Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja włosów

Maska Aloesowa NATUR VITAL. Naturalne nawilżenie.

Witajcie !

Wszystkie kosmetyki ,które mi się teraz kończą są w zielonych opakowaniach. Między innymi znalazła się pośród nich maska Natur Vital -dość znana w blogosferze. Postanowiłam ją wypróbować ponieważ rzadko kiedy coś działa na moje super suche włosy.

Maska ta w swym składzie ma sok z liści aloesu , którego jest w niej dość dużo. Jak wiadomo aloes ma bardzo dobre właściwości nawilżające.

Aloes to sukulent , który ma bardzo dobre właściwości przeciwzapalne , sprawdza się idealnie w nawilżaniu, można go także przykładać w miejsca zapalne , gdy tworzą się spore ropnie- wyciąga z nich ropę. Mówi się , że aloes zapobiega też procesom postarzania się skóry.

Znajdziemy też ekstrakt z owoców jałowca, który doskonale nadaje się do przetłuszczającej się skóry głowy.

Jałowiec ,a właściwie jego owoce ,jest rośliną która może pomóc nam przy przeziębieniu, w walce z cellulitem- oczyszcza organizm z toksyn,, zwalcza łupież ,  a olejki uzyskane z owoców działają odkażająco.

 Jest też oczywiście odrobina pantenolu i środki zabezpieczające trwałość maski.

Konsystencja tego produktu jest zdecydowanie odpowiednia dla maski- dość gęsta. Potarta w palcach sprawia wrażenie mocno śliskiej. Bezproblemowo możemy ją nałożyć na włosy i skórę głowy . Zapach natomiast , jak kto lubi, dla mnie trochę drażniący , nie przepadam za nim szczególnie.
Opakowanie czasami ciężko otworzyć i nie jest też zbyt ładne czy zachęcające do zakupu.

Maskę wcale nie łatwo dostać, pojawia się najczęściej w drogeriach Natura, a jej cena bez promocji wynosi około 20 złotych.
Maksa jest dość wydajna , choć ja nakładam jej sporo. Miałam ją  jakieś trzy czy cztery miesiące.

Maska w przypadku moich włosów raz działała ,a raz nie . Przynajmniej nie odczułam jakiejś rażącej różnicy po jej zastosowaniu na początku, a dodatkowo denerwował mnie zapach. Potem jednak pojawił się przełom i byłam nią zachwycona. Szczególnie spisała się po nałożeniu jej na włosy zaraz po zmyciu kleju lnianego. To połączenie okazało się idealne i włosy zdecydowanie po nim odżyły. Za co jeszcze muszę ją pochwalić , to zdecydowanie działanie na skalp. Nie przetłuściły włosów, a mój podrażniony skalp przestał swędzieć i czułam zdecydowana ulgę.

Zdecydowanie polecam wypróbowanie tej maski tym z problemami skóry głowy, przetłuszczającym się skalpem , i tym , którzy potrzebują swoje włosy nawilżyć .Moim zdaniem tej masce trzeba dać czas , bo czasami na początku nic nie widać. Tylko , że mocno przesuszone włosy też od razu nie odżyją 😉

Miałyście już tą maskę ? Sprawdziła się ?

Pozdrawiam

Zapraszam również na facebooka ,a jeśli macie ochotę na trochę prywaty możecie zajrzeć na instagram 😉

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl