Kuchenne rewolucje-sajgonki

00:28:00

Witajcie!

Ostatnio naszła mnie ochotę na jedzonko wschodnie, nie chce go określać jako konkretny rodzaj, może po prostu azjatyckie bo ciężko sprecyzować w tym wszystkim czy jest japońskie, chińskie itp. W związku z tym, że szukam swoich smaków to tym razem postanowiłam zrobić sajgonki. Podzielę się samym  przepisem, który wykorzystałam i sobie zmodyfikowałam- zdjęć brak bo wszystko zjedzone ;D poza tym wyglądały mało apetycznie ze względu na moje słabe zdolności do ozdabiania i zawijania.

Potrzebujemy
-pół kilograma mięsa mielonego- jakie sobie dobierzecie takie będzie, najlepiej jednak wieprzowo-wołowe inne niekoniecznie będzie pasować,
-trochę ponad pół paczki makaronu ryżowego(lub sojowego) o gramaturze 200 g,
-sól,pieprz, czerwoną paprykę,czosnek 2 spore ząbki,
-2 opakowania placków ryżowych po 100 g jedno,
-grzyby mun- koło 10 pokrojonych na mniejsze części,
-olej,
-2 jajka,
-1 dużą cebulę.

Przygotowanie składników.
1. Cebulę pokroić w drobną kostkę,
2. Grzyby gotować w osolonej wodzie przez jakieś 5-6 minut,pokroić gdy ostygną.
3.Ugotować makaron, pokroić na mniejsze części.

Farsz.
Mięso, 2 jajka, pokrojoną cebulę, grzyby, makaron, czosnek przeciśnięty przez praskę wrzucamy do miski, doprawiamy i porządnie mieszamy. Następnie placki ryżowe zamaczamy w ciepłej wodzie do momentu aż zrobią się giętkie i będziemy mogli je spokojnie zwijać (najlepiej obracać je w miscez ciepłą wodą wtedy czujemy kiedy placek staje się łatwy do formowania, ale nie rozpada się).

Zdjęcie pochodzi ze strony "http://static.ilewazy.pl/wp-content/uploads/sajgonka.jpg"


Na każdym placku- ja kładłam go sobie na deskę do krojenia, może być równie dobrze talerz. Po prostu żeby dobrze nam się zwijało. Zawijamy je podobnie jak krokiety ale wyglądem przypominają raczej gołąbki :D Wlewam na patelnię trochę więcej oleju niż do smażenia jakiś zwykłych kotletów itp. i smażę sajgonki po pare minut z każdej strony na średnim ogniu aby mięso w środku doszło do siebie. Po wyciągnięciu najlepiej je odsączyć, ponieważ stają się bardzo tłuste.

Odsmażone na drugi dzień są lepsze!

Uwaga, bardzo wolno stygnął i trzeba poczekać żeby się nie poparzyć!
Lubicie takie jedzonko ?

Pozdrawiam

Zobacz także

35

  1. Mniam uwielbiam taką kuchnie. Na pewno byly smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię oryginalną kuchnie..z reguły sajgonki kupowałam gotowe ;-) opcja domowa bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście stroniłam od krewetek, np. ale teraz je szamam aż uszy się trzesą :) a przepis na sajgonki zobaczyłam i już tydzień później musiałam je zrobić :D

      Usuń
  3. Chętnie skorzystam z propozycji kulinarnej, jest ona nowością dlatego mnie kusi do wypróbowania przepisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że jeszcze pojawią się przepisy np. na makaron z warzywami i kurczakiem w panierce z mąki ziemniaczanej,mmm palce lizać ;D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. polecam spróbować, to zawsze coś innego ;)

      Usuń
  5. Nie przepadam za tą kuchnią :-) świetny blog
    Zapraszam do mnie
    ps.: obserwuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejny świetny post..kocham twojego bloga!:)
    uwielbiam czytać takiego typu posty:)

    miło było gdybyś skomentowała albo zaobserwowała mojego bloga
    odwdzięczam się:)--> mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam sajgonki ♥ :)) a bardzo dawno nie jadłam :( muszę to zmienić ;) dziękuję za odwiedziny na moim blogu i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja musiałabym znaleźć przepis na jakieś wegetariańskie/wegański sajgonki bo mięsa u mnie nie uświadczysz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo :) myślę że bez mięsa też będą smakować dobrze ;) tylko więcej makaronu i warzyw dodać ;)

      Usuń
  9. Mm z chęcią bym wypróbowała u siebie w domu. Muszą być pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja dziś robiłam zwykłe mielone;) Kiedys wypróbuję Twój przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam sajgonki:P, sama przygotowuję je w odchudzonej wersji, przepis u mnie na blogu:). Twoje wyszły mega apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie jadłam takiego cuda;) ciekawa jestem smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety nie lubię sajgonek:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszności! Muszę je zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam styczności z kuchnią azjatycką, ale ostatnio naszła mnie ochota na spróbowanie sajgonek :)
    Pozdrawiam, marciik.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna propozycja, ja jednak wolę wersję z większą ilością warzyw :) pozdrawiam cieplutko, katycloset

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio Teściowa mi zaserwowała i było pyszne :)
    Udało mi się nawet przekonać do papieru ryżowego mojego J. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny przepis! Ciekawe czy teraz w ciąży, by mi smakowało. Spróbuję! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kobitko, smakować by Ci smakowało na pewno ,tylko nnie wiem czy dzidziuś by podzielał zdanie ;D

      Usuń
  19. Na pewno wypróbuję :) Kiedyś robiłam takie mini-sajgonki z papieru ryżowego, kurczaka i warzyw. Uwielbiam azjatyckie smaki :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniam! Nigdy nie jadłam sajgonek, przyznaję :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio bardzo je polubiłam , szczególnie te akurat bez mięsa. Jakoś staram się samemu całkowicie z niego zrezygnować. Super mi pasuje dodatki z pietruszką, marchwią, mogą być grzyby i super też pasuje dobrze ugotowany ryż. Także warto spróbować z dobrym pieczonym jabłkiem. Warto z tym eksperymentować od siebie dodam też takie nietypowe pomysły http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-sajgonki/ tego ostatniego nie polecam bo jest dziwny.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!