Książki

Książkowe mole. Paula Hawkins-Dziewczyna z pociągu.

Cześć !

Dawno nie czytałam jakiś bardziej ambitnych książek Kiedy usłyszałam, że Dziewczyna z pociągu jest wykupywana i znajduje się na szczycie książkowych list postanowiłam i ja sprawdzić czy warto po tę książkę sięgnąć. Przyznam szczerze, że wciągnęła mnie bez reszty, a choć uwielbiam zagadki to nigdy nie czytałam kryminałów.

Co do samej autorki urodziła się i wychowała w Zimbabwe. Zanim zaczęła pisać była dziennikarką. Dziewczyna z pociągu była debiutancką książka i aktualnie powstaje film, którego będę wyczekiwać.

Dziewczyna z  pociągu początkowo wydała mi się po prostu nudna. Pierwsze strony szły mi ciężko i niespecjalnie mogłam się na nich skupić. Po prostu miałam momenty, że nie chciało mi się czytać. Poznajemy Rachel, czyli główną postać. Jednak nie do końca, wciąż jest sporo zagadek. Z czasem jak książka się rozwija poznajemy kolejne postacie, między innymi Megan i Annę. Choć pozornie wydaje się, że te kobiety nie mają ze sobą nic wspólnego, szokujący jest punkt w którym okazuje się że łączy je wiele.

Rachel jest alkoholiczką, dlatego jej zdanie w społeczeństwie się nie liczy. Mało tego jeździ pociągiem, bo jeździ, okłamuje wiele ludzi, co prowadzi do osądu iż nie jest ona w pełni zdrowa na umyśle. W sumie gdyby te zdarzenia dotknęły mnie sama bym tak pomyślała. Co spowodowało, że stała się ona nieszczęśliwa? Rutyna, a może coś więcej? Otóż Rachel jakby chciała naprawić życie innych, bo własnego nie potrafi.  Pech chciał, że wpada w zawirowanie różnych wypadków, albo raczej sam środek tornada.

Pozostałe panie są zupełnie inne, jednak kochająca i oddana matka-druga, kobieta która dzieci nie znosi, żyje w lęku i jest rozwiązła. Jedna strachliwa, druga nie potrafi milczeć i przeciwstawia się wszystkiemu.

W jakiejś 1/3 książki już byłam pewna, kto do czego się przyczynił. Jedna z postaci zostaje zamordowana, druga znajduje się w niewłaściwym miejscu. Trzecia chciałoby się rzec, że nie ma nic wspólnego z tym wszystkim.  W jak wielkim jest błędzie. Byłam przekonana i z każdą stroną upewniałam się, że wszystko co złe to na pewno ta osoba. Jednak autorka wyprowadziła mnie na manowce i zaskoczyła w ostatnim momencie.

Dziewczyna z pociągu ostatecznie spodobała mi się bardzo. Dzięki temu zaskoczeniu mogę stwierdzić, że była bardzo dobra. Udało się autorce przedstawić to wszystko w taki sposób, że choć nasze myśli idą w jedną stronę, okazuje się że nie myślimy dobrze. W książce brak krwawych momentów, bardzo mnie to cieszy, że ta krew przelewa się w odpowiednich momentach i nie ma jej dużo. Nie ma przesadzonych emocji, zbyt podniosłych czy przesadzonych opisów.

Podsumowując, jeśli lubicie kryminały i zagadki oraz jak ktoś wodzi Was za nos, to jest to książka dla Was. Poza tym cała historia ostatecznie bardzo mnie poruszyła, pokazała jak czasem potrafimy być ślepi i jak bardzo nieszczęśliwi.

Pozdrawiam

 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl