Kolorowanki dla dorosłych. Sposób na stres i kreatywne myślenie.

18:42:00

Cześć!

Ostatnio posty przesuwają się u mnie trochę. Jest to związane z wyjazdami,z trybem życia, wyzwaniami i generalnie ze wszystkim po trochu. Starałam się narzucić sobie tempo pisania, ale niestety w październiku wszystko uległo rozregulowaniu.

 Po raz kolejny pojawia się nietypowy post , tym razem zamiast książek będzie polecajka dotycząca kolorowanek. U wielu z Was widziałam takie i pierwsze co, to mnie po prostu zdziwiło. Można powiedzieć, że byłam zaskoczona i rozbawiło mnie wewnętrznie. Kiedy jednak przegląda się ileś tych postów, to człowiek zaczyna się zastanawiać po co to komu.





Poczytałam trochę o nich i generalnie, jako że jestem człowiekiem stale podłączonym do wysokiego napięcia, postanowiłam w nie zainwestować. Stres jest moim wrogiem, często mobilizuje mnie do działania, ale nie potrafię już z nim walczyć. Pomyślałam, że kolorowanie to wcale nie taki głupi pomysł. Jeżeli chcecie sprawdzić i dowiedzieć się więcej zachęcam do przeczytania artykułu JESTEŚ ZESTRESOWANY, NIE MOŻESZ SIĘ SKUPIĆ? CHWYĆ ZA KREDKI! Króliczka doświadczalnego :)
Zamówiłam więc dwa egzemplarze w Matrasie, mianowicie "Zaczarowany las" Johanny Basford ,a drugą "Łapacz snów"i tutaj już nie widzę konkretnych autorów. Zamawiane przez internet na księgarnie wychodzą trochę taniej.
Oczywiście trzeba było zakupić również kredki. To był dopiero trudny wybór. Postawiłam na ołówkowe bambino , choć zawiodły mnie już w pewnych kwestiach.

Zawsze uwielbiałam rysować, ale nigdy nie łączyłam tego z pozbywaniem się stresu, kreatywnością czy poszukiwaniem własnego ja. Nie ma co wszystkiego wyolbrzymiać. Jednak kiedy spróbowałam po raz pierwszy poczułam się jakaś wyspokojona. Wciągnęło mnie to i mogłam tak siedzieć i wymieniać kolory. Szukać nowych wizji i połączeń.

To co początkowo wydało mi się głupie , okazało się przyjemne i w zasadzie odniosło jakiś tam mały sukces. Chociaż mój poziom stresu jest na tyle wysoki , że nie zbiję go za pomocą kolorowanek.

Najbardziej zachwycił mnie "Zaczarowany las" jest po prostu pięknie ilustrowany i jak dla mnie po prosu wraz z drugą kolorowaną autorki "Tajemny ogród" są najlepszymi pośród dostępnych. Ciekawa jest też "Atlantyda".

Ogólnie jeśli macie problem ze stresem ,albo brakuje Wam dziecięcej radości i czekolada nie przynosi skutków , to chyba wiecie co warto wypróbować.

Pozdrawiam

Zobacz także

Komentarze 38

  1. Nie ma co się śmiać, mi to pomaga:) Malowałam kiedyś z młodszą siostrą mojego TŻ i tak się na tym skupiłam, że zapomniałam o całym świecie:P
    Też mam kolorowankę dla dorosłych ale jeszcze bardziej mnie stresuje bo wszystkie kredki(12) mi się łamią a kupiłam sobie takie specjalne wodne:P cóż, przerzucę się na zwykłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie denerwuje że złoty nie jest złotym ,a srebrny zwykłym szarym hahah ;D

      Usuń
  2. Świetna sprawa takie kolorowanki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, są fajnie rozwijające. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zawsze coś innego niż książka do fizycznej np. :D

      Usuń
  4. Chyba wydrukuję sobie kilka kolorowanek z internetu, jakich widziałam już pełno (takich pięknych!), a jeśli rzeczywiście zadziała, zdecyduję się na jakąś książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez o tym myślałam ale poten mnie tak urzekły ze nie było odwrotu

      Usuń
  5. Widziałam ją już jakiś czas temu i bardzo mnie zainteresowała. Bardzo ciekawy sposób na rozładowanie stresu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza :) wiadomo ze mam dość wysoki poziom stresu wiec ciężko oczekiwać ze całkiem się go pozbede

      Usuń
  6. wydaje mi się że denerwowałoby mnie to, że np wyjechałam za linię czy coś takiego haha

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie głupie to, może i ja się skuszę na przetestowanie w ramach odstresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę że warto ; )mi się spodobało

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie mam za bardzo czasu na kolorowanki :(, w ogóle ostatnio mam go coraz mniej. Co do fizycznej....uff organy chyba są gorsze ;p, za to analityczna wieje nudą że hej :D
    Nie wiem dlaczego, ale nie wyświetlają mi się Twoje nowe posty w powiadomieniach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ze to przez zmianę nazwy bloga , musisz mnie chyba dodać od nowa :/narobiłam sobie biedy ta zmiana :( a co do organy u nas była prosta ale fizyczna mam praktycznie 3 semestry i często ludzie polegają na tym

      Usuń
    2. Oj ja też na zmianie bloga, a dokładnie adresu sporo straciłam ;/;/
      No właśnie nie - pokazuje że obserwuje, a międzyczasie nie mogę usunąć starego adresu....
      Przez 3 semestry - nie zazdroszczę, wcale a wcale :D

      Usuń
    3. eh , to nie mam pojęcia :( znaczy po raz 3 to sie nazywa fizykochemia ale nie dajmy sie nabrać nazwą to po prostu małą modyfikacja żebyśmy się nie połapali ,ale nie wyszło im to ;D

      Usuń
  10. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem takich kolorowanek. To dobry sposób nad odstresowanie się, ale obawiam się, że nie znalazłabym dla nich wystarczającej ilości czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja np. uczę się i potem siadam i koloruję ;) głównie w weekendy bo w piatki zawsze mam zaliczenia ;)

      Usuń
  11. Moim lekiem na stres jest.. niezawodna muzyka, taniec i obecność bliskiej osoby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to nie sprawdza się do końca ;(

      Usuń
  12. Fajna taka książka na odstresowanie :)
    Lepiej malować niż później żalować :))
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna mi się marzy taka kolorowanka, ale mam wrażenie, że dla mnie te obrazki mają za dużo szczegółów, chociaż póki nie spróbuję to się nie dowiem. :) Ale ilustracje naprawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych kolorowanek jest multum i te bardziej szczególowe i te mniej istnieją , jest w czym wybrać

      Usuń
  14. świetnie prowadzisz bloga! :) zapraszam również do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie dla mnie, ja pamiętam, że nawet jako dziecko w podstawówce strasznie nie lubiłam kolorować :D Za to do dziś lubię rysować ołówkiem i faktycznie mnie to relaksuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam trzy książki z serii kolorowy trening antystresowy i bardzo je lubię. Najprzyjemniej się koloruje słuchając audiobooka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od jakiegoś czasu przyglądam się tym kolorowankom...chętnie bym pomalowała pastelami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do pasteli nie mam cierpliwości, tym bardziej że tutaj jest sporo mały elementów

      Usuń
  18. Fajne te kolorowanki ja jednak na odstresowanie maluję obrazy lub wykonuje makijaże artystyczne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę ja nie mam jeszcze takiej wprawy w makijażach ;)

      Usuń
  19. Widziałam je już u kilku blogerek - czy to na blogu, na fejsie czy insta. Wydają się fajne, chociaż ja siedzę w kolorowankach i łamigłówkach dla dzieci - z maluchami od kuzyna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to metoda na odstresowanie , także warto było zainwestować

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)