Bambusowy peeling solny od ekoa

19:53:00

Witajcie!

Weekend minął w takim tempie, że nawet nie zdążyłam powiedzieć "ale mi się nie chce". Zacznę od spraw mniej przyjemnych, dziś ubyło mi dwóch obserwatorów i ciekawa jestem czy to znów google czy może jednak zamierzone działanie. No nic, mnie samą wyrzuca bardzo często z blogów i o tym nie wiem, dlatego jeśli od Was znikam bardzo proszę o informacje :) Nie wyrzucam nikogo z listy obserwowanych więc to na pewno oznacza, że mnie wywaliło ;/

Chciałabym się z Wami podzielić dziś moim zachwytem nad pewnym peelingiem, który trafił do mnie wraz z pudełkiem pretty box. Bardzo się z nim polubiłam, ale może od samego początku.


Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku, dość płaskim i zakręcanym srebrnym, metalowym wieczkiem. Wewnątrz pokryty jest folią niczym masło, którą łatwo się ściąga. Peeling wyjmuje się z pudełeczka łatwo. Oprawa graficzna bardzo mi się podobała, kojarzy mi się ze świeżością i Japonią. Nie mam pojęcia skąd to drugie skojarzenie, ale jest właśnie takie.

Peeling ma bardzo gęstą konsystencję, ale pod wpływem ciepła doskonale się go rozprowadza,a jak dodamy trochę więcej wody to z dobrego zdzieraka przechodzi we wspaniałą maź która świetnie nawilża nasze ciało. Może się wydawać, że staje się ono tłuste, dla mnie ta warstwa jest bardzo przyjemna i po wytarciu się ręcznikiem skóra jest gładka, mięciutka i co tylko! Drobinki jak na peeling solny przystało są bardzo drobne i świetnie się nimi masuje oraz usuwa martwy naskórek. Oczywiście należy pamiętać aby takiego peelingu nie wykonywać po goleniu nóg- domyślacie się chyba jak to się kończy. Kolor peelingu to biały.

Zapach jest tak cudowny, że nie chciało mis się wychodzić spod prysznica. Bardzo świeży, ciężko mi go określić, taki jakby kwiecisty niczym lilia wodna z jednej strony a z drugiej na tyle delikatny i zdecydowanie pobudzający. Niesamowicie pachnie i dla samego zapachu kupiłabym go w ciemno.

W składzie znajdziemy m.in. masło shea, olej migdałowy, olej jojoba.

Działanie jest jak już wspominałam bardzo dobre.Peeling oczyszcza naszą skórę , bardzo dobrze zdziera z niej wszystko co zbędne, a ponadto nawilża ją i pozostawia gładką i pachnącą.
















Bardzo istotny minus- była to limitka. Kiedy się dowiedziałam zrobiło mi się bardzo smutno, gdyż to mój król peelingów zdecydowanie. Jest wiele innych opcji w cenie  35 złotych. Kolejny minus to bardzo szybko go zdenkujemy. Myślę, że ja go nie umiem też odpowiednio dozować, ale w opakowaniu jest go niewiele co sprawia, że cena może wydawać się wygórowana. Dostępność też na pewno nie jest na plus, możemy go nabyć jedynie w Internecie.

Po mimo tych wszystkich minusów, chętnie wypróbowałabym również inne opcje,a  ten jeśli uda Wam się kiedyś dostać polecam wypróbować.

Jak tam po weekendzie? :) Lubicie peelingi solne ?
Buziaki

Zobacz także

38

  1. Skoro tak zachwalasz to muszę wypróbować :D Tylko szkoda, że jest mało wydajny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę :( bardzo go polubiłam

      Usuń
  2. Za solnymi nie bardzo przepadam. Wolę cukrowe, ale zależy jakie, bo te napchane parafina sa okropne. Teraz mam ochotę na peeling z Body Boom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam! jest bardzo fajny, tylko mam z cynamonem i mam czerwoną twarz zawsze po nim i też zostawia fajnie nawilżoną twarz

      Usuń
  3. Też mam dziś problemy z google, zniknęły mi najnowsze komentarze na blogu :/ Co ciekawe, widzę je bez problemu kiedy się wyloguję z konta google. Mam nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy. Co do Twojej recenzji, jeszcze nie testowałam żadnego peelingu solnego, trochę się obawiam, że będą dla mnie za mocne, bo skórę mam bardzo delikatną. Aczkolwiek recenzja narobiła mi smaczku na zaryzykowanie i być może kiedyś się skuszę i jakiś kupię ;) Szkoda, że u tego od ekoa kiepsko z wydajnością i dostępnością... Pozdrawiam i zapraszam do mnie, www.aleksandralaura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam bardzo delikatną skórę , a po tym peelingu nawet nic mnie nie swędziało. A co do znikających osób mam nadzieje że ktoś mnie nie wyrzucił jeśli tak to trudno, nie bedzie mógł brać udziału w rozdaniach i przykro, nic się nie da zrobić innego ;(

      Usuń
  4. ja ostatnio jestem na bakier z peelingami

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda od środka, ale skoro zachwalasz to musi być fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety zużyłam go tak szybko że gdy przyszło do zdjęć to go nie było :(

      Usuń
  6. Baardzo lubię wszelkie peelingi, zwykle kombinuję z kawowymi, takimi domowymi, ale ten wygląda ciekawie, lubię takie fajne składy i jeśli dobrze ściera, chętnie bym go wypróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawowy u mnie ląduje zazwyczaj na głowie ;D

      Usuń
  7. Uwielbiam peelingi solne, ogólnie sól w pielegnacji to mój wielki hit:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od czasu do czasu lubię peeling solny, ale zazwyczaj stawiam na cukrowy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda tych minusów... A zapowiadał się tak ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny skład, super zapach, podoba mi się, choć częściej sięgam po peelingi cukrowe niż solne, chyba jednak za nim się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię wszelakie peelingi, najbardziej te domowe kawowy i miętowy to mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja Ci zazdroszczę ;-| Moja skóra reaguje lekkim podrażnieniem po solnych peelingach..niezależnie od tego jak mocno trę ;-( Na rynku kosmetycznym do tego jest ich tak dużo.. w tak różnych kompozycjach zapachowych..z olejkami itd. Bardzo bym chciała..ale kończy się tragedią ;-( zostają peelingi na bazie cukru i rękawica Kessa :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peelingi solne uwielbiam, podobnie zresztą jak cukrowe. Tak mnie skusiłaś tym zapachem, że pod koniec bardzo żałowałam, że nie będę mogła wypróbować bo to edycja limitowana. Na pewno jednak skuszę się chociaż raz na jakiś produkt z tej oferty bo zarówno działanie jak i skład bardzo mnie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam, ale opakowanie ma urocze :)

    klikniesz u mnie? :) [ Blog ¦ Instagram ]

    OdpowiedzUsuń
  15. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam takie proste opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazwyczaj kupuję peelingi cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  18. używałabym nawte jak jest mało wydajny :DDD

    OdpowiedzUsuń
  19. Pewnie nie bedzie mi dane się z nim zaprzyjaznic, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam peelingu solnego. Teraz mam zamiar zrobić sobie scrub kawowy z solą :) Może zapach przypomina Ci kraj kwitnącej wiśni ;) Jak często robiłaś peeling :)? Na jak długo Ci wystarczył :)??

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię peelingi solne

    Zapraszam do mnie na ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zdecydownie wolę peelingi cukrowe, ale ten też jest bardzo ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam solnego ostatnio katuję z Joanny

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie peeling idzie jak woda... więc musi być wydajny

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię takie naturalne peelingi z olejkami, gdyż nie muszę później używać balsamu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba nie ma takiego peelingu co by mnie przekonał że jest lepszy od domowego kawowego... :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Ile dobroci w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam, ale chętnie bym wypróbowała ;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie bym wypróbowała peeling :) trudno znaleźć dobrego zdzieraka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię peelingi, więc chętnie bym go wypróbowała :) Mam natomiast kilka w zapasie i kilka na chciejliście, więc raczej się nie zapowiada na szybkie testowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  31. W końcu dotarłam i na twojego bloga! Żałuję, że doba nie trwa przynajmniej 72 godzin, bo powoli nie wyrabiam się z niczym :D
    A co do peelingu - ja swój ideał znalazłam w peelingu BodyBoom. Genialny, ale i drogi. A chyba jeszcze w swojej 'karierze' nie testowałam peelingu solnego, ciekawa jestem jakie sprawiłby u mnie wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!