Książki

Książkowe mole.

Witajcie !

Upały na dobre powstrzymują mnie od wychodzenia z domu dalej niż na łąkę za domem , aby pies mógł się wyhasać. Jutro mam nadzieje w końcu nad jezioro. Tym , którzy nie byli polecam z całego serca jezioro Lubikowskie , idealne zarówno dla nurków , jak i dla dzieci oraz miłośników czystej wody 🙂

Dzisiejszy post będzie jednym z wielu z tego cyklu. Książki które będę Wam polecać przeczytałam  i podobały mi się mniej lub bardziej. Jestem nadal nieposkromioną romantyczką i większość książek będzie raczej kobieca.

Na pierwszy ogień idzie oczywiście „Najdłuższa podróż”Nicholasa Sparksa . Całkiem niedawno zaczęło się robić wokół niej głośno. Ja wpadłam na nią rok temu w księgarni internetowej Matras . Okładka książki niekoniecznie mi się spodobała i kojarzyła z odrobinę tandetną historią. W skrócie ona i on , uwikłani w miłosne perypetie . Wydaje się, że nic ciekawego. Jednak jest tam jeszcze jedna postać którą poznajemy jako starszego pana wybierającego się w podróż ,pomimo swego sędziwego wieku i wielu przeciwskazań . Powoli odkrywamy dwie całkiem różne historie , a jednak na końcu drogi tych całkiem obcych sobie osób schodzą się w najmniej oczekiwanym momencie. Dlaczego polecam tę książkę ? W dzisiejszym świecie pozbawionym uczuć ta książka może przywrócić wiarę w człowieka. Jest wspaniałą historią na pochmurny ,letni dzień.

Albert Wass”Czarownica z Funtinel”. Lubię kupować książki z przypadku. Wchodzę do Matrasa bądź Empika , szperam między półkami i wybieram książki według działu bądź czytając 3 zdania z okładki. Zazwyczaj jest to dobry wybór ,tak było w tym przypadku. Piękna złotowłosa dziewczyna przegrana jest od samego początku. Jej chatka na uboczu intryguje wielu, a jednak nikt nie interesuje się dzieckiem pozostawionym samemu sobie. Dziewczyna dorasta i doprowadza do wielu kłótni, aż w końcu traci wszystko co ma. Mamy oczywiście ofiary tej tak zwanej „czarownicy” , która nikomu osobiście krzywdy nie robi. W końcu poznaje ludzi dobrych , skorych do pomocy . Ponownie traci wszystko na czym jej zależy i co kiedykolwiek obdarzyła uczuciami. Historia jest ciekawa , choć przyznam że byłam gotowa zrezygnować na początku książki. Dziś przeczytałabym ją chętnie ponownie. Nie dla każdego, może wydawać się ciężka. Polecam chociaż spróbować ugryźć kawałek tej opowieści  z zagłębi puszczy.

Tak się zastanawiałam co by jeszcze dziś dorzucić i mam. Katarzyna Michalak „Poczekajka”. Jeszcze przy żadnej książce się tak nie napłakałam ze śmiechu, a wszystko zaczyna się od sabatu czarownic. Tak właśnie, aż sama przecierałam oczy czy aby na pewno taką książkę wybrałam. Potem ciągnie się dalej życie młodej pani weterynarz , która poszukuje swojego księcia z bajki. Zwierzaki potrafią umilić czas i to w takim stopniu , że łzy same się leją. Niestety moja mama myślała że to jej książka i ją oddała . Losy ludzkie potrafią się toczyć bardzo różnie i o tym także możemy się przekonać czytając opowieść.  Co do samej autorki polecajka jej książek pojawi się niebawem , jak tylko skończę czytać pewną serię. Tymczasem gdy macie zły dzień , warto sięgnąć dla rozluźnienia po tę książkę.

 

miłego wieczoru !
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl