Uncategorized

Kolorowanki dla dorosłych. Sposób na stres i kreatywne myślenie.

Cześć!

Ostatnio posty przesuwają się u mnie trochę. Jest to związane z wyjazdami,z trybem życia, wyzwaniami i generalnie ze wszystkim po trochu. Starałam się narzucić sobie tempo pisania, ale niestety w październiku wszystko uległo rozregulowaniu.

 Po raz kolejny pojawia się nietypowy post , tym razem zamiast książek będzie polecajka dotycząca kolorowanek. U wielu z Was widziałam takie i pierwsze co, to mnie po prostu zdziwiło. Można powiedzieć, że byłam zaskoczona i rozbawiło mnie wewnętrznie. Kiedy jednak przegląda się ileś tych postów, to człowiek zaczyna się zastanawiać po co to komu.

Poczytałam trochę o nich i generalnie, jako że jestem człowiekiem stale podłączonym do wysokiego napięcia, postanowiłam w nie zainwestować. Stres jest moim wrogiem, często mobilizuje mnie do działania, ale nie potrafię już z nim walczyć. Pomyślałam, że kolorowanie to wcale nie taki głupi pomysł. Jeżeli chcecie sprawdzić i dowiedzieć się więcej zachęcam do przeczytania artykułu JESTEŚ ZESTRESOWANY, NIE MOŻESZ SIĘ SKUPIĆ? CHWYĆ ZA KREDKI! Króliczka doświadczalnego 🙂

Zamówiłam więc dwa egzemplarze w Matrasie, mianowicie „Zaczarowany las” Johanny Basford ,a drugą „Łapacz snów”i tutaj już nie widzę konkretnych autorów. Zamawiane przez internet na księgarnie wychodzą trochę taniej.
Oczywiście trzeba było zakupić również kredki. To był dopiero trudny wybór. Postawiłam na ołówkowe bambino , choć zawiodły mnie już w pewnych kwestiach.

Zawsze uwielbiałam rysować, ale nigdy nie łączyłam tego z pozbywaniem się stresu, kreatywnością czy poszukiwaniem własnego ja. Nie ma co wszystkiego wyolbrzymiać. Jednak kiedy spróbowałam po raz pierwszy poczułam się jakaś wyspokojona. Wciągnęło mnie to i mogłam tak siedzieć i wymieniać kolory. Szukać nowych wizji i połączeń.

To co początkowo wydało mi się głupie , okazało się przyjemne i w zasadzie odniosło jakiś tam mały sukces. Chociaż mój poziom stresu jest na tyle wysoki , że nie zbiję go za pomocą kolorowanek.

Najbardziej zachwycił mnie „Zaczarowany las” jest po prostu pięknie ilustrowany i jak dla mnie po prosu wraz z drugą kolorowaną autorki „Tajemny ogród” są najlepszymi pośród dostępnych. Ciekawa jest też „Atlantyda”.

Ogólnie jeśli macie problem ze stresem ,albo brakuje Wam dziecięcej radości i czekolada nie przynosi skutków , to chyba wiecie co warto wypróbować.

Pozdrawiam

Udostepnij: