Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja ciała

Truskawkowy mus pod prysznic od Starej mydlarni

Witajcie!
Nawet się nie obejrzałam, a jutro już czwartek, postanowiłam trochę sobie dziś odetchnąć i poczytać książki. Chciałam Wam dziś pokazać cudo na które natknęłam się w naturze. Oczywiście uwiodło mnie zapachem, ale i formułą. Przeniosę Was w świat bitwy w kisielu ! 


Eco receptura Strawberry – Mus do kąpieli zamknięty jest w dość sporej plastikowej butli (500ml). Dzięki przezroczystemu opakowaniu ozdobionemu jedynie nalepką łatwo możemy kontrolować ile nam żelu ubyło. Zakrętka jest metalowa, chociaż ciężko określić co to za materiał tak naprawdę. Otwór niestety zbyt duży i zdarza mi się wydobywać za duże porcje musu. Postawiłabym jednak na jakąś pompkę albo mniejszą dziurkę.

 

Konsystencja produktu jest niemałym zaskoczeniem. Trochę przypomina bardzo gładką i nie do końca stężałą galaretkę albo kisiel. Wylewa się z butelki w takich jakby kłębkach. W musie znajdują się drobne czarne elementy, co powoduje że żel jeszcze bardziej kojarzy się nam z truskawkami. Inny element to drobne bąbelki. Po roztarciu zamienia się w przyjemną piankę.

O zapachu nie ma co tutaj za dużo mówić. Po prostu typowo letni, dla tych najbardziej zagorzałych fanów truskawek szczerze go polecam. Jest dość mocny więc nie każdemu może odpowiadać, ja bardzo go lubię. Kolor to piękna czerwień!

 

 

W składzie znajdziemy: glicerynę roślinną, ekstrakt z truskawek, witaminę B5/d-panthenol, witaminę E. Oczywiście znajdują się też detergenty o czym producent nie pisze na stronie. Chwali się jednak brak przyczyniającemu się do „zagłady  na świecie” SLSu 😀 Oczywiście cieszę się z tego faktu ponieważ środek ten nie wpływa dobrze na moją skórę, ale mam wrażenie że momentami ten temat jest bardzo przesadzony.

W moim odczuciu cudo to jest bardzo fajnym płynem do kąpieli. Bitwa w kisielu zmieniła znaczenie ;D Generalnie bardzo chętnie kupiłabym kolejną buteleczkę, bo bardzo dobrze myje, sprawia swym zapachem, że kąpiel jest przyjemniejsza i ostatecznie wychodzę spod prysznica pełna energii, albo chęci do spania. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze, ale czego oczekiwać. Proponuję kupić olejek z tej serii wtedy raczej efekt będzie lepszy. Poza tym podczas mycia skóra robi się gładka, jednak nie ma co oczekiwać że będzie ekstra nawilżona. Cieszę się przede wszystkim, że produkt nie podrażnił mojej skóry i nie pogarszał jej stanu.

 

Jeśli lubicie truskawki proponuję brać go w ciemno. Cena za taką buteleczkę to około 25-27 złoty. Dostępny jest na stronie internetowej producenta i w naturze w Szczecinie. Nie wiem czy wszystkie natury maja taki asortyment.

Pozdrawiam!

Ps.
Rozdanie trwa!
Póki co jest za mało osób aby odbyło się losowanie 🙁

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl