Maska Aloesowa NATUR VITAL. Naturalne nawilżenie.

16:12:00

Witajcie !

Wszystkie kosmetyki ,które mi się teraz kończą są w zielonych opakowaniach. Między innymi znalazła się pośród nich maska Natur Vital -dość znana w blogosferze. Postanowiłam ją wypróbować ponieważ rzadko kiedy coś działa na moje super suche włosy.

Maska ta w swym składzie ma sok z liści aloesu , którego jest w niej dość dużo. Jak wiadomo aloes ma bardzo dobre właściwości nawilżające.

Aloes to sukulent , który ma bardzo dobre właściwości przeciwzapalne , sprawdza się idealnie w nawilżaniu, można go także przykładać w miejsca zapalne , gdy tworzą się spore ropnie- wyciąga z nich ropę. Mówi się , że aloes zapobiega też procesom postarzania się skóry.



Znajdziemy też ekstrakt z owoców jałowca, który doskonale nadaje się do przetłuszczającej się skóry głowy.


Jałowiec ,a właściwie jego owoce ,jest rośliną która może pomóc nam przy przeziębieniu, w walce z cellulitem- oczyszcza organizm z toksyn,, zwalcza łupież ,  a olejki uzyskane z owoców działają odkażająco.

 Jest też oczywiście odrobina pantenolu i środki zabezpieczające trwałość maski.

Konsystencja tego produktu jest zdecydowanie odpowiednia dla maski- dość gęsta. Potarta w palcach sprawia wrażenie mocno śliskiej. Bezproblemowo możemy ją nałożyć na włosy i skórę głowy . Zapach natomiast , jak kto lubi, dla mnie trochę drażniący , nie przepadam za nim szczególnie.
Opakowanie czasami ciężko otworzyć i nie jest też zbyt ładne czy zachęcające do zakupu.




Maskę wcale nie łatwo dostać, pojawia się najczęściej w drogeriach Natura, a jej cena bez promocji wynosi około 20 złotych.
Maksa jest dość wydajna , choć ja nakładam jej sporo. Miałam ją  jakieś trzy czy cztery miesiące.

Maska w przypadku moich włosów raz działała ,a raz nie . Przynajmniej nie odczułam jakiejś rażącej różnicy po jej zastosowaniu na początku, a dodatkowo denerwował mnie zapach. Potem jednak pojawił się przełom i byłam nią zachwycona. Szczególnie spisała się po nałożeniu jej na włosy zaraz po zmyciu kleju lnianego. To połączenie okazało się idealne i włosy zdecydowanie po nim odżyły. Za co jeszcze muszę ją pochwalić , to zdecydowanie działanie na skalp. Nie przetłuściły włosów, a mój podrażniony skalp przestał swędzieć i czułam zdecydowana ulgę.

Zdecydowanie polecam wypróbowanie tej maski tym z problemami skóry głowy, przetłuszczającym się skalpem , i tym , którzy potrzebują swoje włosy nawilżyć .Moim zdaniem tej masce trzeba dać czas , bo czasami na początku nic nie widać. Tylko , że mocno przesuszone włosy też od razu nie odżyją ;)

Miałyście już tą maskę ? Sprawdziła się ?


Pozdrawiam

Zapraszam również na facebooka ,a jeśli macie ochotę na trochę prywaty możecie zajrzeć na instagram ;)


Zobacz także

40

  1. Bardzo lubię aloes w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tej maski, ale wiem, że aloes to cudowny naturalny kosmetyk, który pomaga na wszelkie dolegliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tej maski, ale pamiętam jak moja prababcia robiła z aloesu różne cuda. Idąc jej śladem od pół roku hoduję aloes na parapecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja aloes przykładałam do wyprysków, ale niestety mimo zdecydowanie lepszej ręki mojej mamy do kwiatów aloes padł trupem a ja choćbym chciała to obawia się ze ukatrupie kolejna roślinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam aloes ,dlatego się skuszę na tę maskę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aloes działa cuda! Uwielbiam takie maski. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa ta maska :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Slyszalam o niej ale nie mialam okazji wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba przy następnej wizycie w Naturze poszukam tej maski :)
    Ps. zapraszam również do siebie http://gosiakks.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam, ale tylko dlatego, że nie widziałam jej w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szukałam jej w Naturze i nigdy jej nie znalazłam, ale może to i dobrze bo nie lubię masek które raz działają, a raz nie. Wolę pewniaki. Chociaż po Twojej recenzji może jak ją w końcu znajdę to się skuszę...bo borykam się z problemem przetłuszczającej się skóry głowy i suchymi włosami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam chyba szczęście ,bo trafiłam na nią i jeszcze była w promocji :) świetnie nawilża skalp ,ale nie przetłuszcza przy tym włosów

      Usuń
  12. Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam skromną nadzieję , że znów ją kupię gdy wrócę do Szczecina ;)

      Usuń
  13. To może być coś dla mnie, może jak gdzieś ją spotkam to kupię :) również obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co prawda łatwo jej zdobyć nie można, ale warto poszukać ;)

      Usuń
  14. Pierwszy raz się z nią spotykam.
    ps.zostaję u ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się niezmiernie ;) , skoro pierwszy raz proponuję poznać się z nią bliżej kiedyś ;)

      Usuń
  15. Chcę ją wypróbować ale nie po drodze mi z kupnem jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niby do Natury mam blisko , ale jakoś niespecjalnie chce mi się chodzić pod górkę ;D

      Usuń
  16. Bardzo lubię aloesowe kosmetyki, więc możliwe, że wypróbuję tą maskę jak zużyję zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie tez jestem w trakcie zuzzużywania zapasów ;) działanie aloesu uwielbiam sam zapach kosmetyków juz niekoniecznie

      Usuń
  17. Nie miałam jej jeszcze, najpierw muszę wykończyć swoje zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jej, ale chyba pora to zmienić. =)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi aloes często puszy włosy, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było na szczszczęście takiego efektu , ale to chyba zależy od włosów

      Usuń
  20. nie znam, ale dałabym jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry pomysł :) jak tym razem stawiam na sylveco u maskę lniana ;)

      Usuń
  21. Ta maska już od dawna mnie kusi, żeby ją przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatecznie uległam pokusie i teraz musze poszukać nowego opakowania ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!