DIY : Olejek różany -zadbaj o siebie naturalnie.

14:30:00

Witajcie!

Obiecałam już dawno ten wpis,ale jakoś się zebrać nie mogłam. To nic, bo koniec końców przecież się pojawił :) Nadal kierujemy się tematyką postów o kosmetykach naturalnych, po które coraz częściej sięgam. Latem korzystając z polecanej Wam książki Klaudyny Hebdy klik , zrobiłam sobie kosmetyk całkiem naturalny . Mianowicie olejek różany !

Taki olejek to wcale nie jest wiele zachodu. No może pomijając dobór ślicznego słoiczka i spotykanie szczypawic podczas zrywania płatków róż. Tak , to zdecydowanie był horror spotkać się z panem szczypawką ,tudzież panią. Korzystamy oczywiście z róż pachnących, które nadadzą naszemu olejkowi piękny zapach. U mnie takowa rośnie przed domem i czerpie z słońca co najlepsze.

Tych płatków powinna być porządna garść , którą wrzucamy do umytego słoiczka z dobrze dopasowaną zakrętką. Mi niestety trafiła się zakrętka z Pudliszek i zapomniałam ją później pomalować na inny kolor, albo chociaż okleić by wyglądało to bardziej estetycznie. Możemy również kupić słoiczek idealny do naszego olejku.

Płatki zalewamy następnie olejem, dowolnym. Najlepiej dostosowanym do naszej skóry. Jaki olej wybrać , możecie również przeczytać w książce lub zajrzeć do Aliny Rose która też taki wpis ma klik
.
Niestety wybrałam olej jaki miałam pod ręką czyli najzwyklejszy olej słonecznikowy, dziś użyłabym chociaż tego aptecznego. Wtedy nie zastanawiałam się nad tym i wylałam mamie prawie cały olej. Bardzo ważne jest bowiem , aby płatki róż były dokładnie przykryte i nie wypływały.

Teraz pozostaje postawić olej w nasłonecznionym miejscu i obracać codziennie albo wstrząsać. Tak musi wegetować przez trzy tygodnie. Później powinno się go przelać przez sitko aby nie zostały nam płatki róż. Ja tego nie zrobiłam i teraz muszę się męczyć z wypływającymi od czasu do czasu płatkami, które psują jakość oleju przegniwając lub pleśniejąc. Zakręcamy szczelnie i chowamy w ciemne miejsce.

Co nam daje taki olej?
Świetnie nawilża, wyspokaja cerę - u mnie sprawdził się świetnie , skór a była wygładzona i promienna. Niestety wchłania się nieco gorzej niż olejki z Rossmanna czy apteki ,ale nie narzekam. Smaruję nim czasem cerę przed spaniem,  nabierając go odrobinę na płatek kosmetyczny.

Musze Wam powiedzieć , że ten olejek nieziemsko pachnie! Więc jest to dodatkowa przyjemność.

Robiłyście same takie cuda ? Lubicie to co naturalne?

Pozdrawiam !

Zobacz także

35

  1. Jeszcze nie próbowałam robić sama oleju różanego, ale brzmi interesująco i ma cenne właściwości, które odpowiadałyby mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam że bedzie to ot takie sobie ,a jest super, polecam!

      Usuń
  2. Fajny tutorial, w życiu bym nie pomyślała, że można zrobić takie cudo samemu ;-) Nie zapycha Ci przypadkiem cery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , uzywałam ogólnie Magic Rose z Evree i wszystko było okej, też nie używam go codziennie , teraz bardziej skłaniam się ku kwasom ;)

      Usuń
  3. Ja już pełno narobiłam takich maceratów.Z wiesiołka,kocanki,dzikiej rózy,marchwi i wiele innych.I do cery i do ciała,włosów.W okresie letnim zbierałam ziółka,kwiaty i robiłam maceraty na zimę.No coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam zrobić jeszcze z lnicy ,ale niestety prosiłam o udzielenie rad i ich nie uzyskałam ,a szkoda bo ma podobno bardzo dobre właściwości w leczeniu wysypów skórnych

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że można to robić samemu. Ajj, szczypawice :c
    Fajny słoiczek ♥
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczypawice to był horror, ale żadna mnie nie pożarła ,więc tyle dobrego ;)

      Usuń
  5. Różany zdecydowanie odpada. Nie przepadam za takim zapachem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja uwielbiam zapach róż ,ale rozumem że niektórym może wydawać się lekko duszący np .:)

      Usuń
  6. Kreatywna z Ciebie osóbka :)) Jak dotąd, sama przygotowywałam tylko serum z wit. C. Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję , choć to chyba zasługa siedzenia przez całe wakacje w domu :)

      Usuń
  7. Robiam, choć akurat ja dolałam innego oleju -niestety słonecznikowy się u mnie nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam tego bo innego nie miałam ale będę kombinować w przyszłym roku z konkretnym juz ;)

      Usuń
  8. Podziwiam :) do tej pory nie zdażyło mi się zabrać za podobne wynalazki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł ;) mi w tym roku nie udało się nic samej przyrządzić ;) plusik dla cb za kreatywność ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) ja mam nadzieje ze w końcu zrobię masc z lnicy w przyszłym roku

      Usuń
  10. podziwiam, że próbujesz ja jestem zbyt leniwa i zazwyczaj nie robię żadnych kosmetyków DIY :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się po prostu nudziło , a poza kosmetykami zrobiłam tetez konfitury różane mniam

      Usuń
  11. Nie miałam pojęcia, że to takie proste , a róż Ci u nas dostatek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. czytalam kiedys pachnidlo, tam pisali o tym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej książce ale sama nie czytalam

      Usuń
  13. Ciekawy eksperyment :-) będę musiala wypróbować :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł i wykonanie :) sama nie wpadłabym na to xd kojrzy sie troche z pachnidłem :D

    www.marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Super wpis! Musze wypróbować! Też ostatnio kocham się w naturalnych kosmetykach, a przecież najlepsze to takie made in hand :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ,dokładnie, ja już tęsknie za kwiatkami a mydeł się trochę boję robić ;) ta ksiażka jest super pod tym względem ;)

      Usuń
  16. Uwielbiam olejki różane :) A taki z chęcią sama bym zrobiła :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda że już nie sezon na kwitnące dzikie róże bo zrobiłaś mi chętkę tym DIY :(
    W ogóle to pozdrawiam koleżankę studentkę ZUTu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe śmieją się z nas teraz że my ZUS :D bo gdzieś tam źle napisali naszej polibudy nazwę ;) również pozdrawiam ;)

      Usuń
  18. Nie robiłam jeszcze żadnego kosmetyku.
    Muszę to nadrobić i spróbować

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!