówi na coś mega miękkiego . Ponadto jest bardzo wydajny ,ale droższy niż garnier . W Polsce nie widziałam w takim wydaniu ,ale za to w większych buteleczkach i raczej prostokątnych.
Seria jest magiczna i szczerze polecam . Na pewno nie skleja końcówek  ale i tak fajniejsze włosy się robią :)


To cudeńko dostałam od dziewczyny na wymiankach a przywiozła je z Anglii. Patrzę made in USA możliwe , że dobre. Jest to bardzo przyjemny jedwab w  płynie. Cudowny zapach , mała buteleczka a duża wydajność plus po prostu świetne działanie . Ujarzmia włosy świetnie, wygładza nadaje miękkość i jest po prostu świetny . Nawet dłonie mam przyjemnie nawilżone po jego użyciu. Nie mogę nigdzie znaleźć jego składu ponieważ dostałam go bez pudełeczka.Wiem jednak , że pochodzi  z wyższej półki i na prawdę warto go stosować. Włosy stają sie piękniejsze!

Podsumowując jestem zadowolona ze wszystkich tych produktów chociaż na pewno Farouk jest z nich najlepszy , najlepiej się wchłania i możemy go stosować nawet na suche włosy :) Polecam go dziewczynom , które często mają problem z włosami suchymi, kręconymi . Ogólnie wszystkie te produkty są dość dobre i jeśli chodzi o cene i o efekty. Jak wiadomo , nie każdemu jednak prypasują
Pozdrawiam serdecznie


Zobacz także

Komentarze 2

  1. Nie miałam jeszcze tych produktów! Chyba któreś przestestuje :*
    Dziekuje za komentarz u mnie :*
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam szczególnie ten jedawb z chi jest na mintishop bodajze i to nawet całkiem niedrogo bo chyba koło 5 zł ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)