Uncategorized

Kategoria znienawidzony: Eveline olejek 8 w 1.

Cześć!
Za pewne każda z Was ma czasami taki totalny bad hair day. To zrozumiałe, tylko zauważyłam że  w moim przypadku dość często powodował go jeden kosmetyk i to nie raz a wiele razy. Ciągle dawać szanse? no ile można… cóż.

Olejek 8 w 1 od Eveline znajduje się w opakowaniu z rozpylaczem. Opakowanie jest jakby złotego koloru, może bardziej żółty nawet. Dość poręczne, nie jest jakieś brzydkie, ale podobać też mi się niekoniecznie podoba. Naklejka bardzo szybko odchodzi, ze względu na to że zazwyczaj opakowanie jest tłuste po użyciu. Raczej odkręcałam pompkę, ponieważ ciężko rozpylało się , jednorazowo olej ledwo zwilżał moje włosy.

Olej jest dość rzadki, typowy olejek. Nie ma potrzeby tu się rozpisywać. Jeśli zaś chodzi o skład to znajdziemy w nim olejek arganowy, keratyne, olej łopianiwy, witaminę A .To tak w dużym skrócie.Czyli teoretycznie skład nie jest najgorszy.

Zapach jest przyjemny, chociaż w moim przypadku jakoś mnie do siebie nie przekonał. Jest dość słodki, momentami nawet mdły powiedziałabym.

Przejdźmy jednak do działania. Olejek dostałam ,bo sama nie uznaję kosmetyków Eveline ze względu na ich długie składy i dlatego, że zniszczyły mi paznokcie (odżywka=różowa płytka , w czarne plamy, ból nie do zniesienia). Początkowo próbowałam odrobinę wcierać w same końce, włosy szybko stawały się tłuste, jakieś dziwne i wyjątkowo nieprzyjemne w dotyku. Poza tym sprawiał raczej ze wyglądały gorzej niż lepiej.  Pomyślałam, no okej gagadku no to naolejuję włosy Tobą i tu zaczął się koszmar. Niczym nie dało się go wypłukać, dopiero przy kolejnym myci powtórzonym po powiedzmy drugim dniu,( ponieważ po pierwszym nic to nadal nie dawało) olej schodził. /jeszcze bym zrozumiała, gdybym umyła głowę jakimś delikatnym szamponem, ae nei tutaj w ruch szedł mocny sls, nic. Odżywka, której używam do ściągania olejów- nic. maska – nic. Po pierwszym razie zapomniałam,  aż do dziś. Kolejny raz użyłam oleju, znów sls-nic, odżywka-nic, maska- nic, drugie mycie nic. Włosy są tłuste, olej można wręcz wykręcać, zawsze nakładam olej w ten sam sposób i w tej samej , odpowiedniej dla włosów ilości i nigdy nie spotkałam się z takim problemem. Jeszcze gdyby przy skórze głowy,a to po prostu cała długość się w tej chwili lepi. Włosy wyglądają tragicznie. Jestem zła, bo nie bardzo mogę się tego pozbyć. Przeczekam do jutra, a olejek nie trafi d bubli a wręcz rzeczy znienawidzonych.

Miałyście podobne problemy ? A może Waszym włosom służy ten olejek ?

Pozdrawiam

Ps. Zdjęcia, dziś robione mikrofalką, lodóką albo zamrażarką , jak wolicie ;D
Udostepnij: