Włos się jeży 4.

22:33:00

Witajcie! 


 Piękne słonko i wiosenna pogoda, która zawitała na chwile mobilizuje do spacerowania. Zrobiłam już sporo kilometrów, ale znalazł się i czas na włosową pielęgnację. Muszę się Wam przyznać, że nie mam zbyt wielu zdjęć jeśli chodzi o użyte produkty, dlatego że wyjechałam do domu i chciałam zabrać ze sobą jak  najmniej rzeczy. Mam za to trochę zdjęć z dzisiejszego spaceru podczas którego miałam plecione warkocze dość ostatnimi czasy modne, a przede wszystkim wygodne!

Po pierwsze przed wyjazdem przygotowałam w pudełku po ziaji mieszankę ziaji z ceramidami, Kallosa Blueberry i resztki Biovaxa z proteinami mlecznymi. Włosy umyłam używanym w ostatnim czasie Klorane z chininą i witaminą B. Szampon fajnie oczyszcza i jestem z niego zadowolona, chociaż moja przesuszona skóra głowy niekoniecznie. 

Zanim położyłam przygotowany mix na włosach znalazł się olej lniany, który zostawiłam w domu podczas ostatniej wizyty. Olejowanie odbyło się w towarzystwie mleka i ciepłej wody. Trzymałam olej na włosach przez dwie godziny po czym zmyłam płynem do higieny intymnej z AA- wynika to z mojego gapiostwa i nie kupienia odzywki z Nivea na czas. 



Do maski dodałam kilka kropli mleczka pszczelego w glicerynie spłukałam po 30 minutach. Po zmyciu chłodną wodą spryskałam je Gliss kur Million Gloss. Na co dzień  nie korzystam z tych odżywek, choć pojawiła się w mojej kolekcji ta z serii Schwartzkopf Ultimate. Włosy ładnie się rozczesały, choć po suszeniu chłodnym nawiewem lekko się spuszyły.  U mnie efekty widoczne są zawsze na drugi dzień. Ponieważ zapomniałam olejku Kardashian-byłam święcie przekonana, że go mam! - wtarłam we włosy dwie krople mleczka pszczelego. Lekko się początkowo lepiły, a potem stały się miękkie i zdyscyplinowane.



Dzięki E. udało mi się też odkryć przyczynę mojego nieszczęśliwego plątania włosów. The criminal is... moja chusta pod szyję. Włosy ocierają się o nią i o swetry prawdopodobnie też, co powoduje kołtuny pod szują. Choć większość zimy wiązałam włosy to zdarzało mi się je mieć rozpuszczone i stąd te problemy. Niestety mamie nie udało się załatwić wizyty u fryzjera, więc będę musiała iść w Szczecinie. Kompletnie mi się to nie widzi. 

Włosy dziś są milutkie i ładnie się układają. Po związaniu w warkocze wyglądały jakbym miała balejaż dzięki moim odrostom. 

Poradźcie mi coś co do włosów pofarbować je u fryzjera na blond, czy zrobić balejaż albo ombre żeby wrócić do swojego koloru, a może nie robić nic ? Jak Wasza niedziela, a może w Wielkanoc dałyście sobie spokój ? 

Buziaki!




Zobacz także

Komentarze 43

  1. piękne te warkocze!:)
    ombre by Ci w sumie pasowało;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie śliczne fale! :D Ja bym zostawiła tak jak jest albo zrobiła takie delikatne ombre :D Może napiszesz coś o tej książce? Bo bardzo mnie ciekawi twoja opinia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś mam zamiar skończyć i w piątek powinien pojawić się post ;)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podobają :) I w warkoczach, i rozpuszczone :) Kociak przeboski!
    Odnośnie farbowania nie pomogę, bo się nie znam ;) A swoją "niedzielę" zrobię jutro, bo dziś nie było czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze robię w sobotę w niedzielę w życiu bym się nie wyrobiła. Moje włosy schnął bardzo długo a ja nie lubię męczyć ich często suszarką, ale ostatnio zdarza się to dość często bo wracam późno do domu ;(

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ps. muszę w końcu upolować gdzieś Kallos Blueberry :)

      Usuń
    2. ja zamawiałam na minti shop z tego co pamiętam ,ale moga być w naturze albo hebe ;)

      Usuń
  5. Zdjęcia i las przepiękne! Również uwielbiam pleść warkocze na takie wędrówki, nie dość że są wygodne to i piękne w swojej prostocie :) Na Twoim miejscu zrobiłabym sombre i stopniowo hodowała odrost, jeśli się nie spodoba, możesz powtórzyć sombre ale mówię Ci, naturalne blondy właściwie pielęgnowane wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna kicia.Piękne masz włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lovely pics dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowite masz te włosy!

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie piekne wlosy, gdybym tylko ja mogla miec takie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne masz włosy! Widać, ze sa bardzo zdrowe i zadbane. Ja pewnie na Twoim miejscu nic bym nie robiła u fryzjera, tzn pewnie jakieś podcięcie itd, ale żadnego farbowania. Zupełnie tego nie potrzebujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak cudownie CI sie włosy falują < 33

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne włoski i takie długie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne warkocze. Ja bym nie farbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Po rozpuszczeniu warkoczy ładnie wyglądają włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne Ci wyszły włoski :) a co do farbowania - pofarbujesz u fryzjera raz, wydasz majątek, a za miesiąc znowu będziesz miała odrosty. Ombre to nie jest głupi pomysł, Tobie będzie pasowało, a portfel nie ucierpi

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszcze takich grubych, pięknych warkoczy... :)
    W wolnej chwili zapraszam na mojego jeszcze raczkującego bloga: http://wkacikuurodowym.blogspot.com/
    Będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, ale bardzo proszę o nie zostawianie linków do siebie ;)

      Usuń
  17. Ale śliczna fryzura<3
    Kurcze u mnie znowu zaczyna się wypadanie, nie wiem czy to kwestia tego, że skończyłam używać szampon do wypadających włosów czy po prostu znowu to "ten czas":( Dlatego nałożyłam olejek z czarnuszki z dodatkiem rozmarynowego na skórę głowy- mam nadzieje, że nie pożałuję bo czasami olej na skalpie się sprawdzał, a czasami powodował wypadanie:(
    Wg.mnie ładnie wyglądasz teraz ale w ombre też bym Cię widziała<3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym postawiła na flamboyage, sama się do niego przymierzam :) A włosy masz cuuudowne! <3

    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale masz tygrysa cudnego w domu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia ;-) czuć juz wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  21. masz bardzo ładne włosy, ja bym z nimi nic u fryzjera nie robiła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Maski Kallos uwielbiam a włoski Masz boskie

    OdpowiedzUsuń
  23. Kallos jagodowy! Najlepszy na świecie! Co prawda jakoś nie zauważyłam, żeby cuda mi na głowie robił, ale przynajmniej kondycja włosa się poprawiła. Najlepiej to by jednak u mnie sprawdziło sie podcięcie końcówek, bo bez tego żadne zabiegi nie przyniosą upragnionego efektu.
    Śliczne fale! Ja to mam chyba jakieś dziwne włosy, ale zamiast loków wychodzi mi jeden wielki pusz...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez robię sobie takie dni dla włosów :) to bardzo przydatne bo nie zawsze mamy czas na dogłębna pielęgnacje ;)
    Zapraszam na nowy post "Nowości" :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jej faktycznie te pofalowane włosy świetnie się prezentują. Ja chyba radziłabym Ci zostawić taki kolorek jak masz. Bardzo do Ciebie pasuje. Jeśli chcesz powrócić do naturalnego koloru warto przeczekać ten etap pierwszego odrostu i jeśli różnica kolorystyczna okaże się bardzo nieefektowna wtedy pomyśleć o nałożeniu farby w kolorze odrostu. Niedziela dla włosów u Ciebie jak zwykle inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczne masz włoski kochana polecam farbę http://blondeme.pl/najlepsza-farba-do-wlosow-blond-alfaparf-11-11/ super rozjaśnia <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post, masz piękne włosy tylko pozazdrościć :)
    Pozdrawiam :* :)
    http://aleksisaliss.blogspot.com/ zapraszm

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny wpis !
    w warkoczach wyglądasz super

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna są te warkocze, szkoda tylko, że nie umiem ich zrobić sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Po latach rozjaśniania włosów zapuściłam konkretny odrost..efekt był podobny jak u Ciebie. Zdecydowałam się na odwrócone ombre..czyli zamiast rozjaśniać końcówki przyciemniłam górę. Fryzjerka dobrała mi kolor zbliżony do naturalnego odrostu i to była najlepsza decyzja jaką podjęłam. Zabieg nie należy do łatwych więc warto udać się do kogoś zaufanego. Ja jestem szalenie zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci Kochana, właśnie o taki efekt mi chodziło , dlatego myślałam o ombre ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)