Uncategorized

DIY : Olejek różany -zadbaj o siebie naturalnie.

Witajcie!

Obiecałam już dawno ten wpis,ale jakoś się zebrać nie mogłam. To nic, bo koniec końców przecież się pojawił 🙂 Nadal kierujemy się tematyką postów o kosmetykach naturalnych, po które coraz częściej sięgam. Latem korzystając z polecanej Wam książki Klaudyny Hebdy klik , zrobiłam sobie kosmetyk całkiem naturalny . Mianowicie olejek różany !

Taki olejek to wcale nie jest wiele zachodu. No może pomijając dobór ślicznego słoiczka i spotykanie szczypawic podczas zrywania płatków róż. Tak , to zdecydowanie był horror spotkać się z panem szczypawką ,tudzież panią. Korzystamy oczywiście z róż pachnących, które nadadzą naszemu olejkowi piękny zapach. U mnie takowa rośnie przed domem i czerpie z słońca co najlepsze.

Tych płatków powinna być porządna garść , którą wrzucamy do umytego słoiczka z dobrze dopasowaną zakrętką. Mi niestety trafiła się zakrętka z Pudliszek i zapomniałam ją później pomalować na inny kolor, albo chociaż okleić by wyglądało to bardziej estetycznie. Możemy również kupić słoiczek idealny do naszego olejku.

Płatki zalewamy następnie olejem, dowolnym. Najlepiej dostosowanym do naszej skóry. Jaki olej wybrać , możecie również przeczytać w książce lub zajrzeć do Aliny Rose która też taki wpis ma klik
.
Niestety wybrałam olej jaki miałam pod ręką czyli najzwyklejszy olej słonecznikowy, dziś użyłabym chociaż tego aptecznego. Wtedy nie zastanawiałam się nad tym i wylałam mamie prawie cały olej. Bardzo ważne jest bowiem , aby płatki róż były dokładnie przykryte i nie wypływały.

Teraz pozostaje postawić olej w nasłonecznionym miejscu i obracać codziennie albo wstrząsać. Tak musi wegetować przez trzy tygodnie. Później powinno się go przelać przez sitko aby nie zostały nam płatki róż. Ja tego nie zrobiłam i teraz muszę się męczyć z wypływającymi od czasu do czasu płatkami, które psują jakość oleju przegniwając lub pleśniejąc. Zakręcamy szczelnie i chowamy w ciemne miejsce.

Co nam daje taki olej?
Świetnie nawilża, wyspokaja cerę – u mnie sprawdził się świetnie , skór a była wygładzona i promienna. Niestety wchłania się nieco gorzej niż olejki z Rossmanna czy apteki ,ale nie narzekam. Smaruję nim czasem cerę przed spaniem,  nabierając go odrobinę na płatek kosmetyczny.

Musze Wam powiedzieć , że ten olejek nieziemsko pachnie! Więc jest to dodatkowa przyjemność.

Robiłyście same takie cuda ? Lubicie to co naturalne?

Pozdrawiam !

Udostepnij: