Zimowy spacer z kociołkiem Akcja Celebruj Chwile

18:17:00

Witajcie!

Proponuję Wam dziś post na luzie i pokażę Wam mojego kota jako niezwykłego tchórza. Postanowiliśmy w tym świątecznym czasie wybrać się na spacer... wraz z kotem, który jest typowym kanapowcem i choć zdarza mu się wyjść przed próg drzwi to nie dalej jak o jeden stopnień. Dodatkowo na dworze wpada w taką panikę, że wbija się w Ciebie pazurami! Jednak, w związku z piękną zimową porą roku, która wygląda całkiem jak wiosna, postanowiliśmy zabrać rudzielca na spacer, z resztą chyba pierwszy od bardzo bardzo dawna a może i nawet w życiu!  Miłe chwile, bardzo zabawne ale bardziej chyba dla nas niż dla kićka.





Jak widzicie w ojej okolicy teraz szaro i buro. Gałęzie wyglądają dość ponuro bez jakichkolwiek liści.

'
Drzweo poniżej to lipa , która jest pomnikiem przyrody. Ciężko było mi ją uchwycić za pomocą portretówki i niestety innym razem przedstawię Wam ją w całej okazałości.


Pieseł-Forest, również chciał uczestniczyć w zabawie, ganiając z miejsca na miejsce jeszcze leżące wszędzie liście. Nasłuchiwał też odgłosów sarenek , dzików i ptaszków. Choć jestem przekonana że jego by prędzej coś upolowało niż on sam. 




Ten moment był kulminacyjny. Kiciek zamiast biec za nami do domu , stanął , zamiauczał i postanowił ruszyć w las, na szczęście go złapałam.

Dzielę się z Wami tymi chwilami w ramach akcji Celebruj Chwile u Arcy Joko ! Uważam , że akacje jest świetna, tyle że za późno dowiedziałam się o niej by móc napisać Wam jakiś ciekawszy post. W ramach akcji możecie podzielić się Waszymi zimowymi przeżyciami, chwilami na prawdę pięknymi i które sprawiły bądź sprawią, że zima będzie piękniejsza i będziecie ją wspominać.

Pozdrawiam!



Zobacz także

30

  1. OMG! Co to za kot?! Ogromny..tyle futra do kochania :) wspaniały koteł. Jaka to rasa?
    Zapraszam na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maine Coon ;) do kochania tak,ale raczej bez wzajemności chyba że lubisz jak ktoś Cię gryzie i drapie ;D bo na przytulaski nie ma co liczyć za często

      Usuń
  2. Jaki piękny kot! Mam słabość do rudzielców:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :) chociaż mój wymarzony kot to kot starosyjamski,czy raczej tajski bo teraz różnie je nazywają . A ten nasz przygarnięty ale chociaż wredne to momentami to i tak go wszyscy kochają ;D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. z nas się śmieją w okolicy że zwierzaki duże i wszystko duże u nas w domu ;) łącznie z nami

      Usuń
  4. Mój kot, chociaż jest dachowcem, też uwielbia w domu siedzieć i potrafi wskakiwać na parapet i jęczeć, żeby do domu go wpuścić :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz przepięknego kota!:D Na drzewie wygląda jak taki ryś. ;)

    Sama mam dwa rudzielce.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi , te rude mają w sobie to coś , tak rzeczywiście wszyscy myślą że to ryś, gdyby miał odwagi więcej to do rysia blisko by mu było ;)

      Usuń
  6. Piękny kot, aż trudno uwierzyć, że nie da się przytulać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. hihi ryś, lisek , każdy mówi co innego ;)

      Usuń
  8. Jaki słodki kocurek niby tygrys :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz przepięknego kotka, wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jaki slodziak! Tylko przytulac <3

    OdpowiedzUsuń
  11. kotów nie lubię i rzadko mnie zachwycają, ale piesek choć w oddali wygląda uroczo :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny kociak, ja też mam ale takiego pół dzikiego. Przychodzi tylko na chrupki i czasem się przespać

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale słodziak:) Uwielbiam koty.
    Mieliśmy kiedyś podobnego rudzielca norweskiego leśnego. Zachowywał się jak pies, tylko niezależność z kota mu została:)
    Pozdrawiam I dużo szczęścia w Nowym Roku:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję !Tobie też życzę wszystkiego co najlepsze ;) :* ten to raczej jest paniczyk ale zawsze można z nim pogadać ;D i czeka jak z domu wyjdziemy

      Usuń
  14. piękne kocie <3 my swojego wpierw wkładamy w zmontowane szelki :D wychodzi raz na rok i góra po 2 minutach chce wracać do domu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. haha pomyślał "wy mnie wynosicie w te mrozy z ciepłej kanapy? no to na razie, idę mieszkać w lesie" :D dobrze, że go złapałaś ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!