Przepisy

Kuchenne rewolucje-sajgonki

Witajcie!

Ostatnio naszła mnie ochotę na jedzonko wschodnie, nie chce go określać jako konkretny rodzaj, może po prostu azjatyckie bo ciężko sprecyzować w tym wszystkim czy jest japońskie, chińskie itp. W związku z tym, że szukam swoich smaków to tym razem postanowiłam zrobić sajgonki. Podzielę się samym  przepisem, który wykorzystałam i sobie zmodyfikowałam- zdjęć brak bo wszystko zjedzone ;D poza tym wyglądały mało apetycznie ze względu na moje słabe zdolności do ozdabiania i zawijania.

Potrzebujemy
-pół kilograma mięsa mielonego- jakie sobie dobierzecie takie będzie, najlepiej jednak wieprzowo-wołowe inne niekoniecznie będzie pasować,
-trochę ponad pół paczki makaronu ryżowego(lub sojowego) o gramaturze 200 g,
-sól,pieprz, czerwoną paprykę,czosnek 2 spore ząbki,
-2 opakowania placków ryżowych po 100 g jedno,
-grzyby mun- koło 10 pokrojonych na mniejsze części,
-olej,
-2 jajka,
-1 dużą cebulę.

Przygotowanie składników.
1. Cebulę pokroić w drobną kostkę,
2. Grzyby gotować w osolonej wodzie przez jakieś 5-6 minut,pokroić gdy ostygną.
3.Ugotować makaron, pokroić na mniejsze części.

Farsz.
Mięso, 2 jajka, pokrojoną cebulę, grzyby, makaron, czosnek przeciśnięty przez praskę wrzucamy do miski, doprawiamy i porządnie mieszamy. Następnie placki ryżowe zamaczamy w ciepłej wodzie do momentu aż zrobią się giętkie i będziemy mogli je spokojnie zwijać (najlepiej obracać je w miscez ciepłą wodą wtedy czujemy kiedy placek staje się łatwy do formowania, ale nie rozpada się).

Zdjęcie pochodzi ze strony „http://static.ilewazy.pl/wp-content/uploads/sajgonka.jpg”
 
 

Na każdym placku- ja kładłam go sobie na deskę do krojenia, może być równie dobrze talerz. Po prostu żeby dobrze nam się zwijało. Zawijamy je podobnie jak krokiety ale wyglądem przypominają raczej gołąbki 😀 Wlewam na patelnię trochę więcej oleju niż do smażenia jakiś zwykłych kotletów itp. i smażę sajgonki po pare minut z każdej strony na średnim ogniu aby mięso w środku doszło do siebie. Po wyciągnięciu najlepiej je odsączyć, ponieważ stają się bardzo tłuste.

Odsmażone na drugi dzień są lepsze!

Uwaga, bardzo wolno stygnął i trzeba poczekać żeby się nie poparzyć!
Lubicie takie jedzonko ?

Pozdrawiam

 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl