Maska do Włosów "Siedmiu Sił" Bania Agafii

17:23:00

Witajcie!
Post nieco spóźniony, ale jestem strasznie zmęczona zeszłym tygodniem i już wczoraj nie miałam siły nic a nic naskrobać. Przedstawię znów kosmetyk naturalny, którego używałam w ostatnim miesiącu dość często czyli Maskę do Włosów "Siedmiu Sił" Bania Agafii.

Maska ma opakowanie w postaci saszetki z zakrętką. Saszetka jest gładka i miło się ją tarmosi. Łatwo z niej wydusić kosmetyk, chociaż mi zdarzało się wylewać z nadmiarem albo wystrzelił mi czasem, ale to nie było jakieś nagminne. Bardzo podoba mi się kolorystyka opakowania , nie za mocne kolory które mogłyby razić w oczy.






Kolor maski jest taki pomiędzy żółtym, a złotym, delikatnie połyskujący. Konsystencja nie za rzadka nie za gęsta, chociaż ja bym minimalnie gęstszą wolała. Do tego maska jest dość śliska i jak się nie wymyje porządnie wanny czy prysznica to można złapać niezłego zająca :D

Zapach jest bardzo przyjemny, delikatny, raczej lekko ziołowy.

Wydajność. Na moje długie włosy to około miesiąca do dwóch, ale w opakowaniu znajduje się 100 ml. Poza tym ja lubię nakładać sporo maski na włosy ,żeby się nią skutecznie opiły. Tutaj jednak wystarczy jej niewiele.

Skład:Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Pinus Sibirica Seed Oil (olej cedrowy), Evernia Prunastri (Oakmoss) Extract (ekstrakt z mchu dębowego), Rhaponticum Carthamoides Extract (korzeń szczodraka krokoszowatego), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu), Allium Cepa (Onion) Bulb Extract (ekstrakt z łupin cebuli), Alnus Glutinosa Extract (szyszki czarnej olchy), Organic Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (organiczny olej z kiełków pszenicy), Organic Beeswax (organiczny wosk pszczeli), Organic Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil (organiczny olej lniany), Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Caramel, Citric Acid.

Ponownie, nie obeszło się bez alkoholi i innych drobnych ulepszaczy. Jednak stanowczo przeważają składniki naturalne, z czego się niezmiernie cieszę. Zaskoczona jestem np. mchem dębowym  :D











Maska "Siedmiu sił" działa świetnie, nawilża włosy ale nie jest to takie nawilżenie jak w przypadku masek drogeryjnych.Dodaje włosom kopa. Już przy nakładaniu czuje się, że jest lekka , włosy stają się natychmiast bardziej elastyczne , śliskie. Nałożyłam ją raz na skalp i muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona bo włosy mi się nie przetłuściły. Mimo wszystko maska wymaga jakiegoś wspomagania np. w  postaci odżywki w sprayu, bo czasami włosy lubią się po niej plątać a czasami robi z nimi cuda. Przede wszystkim jako alergik i wieczny uczuleniowiec jestem zadowolona, bo maska mnie nei podrażniła ani nie uczuliła i to jest największy plus.

Zachęcam do jej wypróbowania, w promocji potrafi kosztować około 3 złotych, więc przy okazji można po nią sięgnąć. Wolę kosmetyki naturalne, choć może nie dają takiego efektu jak zwykłe maski nawilżające. Nie można jednak powiedzieć, że efekt jest żaden bo sprawdza się świetnie!



Przypominam o rozdaniu, m.in. właśnie ta maska do zdobycia ;) Miałyście maskę? Myślicie o jej zakupie?


Pozdrawiam!

PS. U Was też pada śnieg?



Zobacz także

21

  1. Moja siostra ją miała i była zadowolona, u mnie sie rosyjskie kosmetyki słabo sprawdzają więc rzadko sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z rosyjskich masek mam tylko wersję regeneracyjną, ale o tej czytałam dużo dobrego. Mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spoglądać np. na kaline albo skarby syberii, tam często pojawiają się promocje i naprawdę opłaca się coś kupić ;)

      Usuń
    2. warto spoglądać np. na kaline albo skarby syberii, tam często pojawiają się promocje i naprawdę opłaca się coś kupić ;)

      Usuń
  3. Lubię robić sobie maski, szczególnie w saunie, włosy są później takie mięciutkie. O tej nie słyszałam, ale chętnie ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz więcej dobrego czytałam o tej serii! Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie na szczęście bezśnieżnie- nie znoszę wrrr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a a się cieszyłam ze śniegu to teraz deszcz pada :( również zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu ;)

      Usuń
  6. Mam teraz inną z tych zakręcanych, ale na temat tej też czytałam wiele dobrego :)
    Fajnie, że tak Ci się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, oj żeby kupować nowe kosmetyki do włosów, muszę skutecznie zużywać swoje zapasy. To świetnie że jesteś z niej zadowolona :), chyba dwa razy czytałam jej cenę - ja na jej skład i działanie, kosztuje na prawdę niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie jest zawsze droższa ,ale ogólnie cena nie przekracza 6 zł ;)

      Usuń
  9. Nice blog! Great post!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię te maski w saszetkach do twarzy, ale takiej do włosów to chyba jeszcze nie miałam. Wolę naturalne kosmetyki. Może nie dają tak spektakularnych efektów od razu ale w dłuższej perspektywie naprawdę pomagają. Przede wszystkim świetnie sprawdziło mi się to w przypadku twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog! Koniecznie muszę wypróbować tę maseczkę, myślę, że dobrze to zrobi moim włosom! Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    www.speedwaymakeupgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie ją bym wypróbowała ale zapas mam za duży :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rosyjskie produkty kuszą mnie od dawna ale na początku chcę wykończyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i prawidłowo ja teraz mam zapasów na 3 miesiace co najmniej

      Usuń
  14. Lubię rosyjskie kosmetyki :) Aktualnie mam szampon i maskę aktywator wzrostu, oraz oczyszczającą maskę do twarzy ;d

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!