Książki

Książkowe mole: Anna Ficner-Ogonowska „Czas pokaże”

Cześć! 

Z owym postem trochę zalegam, dlatego że Ania prosiła o recenzję ostatniej książki którą czytałam. W rezultacie to właśnie czytadło  „Garść pierników, szczypta miłości” znalazło się pierwsze w kolejce do podzielenia się odczuciami na jego temat.

 

Tym razem wyciągamy trochę większy kaliber, bo książka przynajmniej w tym wydaniu, które ja mam zapisana jest na 715 kartkach! Co nie oznacza wcale, że nie można jej przebrnąć w noc albo dwie.
Dwójka starszego rodzeństwa, samotna matka, dwie ciotki i najlepsza przyjaciółka Nela. Otóż to właśnie całe towarzystwo naszej bohaterki Julki, której za skórę nie raz, nie dwa zalazło. Julka mieszka tylko z mamą, z którą wiecznie drze koty. Jej największa podpora-tata, zmarł, a starsze rodzeństwo się wyprowadziło. Mama znajduje Julce całą masę zadań na weekendy, a wraz z ciotką Klarą mają tendencję do krytykowania jej wyborów i całego życia. Chociaż Julka ma dosyć takiego traktowania, cały czas tłumi w sobie gniew. Dziewczyna podchodzi do życia z dystansem i nie przejmuje się wszystkim. Tydzień spędza na uczelni, gdzie studiuje psychologię. Ponieważ jej przyjaciółka Nela zaangażwała się w wolontariat w oddziale onkologicznym dla dzieci oraz sprzątanie mieszkania „bogaczy brudasów” Julka zaczęła towarzyszyć przyjaciółce chcąc się oderwać od nauki i wiecznych domowych sprzeczek. To właśnie tam poznaje małego Mikołaja, przez którego polecą jej łzy i nastąpią w życiu Julki przełomowe wydarzenia.
Ostatnią deską ratunku jest dla Julki jej chrzestna ciocia Marianna, która kocha ją jak własną córkę, a sama potomstwa się nie doczekała. Zawsze znajdzie się u niej kąt dla dziewczyny i może z nią spokojnie porozmawiać. Jest ona uosobieniem dobroci i przeciwieństwem swoich rozkrzyczanych i marudzących sióstr, a zwłaszcza wiecznie każdego krytykującej ciotki Klary. Kobieta bywa co niedziele na obiadach u Julki i jej mamy, a dziewczyna musi to znosić i zaciskać zęby aby starszej pani nie dokuczyć.
Kiedy dziewczyna dowiaduje się, że jej przyjaciółka zakochała się po uszy w przystojnym ordynatorze Łukaszu, od razu próbuje jej to wybić z głowy. Główną przyczyną jest wiek mężczyzny, który od dziewcząt starszy jest o co najmniej 20 lat! Na szczęście na horyzoncie pojawia się „Nowy”, ukradkiem zerkający na Nelę. W dobrodusznej i bardzo zdolnej Neli brak jest pewności siebie, spowodowany tuszą i innymi „mankamentami” w jej wyglądzie. Dzięki Julce zaczyna się jednak z czasem przekonywać do Xawerego i pokocha chłopaka szybciej niż się tego spodziewa.
Niestety pech chciał, że to właśnie w Julce zakochał się Łukasz Kochanowski i jak się z czasem okazuje miłość puka do serca Julki. Nic dziwnego, przecież śliczna z niej dziewczyna. To właśnie w ramionach ordynatora w końcu spędza noc. Julka nie potrafi potem myśleć racjonalnie, całą sprawę ukrywa przed przyjaciółką, rodziną, a kiedy wreszcie wpada w depresję i cała prawda wychodzi na jaw, zostaje skazana na wakacje u swego brata księdza. Czy on ją skrytykuje? Jak potoczą się losy Juli kiedy Nela dowie się o jej burzliwym romansie? Co stanie się z nią samą gdy dowie się o Łukaszu o wiele więcej niż chciała wiedzieć i w co chciała wierzyć? Czy Julka wybuchnie przez natłok emocji?
Fabuła tej książki nie jest skomplikowana, ale nie jest to też żadne typowe romansidło. Owszem ile się słyszy, że zostawił żonę z dzieckiem dla młodszej, co druga książka dotyka teraz trudnych problemów. Jednak to nie to. Tutaj mamy do czynienia z młodym, dość burzliwym charakterem osoby która wcześniej nie kochała prawdziwie mocno. Problem dziewczyny leży głównie w tym co powiedzą ludzie, a co było wcześniej  i w tym, że nie zawsze chce przyjąć prawdę do wiadomości oraz wykrzyczeć to co  ją boli. Znajdziemy na kartkach różne problemy dotyczące często osób młodych, które nam samym wydają się wyssane z palca czy błahe, ale nigdy ich nie doświadczyliśmy i nie potrafimy poczuć tego co one. Książka jest z jednej strony bardzo lekka i momentami wydaje się oklepana, jakbym czytała już coś wcześniej w takim stylu i  takiej tematyce. Jednak pochłaniałam ją dość szybko, bo bardzo chciałam wiedzieć co stanie się dalej w życiu Julki.Tempo jest dość szybkie i akcja toczy się sprawnie. Nie ma przesadnych opisów, choć momentami zdarzają się te opisujące stan czy myśli Julki.

 

Książka mi się podobała, nie należy jednak do jednej z moich ulubionych. Klimaty całkiem moje, ale za to ta fabuła, jakby troszkę jednak wkradło się czegoś, co zna się na pamięć  z innych książek czy filmów. Problem, który mógł dotyczyć każdego z nas, ale czy ostatecznie to tak naprawdę był problem? Jak często myślimy o tym co powiedzą inni zamiast robić to, czego my chcemy i co nam daje satysfakcje? Kolejna książka która mówi nie oceniaj książki po okładce, bo i tutaj Julka się myli i to głównie z tego powodu później się na niej odbija. Nie mam ostatecznie jednoznacznej opinii, czy książka była dobra czy zła. Po prostu po przeczytaniu miałam lekki niedosyt.

 

Czytałyście? Miłego weekendu Kochane!

 

 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl