Long 4 Lashes by Oceanic. Dlaczego do niego nie wrócę ?

00:24:00

Witajcie!
Padam na twarz, lekko mówiąc. Myślałam, że nie wykrzesam z siebie już dziś ani trochę energii, ale udało się. Post ten będzie dość ciężki i spodziewam się wielu sprzecznych opinii,szczególnie od dziewczyn, które Long 4 Lashes wychwalają pod niebiosa. Po 3 miesiącach kuracji i ładnych efektów, nie wrócę już do niego więcej.



Long 4 Lashes zamknięte jest w złoto białej 3 ml buteleczce, w kształcie stożka. Znajduje się na niej czarny napis. Rączkę odkręcamy z łatwością, choć jej "przedłużenie" zamontowane jest  w taki sposób, że po pewnym czasie złota część zaczęła mi odpadać. Inaczej ujmując schodziła mi z połączenia i  buteleczka przyjmowała kształt odkręcanego walca. Nie mam pojęcia jak jeszcze bardziej Wam to przybliżyć, a niestety już nie mam opakowania. Rączka przypomina trochę te do tuszy do rzęs czy raczej eyelinera, ale zakończona jest bardzo cienkim pędzelkiem.

Samo serum jest dość gęstym, przezroczystym płynem. Łatwo się je nakłada, ale ja ściągałam nadmiar o brzeg buteleczki. Jeżeli nabierzemy go za dużo może spływać, a efekty mogą być nieprzyjemne. Nakładamy jedynie na górną linię rzęs, najlepiej na noc.

Działania serum w miesiącach nie mam pokazanego, ale efekty dało się zauważyć już po trzecim tygodniu stosowania. Chociaż miałam obawy, bardzo ucieszyłam się z takiego rezultatu. Stosowałam je przez 3 miesiące, początkowo dzień w dzień, a potem zdarzało mi się zapominać. W końcu rzęsy były tak długie, że się denerwowałam. Pomyślicie pewnie, że jestem głupia, ale:

1. Dotykały okularów, co powodowało straszny dyskomfort. Obniżenie położenia moich bryli byłoby niezbyt fajnym rozwiązaniem, bo średnio bym widziała.
2.Odbijały się za każdym razem na powiekach. To jest normalne u mnie, ale wtedy zdarzało się bardzo często i męczyłam się.
3. Rzęsy częściej wpadały mi do oczu, a pojawienie się ich w kącikach dawało kolejne niebyt przyjemne uczucie.
4.Jedne rzęsy były bardzo długie,a inne nie. Momentami było to komiczne zanim się w miarę wyrównały.

Czyli tak na prawdę ten efekt niekoniecznie był dla mnie na plus. Jednak uparcie stosowałam serum do końca.

Nie było do końca tak kolorowo. Z czasem moje oczy, a właściwie powieki zaczęły reagować strasznie na ten płyn. Po pierwsze były zaczerwienione. Linia rzęs wyglądała na mocno przekrwioną. Dodatkowo doszło straszne pieczenie nie tylko na linii, ale także same oczy reagowały dość dziwnie. Przy czym uprzedzam wszelkie wątpliwości! Stosowałam preparat zgodnie z zaleceniami. Nadmiar zawsze ściągałam, tak że nawet tej smugi po nałożeniu na oko nie było praktycznie widać. Nigdy też nie spłynął mi do oka czy na rzęsy.. Jednak jakimś cudem  na linii wodnej, z kolei, pojawiły mi się krosty. W pierwszym momencie od razu pomyślała o okuliście. Udało mi się usunąć ją za pomocą pierścionka zamoczonego w gorącej wodzie. Nie ukrywam, że nie było to fajne. Wcześniej nigdy coś takiego nie miało miejsca. Później też nie-odstawiłam preparat na szczęście był to jego końcówka.
Przed stosowaniem.



Co chciałabym jeszcze dodać, to na pewno to że nie jest to odżywka. Preparat oparty jest na składnikach leków. Takie środki stosowane są głównie gdy ktoś utraci rzęsy całkowicie w wyniku chemioterapii. Bimatoprost służy do leczenia jaskry, a ja jaskry nie mam. Czy warto więc ryzykować zdrowie naszych oczu? Mam problem ze wzrokiem, który i tak się pogarsza z każdym rokiem. Nie chciałabym więc jeszcze większych kłopotów z oczami.

Po stosowaniu-2 miesiące po odstawieniu



Cena także nie jest najmniejsza, bo bez promocji to nawet 80 zł. 
Ku przestrodze pokaże Wam jeszcze filmik.Wiem, że wiele osób się z niego śmiało, a bo dziewczyna głupia, stosować nie umie! Tak na prawdę może się to przydarzyć każdej osobie.

Cóż mogę dodać? U mnie nic się ostatecznie nie stało strasznego, po stosowaniu rzęsy nie wypadają mi bardziej, nie są krótsze-po prostu wróciły do naturalnej długości. :)

Miałyście przygody z serum do rzęs ? Boicie się ich, czy może wolicie ryzykować dla piękna? 

Przypominam o rozdaniu klik ;)



Pozdrawiam !



Zobacz także

Komentarze 60

  1. o niestety, odżywki z bimatoprostem należy stosować z dużą ostrożnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Choc jak dla mnie najlepiej w ogole ich nie stosować

      Usuń
  2. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam tej odżywki, ale czytam różne opinie i pozytywne i negatywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz efekt super jesli chodzi o rzęsy, a jaki ma to wpływ na same oczy nikt nie wie

      Usuń
  4. Ja miałam dwa podejścia. Pierwsze w grudniu, ale niestety cała powieka mnie swędziała kilka razy następnego dnia po nałożeniu. Stwierdziłam, że daje sobie z tym spokój. Teraz od jakichś 10 dni stosuję znowu i wszystko jest ok. Rzęsy rzeczywiście zdają się być ładniejsze i dłuższe. Wróciłam do niej, ponieważ w zeszłym miesiącu nagle wypadło mi ich mnóstwo, co było nieprzyjemne. Szczególnie, kiedy chciałam się pomalować.
    www.nocnakawa.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, to ja jej nie chce :/ W sumie bardzo mądrze ta dziewczyna powiedziała, że urosły jej te rzęsy ale nie czuje sie przez to szczęśliwsza, więc może faktycznie nie ma sensu wydawac pieniędzy na takie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, mój chłopak nie lubi jak kombinuję ze swoją urodą ;)

      Usuń
  6. Czytałam już dużo opinii o tej odżywce, w większości pozytywnych. Cena tego serum jest dla mnie zdecydowanie za wysoka dlatego nie kusi mnie na zakup tego produktu. Wybrałam zdecydowanie cenowo tańsze serum z Eveline, które stosowałam według polecań producenta, obecnie stosuje jako bazę pod tusz i jestem z efektu zadowolona, nic się nie działo z oczami chociaż miałam pewne obawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go używam, rzęsiska mi po nim wyrosły jak szalone i póki co nie miałam żadnych skutków ubocznych, poza tym, że włoski mi rosną też w kąciku oka... :D muszę je wyrywać... Ale szczerze, marzyłam o takich rzęsach... i nie wiem do końca co mam zrobić... Ale tej samej już używać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem sama, mi też urosły ale z innymi plusami ;D

      Usuń
  8. Zastanawiam się nad jego zakupem, ponieważ ostatnio ubyło mi sporo rzęs, a cena nie jest wygórowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również na blogu nie polecałam tego serum. Szkoda zachodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. też tak uważam, chociaż nie łudźmy się ile osób tyle teorii. U mnie nie skończyło się szczęśliwie jego stosowanie. Denerwują mnie tylko komentarze typu" nie potrafisz stosować, to dlatego" . Niestety to nie jest prawdą, jednym nic nie będzie innym będzie. Kwestia jeszcze tego czy to " nic mi nie jest, serum jest świetne" potrwa wiecznie czy odbije się na kimś w przyszłości,ale to juz sprawa indywidualna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też już ją odstawiłam. Szkoda się narażać. U mnie kłopoty zaczęły się na początku drugiego opakowania i nigdy więcej do niej nie wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę,że nie tylko ja miałam kłopoty ;(

      Usuń
  12. Rzeczywiście rzęsy rosną bardzo nierówno. W dodatku u mnie na prawym oku są o wiele dłuższe niż na lewym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jedna była tak długa, że nie wiedziałam czy ją wyrwać czy co :D

      Usuń
  13. używałam jej prawie pół roku. rzęsy mi urosły. są długie do tej pory. ale przestałam stosować z powodu strasznego pieczenia powiek oraz ich mocnego zaczerwienienia. którego niczym nie mogłam zakryć. zeszło dopieto po miesiącu dobrym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję ;( mi zeszło w miarę szybko, ale za każdym razem jak próbowałam od nowa ją nakładać żeby dokończyć opakowanie to od nowa pojawiało się zaczerwienienie. Najbardziej jednak wystraszyłam się jak mi krosty powyskakiwały, wtedy zaprzestałam całkowicie ją stosować

      Usuń
  14. Możliwe, że to źle, ale ja lubię odżywki.. ta na mnie czeka w zapasach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak na prawdę to Twój wybór przecież ;) tylko ja tego nie nazywałabym odżywką, odżywkę to mam jak posmaruję rzęsy olejkiem rycynowym z witaminą A ;)

      Usuń
  15. ja jakoś boję się odżywek z tym składnikiem, wolę nie ryzykować zdrowia swoich oczu dla ładnych rzęs...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczy są ważne, nawet bardzo bardzo!

      Usuń
  16. Ogólnie jakoś boję się takich produktów, żal mi rzęs i nie stosują takich cudów. Różne opinie krążą o tych odżywkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, lepiej unikać. Chociaż jak widzisz mnie skusiła ostatecznie, ale też skutecznie odstraszyła później.

      Usuń
  17. Słyszałam o takich odżywkach, ale nie czytałam jeszcze żadnego posta na ten temat. Efekty widać, że są, ale faktycznie lepiej zadbać o swoje oczy, niż mieć słaby wzrok, a piękne, długie rzęsy.
    Z jednej strony chciałam sobie taką kupić, ale jednak cena mnie zniechęca. Strach o oczy też się pojawił.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele osób ją kupuje kiedy jest promocja w Rossmannie. Ja jej nie miałam, ale i też nigdy mnie nie kusiła. Mam dość gęste rzęsy i w miarę długie. Domyślam się, że efekt jest krótkotrwały, a że mam wrażliwe oczy to się trochę obawiam takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś się boję używać tych odzywek do rzęs, Tyle różnych opinie, które klasyfikują się pół na pół. Rzesy na dopingu hmm ciekawe jaki to ma wpływ na zdrowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, napisałam o tym jaki to ma wpływ na oczy ;P

      Usuń
  20. Ja też odstawiłam L4L z powodu przekrwienia powieki...Nasłuchałam się również i naoglądałam trochę, i stwierdziłam, że nie będę ryzykować zdrowia dla odrobinę dłuższych rzęs. Obecnie stosuję odżywkę już bez bimatoprostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zdradzisz jaką ? ja chyba wrócę do olejku rycynowego ;)

      Usuń
  21. Przeraził mnie filmik, ale przyznam, że i tak chciałabym przekonać się na własnej skórze, czy to działa. Może z trochę zdrowszą odżywką :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam ten filmik, straszne :/
    Ja używałam odżywki Bodetko Lash i była genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam sporo średnich opinii na jego temat. :<

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słyszałam o tej odżywce, ale ogólnie bardzo ostrożnie pochodzę do takich produktów, bo łatwo mnie uczulają.
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No właśnie okulary to mały kłopot ;) Ja chyba jednak stosowałabym ją na twoim miejscu ale 1-2 razy w tygodniu tylko dla podtrzymania efektów :)
    Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Byłoby miło gdybyś zaobserwowała:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Odżywki do rzęs sama od niedawna zaczęłam dość regularnie stosować, tej jednak nie miałam. Najważniejsze jednak to nie używać kosmetyków, które nie służą i podrażniają ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja ryzykuję, bo jeszcze nie spotkały mnie nieprzyjemności, ale nie ukrywam lekki strach przy kuracji zawsze jest :D

    OdpowiedzUsuń
  28. tak na prawdę to nigdy nie wiadomo jak zareaguje Twój organizm na sybstancję chemiczną dopóki jej nie wypróbujesz...

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam o tej odżywce właśnie różne opinie, ale w większości pozytywne... Ja na pewno po nią nie sięgnę a mam w planach używać olejku rycynowego zmieszanego z oliwą;)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie zdziałała cuda, nigdy nie miałam aż takich długaśnych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam tej odżywki, czytałam o przykrych konsekwencjach jej używania i wolę się od niej trzymać z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. O WOW konkret!U mnie całe szczęście na razie nic się nie dzieje odpukać

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tego produktu ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś miałam ochotę na tą odżywkę, a właśnie naczytałam się różnych opinii na jej temat i jednak na razie rezygnuję z tego typu specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś stosowałam tę odżywkę. U mnie nie było żadnych niepożądanych efektów, a rzęsy były piękne i długie, ale również z niej zrezygnowałam ze względu na skład. Nie ma co ryzykować, w szczególności z tak wrażliwą strefą jaką są nasze oczy. Zdecydowanie lepiej pokusić się o kurację olejkiem rycynowym. W jego wypadku jednak konieczna jest cierpliwość i systematyczność, ale na mocne rzęsy z całą pewnością można liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie olejek dawał ładne rezultaty ;) a tutaj było nieciekawie

      Usuń
  36. Szczerze mówiąc nie czuję potrzeby stosowania tego typu odżywek, ale też się ich nie obawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Widziałam ten filmik, chyba jednak jej nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrze wiedzieć na przyszłość. Choć takie odżywki nigdy mnie nie ciągły do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  39. mam dwie odżywki do rzęs, innych firm, ale niestety nie stosuję ich regularnie więc i efekty niespecjalne. O tej Twojej czytałam dotąd sporo dobrego, a tu takie hece :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  40. O mój Boże, strasznie Ci współczuję!! Ja bym chyba napisała skargę na ten produkt..mimo tak świetnych efektów, nie warto narażać swojego zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  41. O kurczę ! Miałam ją i nic mi się nie działo, a z moim wzrokiem też nie jest zbyt fajnie, Jednak od dłuższego czasu używam odżywki FEG. Jest tańsza i ma świetny naturalny skład. :)
    No cóż. Mogę tylko współczuć i dobrze, że przekazujesz takie info. Będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja generalnie jestem przeciwna takim produktom, odkąd zobaczyłam skutki uboczne u kilku osób. ..

    OdpowiedzUsuń
  43. Trochę się przeraziłam jak zobaczyłam filmik :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/03/nowosci-z-shein-i-dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie zdecydowałabym się na odżywki tego typu:( Uroda jest ważna ale nie kosztem zdrowia:(

    OdpowiedzUsuń
  45. Skutecznie mnie zniechęciłaś do tej odzywki i dziękuję Ci za to, bo rzeczywiście nie ma co ryzykować zdrowia ;/

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)