Mój sposób na piękne włosy :) Tydzień z Save the Magic Moments

18:53:00

Witajcie!

Ostatni już post z tej serii , niemniej jednak zachęcam Was do przeczytania , a szczególnie włosomaniaczki!

Właśnie ,bo dzisiaj o włosach i o tym jak o nie dbam. Od kiedy zmieniłam kilka nawyków włosy mimo farbowania , wyglądają o wiele lepiej . Nadal są suche ,ale nie tak bardzo jak kiedyś.
Ten rytuał wymaga jednak czasu i naszej systematyczności.Tylko wtedy możemy uzyskać efekt.



Pierwszy krok mycie głowy silniejszym szamponem. Wróciłam na chwilę obecną do szamponu z SLS choć unikam ich od dawna jak ognia. Muszę znaleźć dobry zamiennik ,ale nie mega delikatny ,ponieważ moje włosy dostają kręćka dosłownie po tym jak umyję je takowym.  Więc pierwsze mycie jest zawsze w celu oczyszczenia mojego łebka. Raz w miesiącu do szamponu dosypuję cukier i masuję przez pewien czas, aby oczyścić porządnie skórę głowy.



Kolejny krok to olejowanie. Aktualnie używam aptecznego oleju słonecznikowego i całkiem służy moim włosom. Pisałam już kiedyś jak wygląda takie olejowanie w moim przypadku. Nalewam ciepłą michę wody (z odrobiną mleka lub nie ) i niewielką ilością oleju. Majtam włosami przez jakiś czas w misce, lekko odciskam i zawijam w ręcznik. O wiele lepszy byłby jakiś czepek, ale ręcznik nie jest najgorszy. Trzymam tak włosy około pół godziny.
Oczywiście taki olej trzeba jakoś z tych włosów zrobić out. No właśnie więc nakładam na nie odżywkę, na chwilę.

Po trzecie włosy przy skórze głowy myję szamponem ,a te niżej odżywką. Następnie nakładam maskę na pół godziny i spłukuję włosy chłodną wodą. Maska nie ląduje na skalp , o tym pamiętajcie jeśli nie chcecie mieć tłustych włosów po wyschnięciu.

Na koniec wycieram delikatnie włosy w bawełnianą koszulkę, to na prawdę lepsza metoda niż tarcie włosów ręcznikiem. Delikatnie odciskamy i zostawiamy. Ugniatam je paluchami aby nabrały swojego kształtu i ładniej się kręciły.

Wcieram na koniec olejek albo serum zabezpieczające końcówki i pozostawiam do wyschnięcia.

To jednak nie wszystko , bo to jedynie rytuał pielęgnacyjny. Podstawą zmiany jest picie drożdży i pokrzywy. Do drożdży powróciłam po dość długiej przerwie, wahałam się bardzo . Jednak poranna porcja pokrzywy i wieczorna drożdży w tym miesiącu zaowocowała 5 cm więcej na długości. Oprócz tego urozmaicona dieta i przede wszystkim systematyczność.Zapomniałabym o regularnym cięciu, to też jest bardzo ważne.

O moich drożdżowych przygodach więcej innym razem ;)
Jakie macie sposoby na piękno ?

Pozdrawiam



Zobacz także

46

  1. Podziwiam za picie drożdży - u mnie są nie do przeskoczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na początku miałam opory,ale odkąd wymieniłam je na drożdże babuni to są smaczne całkiem ;)

      Usuń
    2. Ja piłam 2 miesiące, ale nie polubiłam ani nie przyzwyczaiłam się do nich ani trochę. Dla mnie były, są i będą okropne w smaku :(

      Usuń
    3. nie każdy może się przemóc, powiem Ci że ja na początku jak próbowałam to po 2 razach zrezygnowałam, potem piłam bardzo długo i zauważyłam że są różnice pomiędzy jednymi drożdżami a drugimi, a poza tym można przecież łykać biotynę ;)

      Usuń
  2. Sama stosuje podobne metody. :-) Włosy masz naprawdę zachwycające! Wyglądają niesamowicie zdrowo. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci powiedzieć , ze tylko tak wyglądają. chociaż ostatnio miło było i usłyszeć od koleżanki , że widać poprawę w wyglądzie moich włosów ;)

      Usuń
  3. Hmmm pierwszy raz spotykam się z piciem drożdży i pokrzywy.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. picie pokrzywy bardzo dobrze wpływa na cały organizm, najlepsza jest świeża , ale strasznie brzydko pachnie ;(

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. to akurat był Loreal 11.11 ,ale dzisiaj będę farbować tą farbrą z Joanny o której pisałaś ;)

      Usuń
    2. Bardzo ładny kolor Ci wychodzi po tej farbie z Loreal :) może wypróbuje, bo szukam teraz jakiejś nowej :) przez październik wcierałam kozieradkę w skalp i jakimś cudem wypłukała mi odrost.... teraz nie dość że mam swój własny odrost i ten wypłukany to wygląda jakbym miała sombre ;] chce to czyms zakryć ;)

      Usuń
    3. powiem Ci tak , miał być blond biały wręcz i nie wyszedł , także w moim przypadku loreal tak na prawdę sie nie sprawdził bo kolor wyszedł zupełnie inny niż powinien ;D ale mojej kolezance np wyszedl idealny więc sama nie wiem od czego to zależy ;) teraz pofarbowałam srebrnym pyłem (miałam już mega odrost po miesiacu-przez to ze mi wlosy urosly 5 cm ) i kolor nie wyszedł mi znow ,ale mimo wszystko farba poradziła sobie o wiele lepiej niż ta z loreal , bo jest to kolor chłodny i nie ma żółtych refleksów ;)

      Usuń
  5. Super.Mam pytanie? 5cm w ciągu ilu miesięcy ci urosły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ciągu tego miesiaca , a dokładnie mierzyłam je 27 września to miały 70 cm , teraz mierzyłam 20 to miały 75 ;)

      Usuń
  6. Cudne włosy! Świetne porady! Pewnie skorzystam, bo moje włosy są masakryczne.
    Dziekuję za komentarz u mnie :*
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) warto próbować , może pomogą Ci któreś z moich sposobów ;)

      Usuń
  7. Z pewnością skorzystam z Twoich porad, bo mam bardzo zniszczone włosy przez farbowanie

    Może nawet przełamię się do picia drożdży i pokrzywy ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj , że nie wszystko na raz :) pokrzywa jest smaczna więc może zacznij od niej, przy okazji oczyścisz sobie organizm ;)

      Usuń
  8. Jakie Ty masz piękne włosy jeeju zazdroszczę!:))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, aktualnie przydało by im się małe ciachanko ;D

      Usuń
  9. Piękne włosy..... ale nie będę zazdrościć
    Dziękuje za odwiedzenie mojego bloga Milion Moich Myśli i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety raczej nie przekonam się do picia drożdży :c
    blog: optymistka. | fanpage

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musisz, zawsze możesz postawić na biotynę, jest to sporo droższe ale też daje efekty i jest mniej bolesne niż picie drożdży ;D

      Usuń
  11. Masz prześliczne włosy. Kiedyś też piłam drożdże, ale ja na cerę i nawet nie zwróciłam uwagi, czy podziałały wtedy na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdzają się w obu przypadkach, no chyba że mam "odwiedziny cioci", to wtedy nic nie daje rady :) i dziękuje miło mi niezmiernie że Ci się podobaja ;)

      Usuń
  12. Piłam drożdże przez długi czas i nawet nie było tak źle w kwestii smaku a piłam właśnie drożdże babuni, inne mi nie podchodziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babuni są jedyne i najlepsze ,te wyborne nie do przejścia , piję tylko wtedy kiedy wyjątkowo muszę ;)

      Usuń
  13. Ja obecnie noszę krótkie włosy ale kiedy zapuszczalam do ślubu to bardzo pomogły mi właśnie drożdże i skrzypopokrzywa. Bardzo pomogła mi również wcierka Jantar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe no właśnie , w moim przypadku do ślubu to jeszcze chyba daleko dlatego chyba po obronie mam zamiar je ściąć ;)

      Usuń
  14. Ojoj dla mnie niewykonalne. Ograniczam się do używania dobrych szamponów i odżywek. Czasem sięgam po Radical i to na tyle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się uczę godzinami więc mi to nie przeszkadza ;)

      Usuń
  15. U mnie im mniej o włosy dbam tym lepiej wyglądają. Zbyt częste olejowanie im nie służy:(
    Podziwam za picie drożdży, ja kiedyś je piłam i to całkiem długo bo chyba ponad miesiąc ale nie wspominam tego dobrze. Włosy się trochę wzmocniły i było trochę bejbików ale przez nieprzyjemne doznania już do tego nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdże nie każdemu służą niestety ;) ja jakoś po prostu przywykłam, albo piję jak jestem czymś zajęta to nie myśle o ich smaku ;D i włosy też mają jakieś swoje wymagania, a próbowałaś dobrać olej do rodzaju włosów i ten sposób którym ja robię ? bo mi wcześniej zwykle olejowanie nie dawało nic kompletnie :(

      Usuń
  16. Kiedyś piłam drożdże i widziałam fajne efekty, ale nie wiem czy drugi raz bym wytrzymała tą kurację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślałam że jak będę zaczynać drugi raz to będzie masakra, bo dawno nie piłam i bardzo się zdziwiłam bo przeżyłam to i nie było tego wszystkiego co za pierwszym razem ;D

      Usuń
  17. Pięciocentymetrowy przyrost to genialny wynik! Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ,ale dzisiaj znów mam przerwe i chyba po prostu zrobię tygodniową (dostawy drożdży kuleją ;D )

      Usuń
  18. pokrzywę lubię, ale do drożdży nie mogę się przemóc. świetne efekty daje Merz Special, używam ich od około 3 tyg i widać różnicę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o tym wcześniej, ale zastanawia mnie nowy wynalazek od long 4 lashes ;)

      Usuń
  19. ja stosuję drożdże w tabletkach i herbatkę pokrzywową....evelciovelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja stosuję olejowanie olejem lnianym lub oliwą z oliwek. Z szamponami, odżywkami, maskami i innymi olejkami to ciągle szukam najlepszej drogi ;) Ale od ponad roku nie wycieram włosów w ręcznik z frotty lecz w ręczniki z mikrofibry, świetnie odciąga wodę (dodatkowo szybko schnie) i włosy nie są splątane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie słyszałam o takich ręcznikach, musze wypróbować ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!