Pierwsze wrażenie -pędzle Zoeva Rose Golden i Nanshy

23:54:00

Witajcie!
Mam nadzieje że nie obraziłyście się. Wiem, że nie było mnie tutaj w tym tygodniu, ale nie miałam kompletnie czasu. Niektóre z Was wiedzą że marzyły mi się i pędzle i paletki do makijażu i częściowo zainwestowałam w nie . Resztę przyniósł mój mikołaj wraz z komentarzem na ustach" nie masz tego za dużo, chyba trzeba ci kupić sklep kosmetyczny?" hihi :D Chyba nie muszę mówić jaka była moja odpowiedź. Dziś moje pierwsze wrażenie związane z pędzlami i z paletkami, recenzje pojawią się za jakiś czas.

Pędzle do oczu Zoeva, to taki zestaw który każda dziewczyna chce mieć. Od początku wiedziałam, że chce jasne ale czy bambusowe czy Rose Golden, tego nie byłam pewna do ostatniej chwili. Chowały się one przede mną bardzo, ponieważ co chciałam je zamówić, to nie było. Ostatecznie dotarły do mnie pod koniec zeszłego miesiąca, ale oszczędzałam je na specjalną okazję i żeby je Wam pokazać przed użyciem.


Włosie jest mięciutkie i generalnie bardzo dobrej jakości. Przy jednym pędzelku zauważyłam odstający włosek, ale nigdy nie jest tak żeby było idealnie. Prezentują się pięknie, zachwycają wykonaniem i kolorem Pachną drewnem, ten zapach przypomina mi troszkę kredki ołówkowe, choć to nie do końca to.


 W skład zestawu Rose Golden Vol. 2 Complete Eye Set wchodzą pędzle:
142, 221, 227, 228, 230, 231, 232, 235, 238, 310, 322, 325 oraz mała kosmetyczka Rose Golden. Pędzle są mniejsze niż na zdjęciach, jeśli kiedyś znajdę chwilę zmierzę ile dokładnie mają cm. Poza tym są lekkie i wygodnie trzyma się je w ręce po mimo odjęcia tych paru centymetrów.

Mam nadzieję, że będą się sprawdzać ponieważ do najtańszych nie należą. Mianowicie za 12 pędzli zapłacimy około 260 złotych. Zawiodłam się na moim ulubionym sklepie, ponieważ trochę słabo że przy takim zamówieniu dostałam jedynie  malutką próbkę kremu z sylveco i rabat 5%, trochę słabo. Tym bardziej, że Zoeva nie jest obejmowana w żadnym wypadku promocją-na życzenie producenta. Jestem jednak zadowolona z pędzli i oczekuję od nich, że pozostawią po sobie wrażenie końcowe tak dobre jak to pierwsze.


Pędzle Nanshy zakupiłam na houseofbeauty. Wspominam na wstępie  tym sklepie, ponieważ znajdziecie tam wszelkie marki od Too Faced po The Balm i Anastasia Beverly Hills, które są raczej średnio dostępne w Polsce, a szczególnie sklepach internetowych. Pędzle Nanshy zakupiłam z 20% rabatem, w cenie regularnej zapłącimy za nie około 160 zł za pięć pędzli. Nie jest to najgorsza cena, a pędzle są na prawdę świetnej jakości.


Na Nanshy już wcześniej planowałam zapolować zamiast na Zoevę, właśnie ze względu na cenę. Ostatecznie kupiłam zestaw do makijażu twarzy, bo moje pędzelki z La Femme służą mi jeszcze ,ale jednak jakość wykonania jest dużo słabsza  i widać spore ślady użytkowania mimo że o nie dbałam.

Pędzle Nanshy mają bardzo miłe w dotyku i dobrze zbite włosie. Nic tutaj nie odstaje, pędzelki chce się głaskać i tulić. Mam pędzelek bardzo podobnej jakości i pracuje mi się z nim najlepiej na świecie więc myślę, że to samo będzie w przypadku tych moich małych nowości. Po za tym świetna jest też rączka, bardzo wygodnie trzyma się ją. Wykonana jest z plastiku, ale pędzel wydaje się dość ciężki i leży w  dłoni jak należy.

 Oczywiście kolor musiał być biały! Bardzo byłam rozczarowana kiedy zobaczyłam że jest opcja czarna, ale ponieważ kontakt ze sklepem jest w  tym przypadku doskonały to bardzo szybko moje zamówienie zostało zmienione i przyszły takie jak chciałam.

Paletka Zoeva Naturally Yours i Cocoa Blend. Początkowo myślałam o Smoky i o Rose Golden jeszcze, ale stwierdziłam że zamówię Cocoa Blent, ponieważ te kolory bardziej trafiają w moje gusta. Golden Rose owszem jest delikatny, ale bardziej zależało mi na matowych cieniach. Naturally Yours przyniósł mi mój najukochańszy na świecie mikołaj, to że został do tego podstępnie zmuszony nie ulega wątpliwości ;D Paletkę chciałam ponieważ sa to zdecydowanie kolory "na codzień"  takie jak lubię i jakich używam przed wyjściem na uczelnie. Moja czekolada powoli odchodzi w zapomnienie.
Paletki są świetnie wykonane, bardzo ładnie opakowane i mają cudowne, bardzo dobrze napigmentowane kolory! Co tu więcej mówić ;) nic ,tylko kupować !


A Wy ? Chciałybyście takie cuda u siebie ? Może macie ?
Pozdrawiam

Zobacz także

31

  1. Ja mam tylko jeden różowy pędzel Zoeva i póki co jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja moich jeszcze nie testowałam ,ale może jutro w końcu nadejdzie ten wiekopomny dzień ;)

      Usuń
  2. Oj chciałabym takie cudeńka mieć u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to była długa droga bo spory wydatek ale stwierdziłam ze jak nie teraz to nigdy się nie zacytuję a miałam trochę funduszy odlozonych ;)

      Usuń
  3. Nie mam tych pędzelków. Zoevę brałabym jednak w ciemno :) Nanshy również mają same dobre opinie, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Momentami nanshy zachwyca mnie nadziej niż zoeva

      Usuń
  4. Ja jakoś nie korzystam z takich zestawów pędzli. Zazwyczaj korzystam z tego co jest dodane do paletek. Zestaw fajnie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne , każdy pracuje z tym co mu wygodnie ;)

      Usuń
  5. Paletka świetna! Co do pędzli... przydałby mi się jakiś zestaw, więc dzięki za podanie linka do strony sklepu, w wolnej chwili przejrzę, co tam mają ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoeve kupowałam na mintishop tak samo jak paletki ;) tez do nich zajrzyj bo ja osobiście uwielbiam ich sklep

      Usuń
  6. ja mam bardzo mało pędzli, tylko te podstawowe, inne nie są mi potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne ze umiesz decydować co Ci potrzebne a co nie ;) na początku też u mnie wybór pędzli był pochopny ale wszystkie się sprawdziły , teraz to było bardziej przemyślane dość długo ważyłam się z tą decyzja

      Usuń
  7. Kuszą mnie pędzle Zoeve, palety zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mnie kusily, a ja walczyła ze sobą i co i nic, przegrała te walkę . Na początku myślałam że a wszystkie pedzle mi się nie przydadzą ale wiem z kolei ze we wcześniejszym zestawie około 20 pędzli nie użyłam może jednego a reszta cały czas w ruchu ;)

      Usuń
  8. Nie mam pędzli tej marki, mam taką zbieraninę różnych marek, ale brakuje mi dobrego pędzla do pudru, może sie skusze na cos tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie chciałam Hakuro do pudru ale ostatecznie kupiłam Nanshy , mieli zestaw akurat jakiego potrzebowałam a z hakuro trochę gorzej w tej kwestii

      Usuń
  9. Uuuuu widzę moje marzenia :D hahaha ja ostatnio dostałam od Eweliny-secretaddiction86 paletkę Zoevy en taupe i jest po prostu boskaaaaa :D dzięki za podpowiedź sklepu! Faktycznie mają bardzo bogaty asortyment too faced i to takich rzeczy, które nie są dostęne w sephorze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi do usług , zawsze staram się podpowiadać sklepy w których warto coś poszukać ;)

      Usuń
  10. Marzy mi się zestaw pędzli Nanshy chyba czas najwyższy, aby napisać list do Mikołaja.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Grunt to porządne pędzle, a te się takie wydają. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko bym chciała <3
    Tylko paletka w kolorze en taupe bardziej mi pasuje ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam jakość cieni Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam jakość cieni Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez mam te pedzle i uwielbiam, tak samo paletke zoevy, a z nanshy jeszcze nie miala :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne te pędzle, marzy mi się taki zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzą mi się pędzle Nanshy! Czekam na opinie jak się sprawują ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, ale super:)
    Jestem ciekawa jak się będą spisywać n najbliższych miesiącach i jak będą wyglądać po kilku latach...
    Ja powoli przymierzam się do zakupu nowych pędzli i szczerze to jestem kropce i nie wiem czy celować w zoeve czy w real technic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm z RT dałabym sobie spokój są takie sobie jak na mój gust, przynajmniej wyglądem :) raczej celowałąbym w hakuro albo kavai ;) albo nanshy też są świetne

      Usuń
  19. A kto by nie chciał takich cudów <3
    Firmy Nashy nie znam, nie wiem dlaczego kojarzy mi się z pędzlami z Aliexpress :P
    A Zoeva, na pewno kupie ich paletki po powrocie do Holandii, bo tam wyjdą mnie trochę taniej :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!