Kosmetyki kolorowe

Zoeva Cocoa Blend. Słodko, ale nie mdło.

Cześć!
Dawno nie było wpisu związanego z makijażem. Ten może nie jest bezpośrednio odnoszący się do tej kategorii, ale mimo wszystko chcę Wam pokazać piękną paletkę, której specjalnie nie ruszałam do czasu gdy Wam ją pokażę. Kto wie może kiedyś, jak poprawi się mój stan cery zmaluję Wam cały makijaż.

Cocoa Blend od Zoevy to kolejna paletka, która ma przypominać słodkości, a mianowicie pudełko pysznych czekoladek. W porównaniu do uroczych tabliczek od MUR, Zoeva jest o mniej więcej połowę droższa. Cena ta jednak nie jest wygórowana jeśli idzie o jakość. Cienie mają szałową pigmentację i choć odrobinkę dosłownie się czasem osypią (korzystam z Naturally Yours do codziennego makijażu) stały się one mi bardzo bliskie. Początkowo nie rozumiałam szału na te paletki, pierwszy makijaż jaki zrobiłam też mnie nie powalił-zrolował się. Potem się okazało, że to wina tłustej powieki i nałożonej na nią bazy. Aktualnie jest o wiele lepiej i nie wyobrażam sobie żeby poszła w odstawkę.

O ile w Naturally Yours znajdują się cienie idealne do codziennego spokojnego makijażu , to czekolada pokazuje pazurki.
Mamy w niej 10 cieni, przy czym dwa są bardzo blade reszta zaś wyrazista. Idąc od pierwszego rzędu:

1. Bitter Start bardzo delikatny, jasny kolor, wpadający wręcz w bardzo białe tony. Czasami się zastanawiam czy to już biel czy może złamana biel. Niektórzy twierdzą, że to beż. Kolor jest delikatny i możemy niż ładnie rozjaśnić makijaż lub użyć go jako bazy.

2. Sweeter End przypomina mi trochę kolor szampana,wydaje się być wręcz lekko musujący . Wynika to z tego, że znajdują się w nim połyskujące drobinki, ale nie jest to cień przesadnie brokatowy. Tutaj zdecydowanie możemy mówić o kolorze beżowym.

3. Warm Notes kolor bordo z drobinkami. Może trochę bardziej burgund, choć po nałożeniu przypomina mi jednak dziwny brąz, taki jak w kredkach ołówkowych. Pięknie się prezentuje i będzie wspaniałym dodatkiem do wieczorowego makijażu.


4. Subtle Blend piękny świetlisty brąz, również idealny do makijaży szczególnie wieczorowych. Przypomina mi piękny, ciemny i słodki karmel!


5. Beans Are White bardzo mocno napigmentowany cień,który jest nie czarny ale przypomina kakao! Jeżli ktoś nie wie jak wygląda takie kakao do ciast, to może skojarzyć z gorzką czekoladą. Dobra opcja zamiast czarnego do smoky.

6. Pure Ganache tutaj marka pozytywnie mnie zaskoczyła, moje serce zabiło szybciej uwielbiam cienie na pograniczu złota i rudego. Są świetnym wykończeniem makijażu dla niebieskiej tęczówki. Osobiście sięgam często po takie kolory.

7. Substitute For Love kolor który wydaje się rudy a po nałożeniu bardziej przypomina bardzo jasny brąz. Nie jest on całkiem matowy, ale bardzo niewielkie drobinki praktycznie nie rzucają się w oczy.

8. Freshly Toasted ta nazwa mi się podoba, rzeczywiście przypomina świeżo przypieczonego. Ładny brąz który można wykorzystać  do makijażu zarówno dziennego jak i wieczorowego.

9. Infusion kolor raz że ciemny, dwa nie wiem do czego bym go wykorzystała. Niestety drobinki mogą trochę utrudniać użycie go do przydymienia oka, choć mógłby to być ciekawy efekt. Jednak jeśli chodzi o wykorzystanie na całe oko, bardzo ciemnych makijaży nie lubię i nie wiem czy takowe kiedyś zrobię

10. Delicate Acidit bardzo ładny kolor, który też mi przypomina trochę szampana przez ilość drobinek. Ślicznie się mieni. Jest to kolor na pograniczu trochę siwego, a trochę fioletu. Oczywiście w moim odczuciu.

Niestety światło było dość kiepskie i kombinowałam na wszystkie możliwe sposoby żeby oddać Wam te kolory. Nie do końca się udało. Zdjęcia na bazie Color Tatto.

 

Opisałam Wam piękne kolory, ale nie powiedziałm nic o równie cudnym opakowaniu, które tak się mieni że nie mogę się na nie napatrzeć! Kolor brązu i złota zachwyca dodatkowo ten uroczy wzór przypominający pudełka szalenie drogich czekoladek.

Podsumowując paletka podoba mi się wizualnie, zewnętrznie i wewnętrznie, oraz w użyciu-sprawdza się bardzo dobrze. Kolory i pigmentacja naprawdę są na tyle śliczne, mocne i trwałe, że nie żałuję wydanych  na nią pieniędzy. Cena takiej paletki to średnio około 74 złote i możemy ją dostać w sklepach internetowcy takich jak mintishop. Polecam zamawiać stamtąd, bo jest to gwarancja oryginalności produktu. Nie pamiętam czy ma je kosmetykomania. Niestety w Polsce nie są dostępne ani w Douglosie ani w Sephorze, za granicą są na pewno w którymś z tych sklepów, bo sprawdzałam szukając pędzli Zoevy. Możliwe, że wkrótce zagoszczą i w naszych krajowych drogeriach.

Czekolada ta pozwala Ci zapobiec zbędnym kilogramom, odchudza trochę portfel i gwarantuje uśmiech od ucha do ucha! Polecam ją szczerze, chyba że szukacie bardziej stonowanych odcieni to proponuję przejrzeć całą ofertę Zoevy, jest w czym wybierać.

Macie? Może marzycie o którejś z paletek Zoevy ?

Pozdrawiam serdecznie

 

Tagi:
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl