Paese .Puder bambusowy z jedwabiem

21:23:00

Cześć !
Nie bardzo ostatnio mam czas na cokolwiek, poza tym chodzę ospałą i po obiedzie trafiam do łóżka na jakiś czas. Nie mogę się dobudzić. Nie wiem co tak okropnie na mnie działa: anemia, pogoda czy może przeziębienie..Może być wszystko razem wzięte. W środę zbierałam się do posta i zabrać się nie mogłam. Częściej pojawiam się na fp niż tutaj i m.in. mogłyście zobaczyć moje nowości kosmetyczne i nie tylko.

Niedawno pojawili się kosmetyczni ulubieńcy oraz zużycia grudnia. W tych pierwszych chyba zapomniałam wspomnieć o moim ukochanym pudrze bambusowym z jedwabiem od Paese. Kupiłam go jakoś w zeszłym roku, nie pamiętam czy to zachęcona dobrymi opiniami czy może wzięła górę zwykła ciekawość. Nie mniej jednak był to jedna z najlepszych decyzji jakie podjęłam wybierając kosmetyk.

Puder znajduje się w plastikowym opakowaniu z czarną zakrętką i klasycznym napisem Paese. Wygląda ono całkiem przyzwoicie. Teraz zmieniono je na takie nieco bardziej masywne, przynajmniej takie sprawia wrażenie. W środku pudełeczka znajduje się ścianka z dziurkami, ktróymi przesypiemy puder na zakrętkę lub w inne miejsce oraz puszek do nakładania go. Szczerze powiedziawszy nawet nie mam pojęcia co się z nim stało, zaginął w akcji, bo nie korzystałam z niego wcale.

Sam puder jest biały i sypki. Jeśli rozetrzemy go w palcach, poczujemy że zostawia uczucie satynowego wykończenia, jest gładki. Jest też bardzo drobny pyłek. Kupiłam ostatnio eccocerę i choć skład ten sam to konsystencja już nie. Zdecydowanie tutaj Paese ma przewagę, bo nie wyczuwa się drobinek, puder jest "gładko zmielony". Ponadto, jeśli otworzymy go za szybko, możemy nawdychać się pyłku, co nie est przyjemne ,a czy szkodliwe tego nie wiem. Lepiej nie wybierać opcji wstrząśnięte niemieszane.

Nakładanie. Tutaj niestety nie każda będzie zadowolona, na pewno zwolenniczki minerałów chętniej po niego sięgną. Puder wysypuje zazwyczaj na wieczko, zanurzam w nim pędzel, trochę postukam rączką i strzepnę i nakładam pieczętując całą twarz. Wtedy uzyskujemy satynowe wykończenie i nie widać bardzo pudru na twarzy. Kiedy robię to na szybko i zapomnę strzepnąć go trochę z pędzla to kończy się jak kończy. Paese bambusowy odznacza się na twarzy, ale tak jest w przypadku praktycznie każdego.  Nie zostawia białego śladu, chyba że nałożymy na twarz milion warstw, no to nie ma się wtedy co dziwić.

Uważam że oddzielenie pudru ścianką zabezpiecza przed dostawaniem się bakterii, wysypiemy sobie potrzebną ilość (czyli całkiem niewiele), użyjemy a reszta zostaje nietknięta.
 Jego skład : BAMBUSA ARUNDINACEA STEM EXTRACT, MAGNESIUM STEARATE, SERICA, PERFUM, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERI.
Czyli nie mamy tlenku tytanu, który może nas zapychać.

Cena. Tutaj jest pies pogrzebany. Dlaczego ? Dotychczas Paese kosztował w  granicach do 30 zł, sama kupowałam go za 25, bądź 26 zł na allegro. Teraz cena waha się w granicach od 40 do 43 zł, zmieniło się tylko opakowanie, bo nie zauważyłam zmian w składzie. Zawartość ta sama, czyli 8g. Chociaż ta ilość starczy na bardzooo długo, to jednak nie podoba mi się zmiana ceny o jakieś 10 do 15 zł albo więcej. Pojawiły się pudry innych marek, które możecie zamówić już za 15 zł za sztukę (w  promocji, regularna cena to około 20 zł) . Nie różnią się składem czy działaniem. Jedyna różnica, że nie są tak drobno zmielone, a jednak dozuje je się tak samo łatwo i z takim samym efektem.

Podsumowując jest to mój ulubiony dotychczas puder. Za jakiś czas przedstawię Wam ten , którym go zastąpiłam na chwilę obecną. Cerę miałam po nim wygładzoną, osiągałam to co lubię najbardziej czyli piękny mat i makijaż trzymał mi się w ryzach przez cały dzień. Polecam chociaż go wypróbować, ponieważ przynajmniej u mnie efekty były zadowalające.

Zobacz także

Komentarze 42

  1. Bardzo chętnie go wypróbuję. Jutro mam zamiar wybrać się na stoisko paese (o ile ono jeszcze istnieje tam gdzie wiem, że było) po kilka lakierów do paznokci. Jak puder będzie to się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi on bardzo służył,a nie ukrywam mam cerę problematyczną, nie szkodził jej wręcz pomagał ;)

      Usuń
  2. Ja się przerzuciłam na ryżowe ;) teraz używam z ecocery i jest bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam bambusowy z eccocery, podobno lepiej matuje ;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie makijażu bez pudru transparentnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja przyznam, że uwielbiam moje meteoryty i jakoś na inne pudry nie patrzę, a już wcale nie matujące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam pudrów rozświetlających, ale paese zbiera genialne recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o :) ja niestety mam cerę problematyczną i dodatkowo świece się w strefie T więc puder rozświetlający by to pogorszył

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za pudrami, ale ten wydaje się bardzo ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy jest, firma paese strzeliła sobie w kolano swoim zachowanie w ostatnich dniach i na pewno odbije się to na ich sprzedajności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a cóż się wydarzyło ? Ja nie kupuję póki co żadnych ich kosmetyków , poza tym pudrem toteż nie bardzo jestem wtajemniczona ;D

      Usuń
  9. puder bambusowy bądź ryżowy kusi mnie od jakiegoś czasu, ale średnio lubię się z sypkimi produktami także jeszcze się wstrzymuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci , że ja na początku też jakoś się nie lubiłam, ale z czasem na prawdę je pokochałam. nabiera się dużo łatwiej niż puder w kamieniu i jedyny w kamieniu ,biały, jaki miałam to był essence który totalnie się u mnie nie sprawdził :(

      Usuń
  10. Nigdy nie używałam pudru. Więc na początek może kupię trochę tańszy, niż od razu kupić nowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. i just follow your blog.nice post.
    www.beautyisallaround6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tego typu pudry (chociaż ta marka mnie do siebie nie przekonuję >.<)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie pamietam czemu go kupiłam :D ale nie mialam nic innego od nich

      Usuń
  13. Ja miałam ryżowy, byłam zadowolona aczkolwiek strasznie wkurzało mnie to opakowanie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy próbowałaś, ale polecam wypróbować Piere Rene sypki ryżowy. Bardzo się pyli przy nakładaniu, ale moim zdaniem jeden z lepszych pudrów. Możesz być zadowolona, a jest dużo tańszy. Pamiętam, że kiedyś bardzo chciałam ten bambusowy z Paese, ale już kiedyś cena trochę mnie odstraszała zwłaszcza, że ja zużywam naprawdę dużo pudru, zawsze. Mam tłustą cerę i często muszę ją poprawiać :)Szkoda, że te Paese ma jednak za dużą cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś eccocerę ? ja kupiłam za 15 zł ostatnio :) muszę spojrzeć na skład tego z pierra :)

      Usuń
  15. Stosowałam kiedyś puder ryżowy, ale bambusowy jakoś nigdy nie wpadł w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety zarówno puder ryżowy jak i bambusowy z Paese średnio się sprawdza, dopiero Kryolan dość dobrze radzi sobie ze świeceniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się nad Kryolanem, mają spoko cenę jak za pojemność , ale niestety czytałam skład i raczej by mnie zapychał

      Usuń
  17. Miałam puder bambusowy, tyle że z innej firmy i też byłam zadowolona :) Może na ten też się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może i mają dobre produkty ale jak już zauważyłaś - polecieli w ostatniej akcji na maksa i wiele na tym stracą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam i lubię ten puder bambusowy, swego czasu był moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. same dobre opinie na temat bambusowych pudrów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem co czujesz. Ja sama najchętniej po obiedzie bym szla spać albo po powrocie z pracy.U Ciebie na pewno złożyło się na ten stan kilka czynników. Trzymam za Ciebie kciuki żeby wkrótce Ci minęło!
    Jeśli chodzi o puder bambusowy Paese, słyszałam o nim same dobre opinie i myślę, że kiedyś spróbuję. Szokiem jest dla mnie tylko taka zmiana ceny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym miec taki puder :-) ale cena na ta chwile mnie odstrasza :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Stosowałam puder bambusowy z BU i mam go całe wieki:) 40 zł to trochę przesada:( Jestem ciekawa czy ten z Paese różni się dużo od tych ze stron z półproduktami....

    OdpowiedzUsuń
  24. Słynny puder widzę i u Ciebie :)) Nie miałam okazji jeszcze go testować. Może kiedyś :) Mnie bardziej od matu w pudrach interesuje wygladzenie skóry. Pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio szukałam nowego pudru, bo kończę swój matujący z Essence i zastanawiałam się też nad tym z Paese. Docelowo skusiłam się jednak na Blot z Maca i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kosmetyki firmy Paese. Mam ten puder i jak najbardziej polecam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  27. 40-kilka złotych za 8g produktu to faktycznie dość sporo jak na półkę drogeryjną. Słyszałam dużo dobrego o tym kosmetyku, jednak biorąc pod wzgląd cenę to zostanę przy pudrze transparentnym Kryolanu. Trzeba dopłacić kilka zł, ale dostajemy 60g :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. 40-kilka złotych za 8g produktu to faktycznie dość sporo jak na półkę drogeryjną. Słyszałam dużo dobrego o tym kosmetyku, jednak biorąc pod wzgląd cenę to zostanę przy pudrze transparentnym Kryolanu. Trzeba dopłacić kilka zł, ale dostajemy 60g :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że Paese zaczyna się coraz bardziej cenić, też nie bardzo mi się podoba taka polityka cenowa.

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie ten silikon.. zapycha mnie strasznie.. nie korzystałam z tego akurat pudru, ale mam opisany na moim blogu matujący z olejem arganowym z Paese na moim blogu. zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)