Kamill shower gel.

20:04:00

Cześć dziewczyny!
Nie wiem czemu,ale po mimo bardzo słonecznych dni jestem nadzwyczaj ospała. Dodatkowo, nawet czekolady mi się specjalnie nie chce pić czy robić. Wciąż męczę Pottera, ale niewiele mi już zostało.

Był taki dzień wakacji , że wpadłam jak szalona do Lidla po ubrania potrzebne mi na siłownię i trafiłam przy kasie na półkę zastawioną żelami z serii Kamill i to o nich trochę Wam opowiem.

Markę Kamill znałam już wcześniej , ponieważ często pojawiały się u nas w domu kremy do rąk. Były one jednymi z moich ulubionych ze względu na brak efektu spoconych rąk i bardzo delikatny zapach. Jednak nie wiedziałam, że w ofercie znajdują się także żele.



Skusiły mnie wyglądem ,zapachami i ceną.
Żele nie pienią się zbyt dobrze i można je zdecydowanie sklasyfikować do mało wydajnych. Mają też raczej rzadką, płynną konsystencję , co powoduje wylewaniu zbyt dużych ilości jeśli się niezbyt uważa. Jednak na skórze rozprowadzają się dość dobrze i pozostawiają po sobie miłe uczucie gładkości oraz świeżości.

Nie ma też co narzekać na cenę, ponieważ nie należy do najwyższych. Za 250 ml zapłacimy 3,33 złotych.

Oczywiście to co dla mnie ma bardzo duże znaczenie to zapach , a mamy ich dość sporo oliwkowy, różany, rabarbarowy, aloesowy, cytrynowy, delikatny rumianek, gładkość mleka . to te z którymi się spotkałam jest ich trochę więcej tutaj. Zapachy są bardzo delikatne, no może poza rabarbarem czy cytryną , które są zdecydowanie bardziej wyczuwalne. Niektóre dość oryginalne , przykładem też może być niewymieniony przeze mnie zapach czekolady z miętą. Pewnie  gdyby nie odezwało się coś w mojej głowie wykupiłabym każdy , który był aktualnie dostępny.

Podoba mi się tez samo opakowanie , jest proste, a zarazem ładne. Dodatkowo korzysta się z niego świetnie, nie ma mowy o problemie wylania resztek z buteleczki. Łatwo je otworzyć i wylać na dłoń żel.

Składy wszystkich tych żeli sa bardzo do siebie podobne i w sumie równią się składnikami takimi jak ekstrakty z danej rośliny .


Przykładowy skład :AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE(wpływa na konsystencję), COCAMIDOPROPYL BETAINE (substancja pianotwórcza) , PARFUM, COCO GLUCOSIDE(emulgator), GLYCERYL OLEATE(emolient), CITRIC ACID, DENATONIUM BENZOATE(substancja powstrzymująca przed zjedzeniem), SODIUM SULFATE(substancja myjąca), SODIUM BENZOATE(substancja konserwująca, jej stężenie nie może przekroczyć 0,5%), POTASSIUM SORBATE(substancja konserwująca), LIMONENE(kompozycja zapachowa), CI 16035(barwnik)

Bardzo polubiłam te żele, mimo ich małej wydajności. nie uczuliły mnie i pozostawiają przyjemny zapach na skórze. Myślę , że warto wypróbować, tym bardziej że nie kosztuje nas zbyt wiele. Mam nadzieję , że natknę się kiedyś na tą czekoladę z miętą.

Miałyście ? Sprawdziły się czy średnio ? 

Pozdrawiam !




Zobacz także

28

  1. Ja w Lidlu kupiłam kiedyś żele Finale Cosmetics (chyba, albo podobna nazwa) ale oprócz granatowego było to coś w stylu galaretki która w kontakcie z wodą czy ciałem zamieniala się w wodę o danym kolorze i zapachu, było to mało wydajne i średnio dało się tym myć XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle nie kupuję kosmetyków w Lidlu , chyba że znam markę bo do tych które oni mają podchodzę raczej z dystansem ;)

      Usuń
  2. Warto spróbować, bo cena jest niewielka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za kosmetykami z Lidla, czy Biedronki.. Ale może po prostu jestem uprzedzona ;)

    Zapraszam tutaj oraz na swojego bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno jest jeśli chodzi o kosmetyki wydawane przez marki biedronkawe czy lidlowskie ;) ale Kamill znam z niemieckich sklepów i rosmanna

      Usuń
  4. Ja osobiście kilka kosmetyków z Lidla wypróbowałam i lubię żel do twarzy Cien, kiedyś był świetny szampon z wyciągiem z szyszek chmielu - teraz go nie widzę. Kremy do rąk Cien też są dobre i bardzo wydajne ;)
    Jeśli chodzi o Kamill to uwielbiam żel o zapachu rabarbaru! Mniam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam rabarbarowy, ale póki co używam ten z różą ;) Cien jakoś specjalnie mnie nigdy nie kusi i tutaj właśnie widać moje uprzedzenia ;D

      Usuń
  5. Żeli nie miałam, ale kremy znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tę serię z opakowania, ale nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdza się całkiem okej, ale i tak najbardziej lubię Dove ;)

      Usuń
  7. mialam jeden ten zel ale nie bylkam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwie się, nie każdemu mogły przypasować :)

      Usuń
  8. Raczej po te żele nie sięgam. Mam swoje ulubione z Hipp lub Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hipp też bardzo lubię,ale żeli nie kupowałam. Nivea natomiast nie jest moim ulubieńcem (:

      Usuń
  9. Bardzo podobają mi się ich zapachy. ;)
    Lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapachy są ciekawe, jeśli tak to można ująć ;)

      Usuń
  10. Nigdy ich nie miałam, warianty zapachowe bardzo mi się podobają no i oczywiście cena :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. gdybym nie natknęła się przypadkiem w Lidlu , to pewnie wcale bym ich dziś nie miała ;)

      Usuń
  12. żeli pod prysznic Kamill nie znam, ale za to krem do rąk lubię bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci kiedyś spróbować, jak na nie trafisz. Może ich nie pokochasz, a może jednak zdobędą Twoją sympatię , kto wie ;)

      Usuń
  13. Miałam ten czerwony z rabarbarem :) Był bardzo orzeźwiający :) Ostatnio wąchałam też ten zielony z oliwkami i pamiętam, że spodobał mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak , zdecydowanie , miałam ochotę spróbować każdego :D Ostatecznie kupiłam dwa, pozostałe 2 należą do mojej mamy ;)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. u mnie póki co różany podbił serce, ponieważ zostawia bardzo gładką skórę ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!