Lifestyle

Babski wieczór w Starej Rzeźni. Krótka relacja.

Witajcie !
W zeszłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w całkiem babskim spotkaniu. Zaciekawiło mnie ono ponieważ czasami mi się wydaje, że jakieś zjazdy blogerskie czy nawet spotkania bardziej otwarte na kobiety, w Szczecinie pojawiają się bardzo rzadko albo nawet wcale. Tematyka tego spotkania miała być bliska kobietom i trochę bardziej zbliżyć nas do makijażu i myślę, że się udało.

Spotkanie zostało zorganizowane prze dwie sympatyczne panie: Justyną Grondke i Karolina Kuklińska. Obie panie na co dzień mają do czynienia z kwestiami piękna, najbardziej w zasadzie z wizażem, jak i kosmetyką i starały uchylić się rąbka tajemnicy tym mniej zaawansowanym.

Przede wszystkim spodobało mi się miejsce gdzie odbyło się to wydarzenie, czyli Stara Rzeźnia. Dla mnie to połączenie klasyki i nowoczesności, gdzie mogłabym spędzać częściej takie wieczory już niekoniecznie w damskim gronie.

Wiadomo, przyszłyśmy i rozsiadłyśmy się wygodnie w fotelach bijąc się o jak najlepsze miejsce do obserwowania, co się dzieje. Pierwsza głos zajęła pani  Justyna która starała się nam przekazać jak najwięcej z swojej wiedzy m.in. na temat naszych rysów twarzy, prawidłowego regulowania brwi, przygotowania twarzy do nałożenia makijażu i jego aplikacji oraz oczywiście rozróżnienie jaką porą roku jesteśmy.

Kilka rzeczy, które zapamiętałam:
-że należy wykonywać codziennie bardzo dokładny demakijaż ponieważ nie tylko cera, ale i oczy mogą się nam odwdzięczyć w przyszłości niezbyt miłymi podziękowaniami.,
-jak powinnyśmy dobrze regulować swoje brwi,
-jak dbać o pędzle żeby szybko nie trafiły do kosza zamiast nam służyć,
-że bazy i kamuflaże są naprawdę ciężkimi kosmetykami na wyjścia wieczorowe (o bazach wiedziałam, ale kamuflaży nie stosowałam wcześniej więc to dla mnie nowość),
-bardzo istotny jest krem pod oczy, który zawsze gdzieś tam się pomija.

Było tego znacznie więcej. W końcu zostałam zidentyfikowana jako lato – za które zresztą się uważałam już wcześniej! Każdy oczywiście starał się wyciągnąć jak najwięcej informacji od pań prowadzących i dopytywał o co tylko mu przyszło do głowy np. kształt swojej twarzy.

W drugiej części spotkania pani Karolina wybrała 3 osoby, które pomalowała: make up no make up, makijaż kobiety dojrzałej oraz makijaż wieczorowy, który trafił się mojej koleżance Ewie.
Każdy z wykonywanych makijaży był krok po kroku omawiany. Trochę zaburzony został rytm przy ostatnim z nich, gdyż wszyscy byli rozproszeni konkursem oraz część pań musiała wyjść.

 

Właśnie, bo przed ostatnim makijażem miało się odbyć losowanie, na które każda z pań czekała. Przecież nie można przeoczyć takiego drobnego szczegółu jeśli do wygrania są pędzle, akcesoria do makijażu, kosmetyki, wizaż czy zabieg kosmetyczny. Ostatecznie i mi udało się i wyszłam z zaproszeniem na zabieg kosmetyczny.

 

Jedyne co mi się nie spodobało, ale to już raczej nie wina organizatorek tylko zachłanności innych pań. Były na pożegnanie przygotowane urocze woreczki z próbkami w środku. Wszystkie dostałyśmy próbki, ale już bez woreczków. Kiedy podeszłam do stolika to były już tylko luźne próbki. Wzięłam po trzy dla każdej z siedzących ze mną koleżanek, które bały się podejść aby nie zostać zgniecione. Jak się potem okazało starsze z pań pobrały po kilka woreczków z kosmetykami dla siebie na zapas.

Mimo wszystko wieczór był udany i każdy wyszedł zadowolony. Można było się dowiedzieć ciekawych rzeczy, o których nie każda z nas wie. Niestety zdjęcia słabej jakości, ponieważ nie pomyślałam o tym żeby wziąć aparat 🙁

Pozdrawiam!

 

Tagi: ,
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl