Tydzień zimowych zapachów: Farmona Zimowe Tajemnice

22:54:00

Witajcie!
Mam nadzieję, że macie fantastyczne święta i spędziliście je w rodzinnej, ciepłej atmosferze! Aktualnie siedzę i objadam się czekoladą i postanowiłam nakreślić Wam pościk przed spaniem.


Farmona Zimowe Tajemnice to kolejne Biedronkowe odkrycie. Oczywiście pierwsze co , rzucił mi się w oczy świąteczny motyw z czapeczką mikołaja. Dopiero później przeczytałam, że to olejek i postanowiłam go wypróbować. W przeciwieństwie do opisywanych na początku tygodnia kosmetyków, które Farmona wypuściła na święta klik , ten olejek należy do zupełnie innej kategorii zapachów. Nie jest on słodki, lecz bardziej korzenny, ciężko mi go wręcz określić. Taki pomiędzy zapachem grzańca, a piernika. Doprawdy nie potrafię bardziej Wam go przybliżyć, lecz jest on ładny, nie dusi i należy do zapachów zimowych bez wątpienia. 

Jeśli zaś chodzi o opakowanie mamy tutaj niebieską naklejkę z płatkami śniegu i oczywiście napisem Magic Spa standardowym dla tej serii. Plastikowe, trochę niewygodne w użyciu. Zakrętka jest z takiego jakby metalu, co przy olejku jest jednym minusem. Wybrałabym tutaj opakowanie typu kilk. Po drugie otwór jest na tyle duży, że jedynie w przypadku bezpośredniego lania do wanny się sprawdzi. Natomiast ja używam go pod prysznicem i zawsze wyleje za dużo, choćbym nie wiem jak się starała.
Konsystencja przypomina raczej żel niż olejek, jest nieco rzadsza. Nie pieni się on jakoś specjalnie, no ale możemy się nim spokojnie umyć i poczuć się jak w spa. Ze względu na wcześniej wspomniany duży otwór oraz konsystencję jest on raczej mało wydajny. Nie poczułam super nawilżenia, ale kąpiel z nim pobudza zmysły. Wymaga jednak użycia dodatkowych olejków lub balsamów do ciała po kąpieli.

Farmona Zimowe Tajemnice pięknie pachnie, lecz jest dość niewygodny w użyciu.Polecam go osobom posiadającym wanny i lubiącym zapachy bardziej korzenne niż słodkie. Przeniesie Was do krainy pachnącej zimą! Sama bym go raczej nie kupiła, ale tyko ze względu właśnie na brak wanny.

Jak Wasze święta?
Pozdrawiam!
 

Zobacz także

Komentarze 26

  1. Jeśli jego konsystencja bardziej przypomina żel niż olejek z chęcią się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile kojarzę, również był dostępny w Hebe, nawet ktoś próbował mnie na niego skusić, lecz byłam nie ugięta ;p zwłaszcza że poszukiwałam właśnie czegoś do kąpieli na prezent :D, a wiedziałam że ta osoba raczej nie jest zwolennikiem takich zapachów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli zna się preferencje danej osoby to nie ma co błądzić w obcych zapachach ;)

      Usuń
  3. Ciekawy olejek :) Ja wanny używam głównie w domu, bo na stancji wyłącznie prysznic, także nie wiem czy bym się skusiła, bo skoro fajnie pachnie i przyjemnie myje, to szkoda byłoby się w nim zakochać i rozpaczać, że szybko się kończy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi dokładnie, jednak jestem bardziej zadowolona z tej słodszej wersji ;) ale widziałam jeszcze inną w naturze , na nią się już nie skusiłam i nie mam pojęcia ale też mi sie wydaje ze to były zapachy korzenne

      Usuń
  4. Nie przepadam za korzennym zapachem. Szkoda, że nie nawilża wystarczająco - po olejku spodziewałabym się jednak tego, że nie będę zmuszona do stosowania od razu po kąpieli balsamu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj jak dla mnie to nie jest ideał niestety ;)

      Usuń
  5. Ja mam z czerwoną naklejką, ale one oba chyba pachną identycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak , mi się wydaje że oba były te same , tylko naklejki różne ;) ale widziałam w naturze z zupełnie inną naklejką i w innym opakowaniu a wyglądał mi na ten sam,tyle że już nie wąchałam ;) Ps. czym Ci to pachnie, nadal nie mogę zidentyfikować a nie znalazłam nigdzie w opisie ;D

      Usuń
    2. Miałam kiedyś masło do ciała z Mythos oliwa + granat. Pachniało bardzo podobnie, więc powiedziałabym, ze to granat z jakąś lekką domieszką pomarańczy?

      Usuń
    3. pomarańcza możliwe, ale granat, hmm ciężko stwierdzić ;)

      Usuń
  6. Nie znałam go wcześniej, muszę się rozejrzeć za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach nie przemawia za mną, ale z ciekawości kiedyś przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I to jest właśnie ten ból, gdy posiadasz prysznic.. Wszystkie fajne sole i olejki się nie przydają :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sole można zawsze zastosować jako peeling , przynajmniej tak słyszałam ;D

      Usuń
  9. I już po świętach ;) mam nadzieję , że spędziłaś je w dobrej atmosferze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były bardzo fajne, choć zabrakło mamy która musiała wyjechać ;)

      Usuń
  10. jaka śmieszna czapeczka:)
    U mnie w biedronce nie ma takich produktów:/ już nawet masek z biovaxa nie widzę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masakra, ja mam dośc dużą ,ale cotton balls nie było np :(

      Usuń
  11. Uwielbiam wszystkie serie Magic Spa :) Są genialne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam ;) choć dzis wybrałam isę do the body shop,ale był zamknięty ;( a tam też wiele pięknych zapachów kryje się :D

      Usuń
  12. Widziałam go w jakimś sklepie i też mnie kusił, ale jednak nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)