Uncategorized

Bambusowy peeling solny od ekoa

Witajcie!

Weekend minął w takim tempie, że nawet nie zdążyłam powiedzieć „ale mi się nie chce”. Zacznę od spraw mniej przyjemnych, dziś ubyło mi dwóch obserwatorów i ciekawa jestem czy to znów google czy może jednak zamierzone działanie. No nic, mnie samą wyrzuca bardzo często z blogów i o tym nie wiem, dlatego jeśli od Was znikam bardzo proszę o informacje 🙂 Nie wyrzucam nikogo z listy obserwowanych więc to na pewno oznacza, że mnie wywaliło ;/

Chciałabym się z Wami podzielić dziś moim zachwytem nad pewnym peelingiem, który trafił do mnie wraz z pudełkiem pretty box. Bardzo się z nim polubiłam, ale może od samego początku.

Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku, dość płaskim i zakręcanym srebrnym, metalowym wieczkiem. Wewnątrz pokryty jest folią niczym masło, którą łatwo się ściąga. Peeling wyjmuje się z pudełeczka łatwo. Oprawa graficzna bardzo mi się podobała, kojarzy mi się ze świeżością i Japonią. Nie mam pojęcia skąd to drugie skojarzenie, ale jest właśnie takie.

Peeling ma bardzo gęstą konsystencję, ale pod wpływem ciepła doskonale się go rozprowadza,a jak dodamy trochę więcej wody to z dobrego zdzieraka przechodzi we wspaniałą maź która świetnie nawilża nasze ciało. Może się wydawać, że staje się ono tłuste, dla mnie ta warstwa jest bardzo przyjemna i po wytarciu się ręcznikiem skóra jest gładka, mięciutka i co tylko! Drobinki jak na peeling solny przystało są bardzo drobne i świetnie się nimi masuje oraz usuwa martwy naskórek. Oczywiście należy pamiętać aby takiego peelingu nie wykonywać po goleniu nóg- domyślacie się chyba jak to się kończy. Kolor peelingu to biały.

Zapach jest tak cudowny, że nie chciało mis się wychodzić spod prysznica. Bardzo świeży, ciężko mi go określić, taki jakby kwiecisty niczym lilia wodna z jednej strony a z drugiej na tyle delikatny i zdecydowanie pobudzający. Niesamowicie pachnie i dla samego zapachu kupiłabym go w ciemno.

W składzie znajdziemy m.in. masło shea, olej migdałowy, olej jojoba.

Działanie jest jak już wspominałam bardzo dobre.Peeling oczyszcza naszą skórę , bardzo dobrze zdziera z niej wszystko co zbędne, a ponadto nawilża ją i pozostawia gładką i pachnącą.

Bardzo istotny minus- była to limitka. Kiedy się dowiedziałam zrobiło mi się bardzo smutno, gdyż to mój król peelingów zdecydowanie. Jest wiele innych opcji w cenie  35 złotych. Kolejny minus to bardzo szybko go zdenkujemy. Myślę, że ja go nie umiem też odpowiednio dozować, ale w opakowaniu jest go niewiele co sprawia, że cena może wydawać się wygórowana. Dostępność też na pewno nie jest na plus, możemy go nabyć jedynie w Internecie.

Po mimo tych wszystkich minusów, chętnie wypróbowałabym również inne opcje,a  ten jeśli uda Wam się kiedyś dostać polecam wypróbować.

Jak tam po weekendzie? 🙂 Lubicie peelingi solne ?
Buziaki

Udostepnij: