Książkowe mole: Anna Ficner-Ogonowska "Czas pokaże"

00:28:00

Cześć! 

Z owym postem trochę zalegam, dlatego że Ania prosiła o recenzję ostatniej książki którą czytałam. W rezultacie to właśnie czytadło  "Garść pierników, szczypta miłości" znalazło się pierwsze w kolejce do podzielenia się odczuciami na jego temat.

Tym razem wyciągamy trochę większy kaliber, bo książka przynajmniej w tym wydaniu, które ja mam zapisana jest na 715 kartkach! Co nie oznacza wcale, że nie można jej przebrnąć w noc albo dwie.

Dwójka starszego rodzeństwa, samotna matka, dwie ciotki i najlepsza przyjaciółka Nela. Otóż to właśnie całe towarzystwo naszej bohaterki Julki, której za skórę nie raz, nie dwa zalazło. Julka mieszka tylko z mamą, z którą wiecznie drze koty. Jej największa podpora-tata, zmarł, a starsze rodzeństwo się wyprowadziło. Mama znajduje Julce całą masę zadań na weekendy, a wraz z ciotką Klarą mają tendencję do krytykowania jej wyborów i całego życia. Chociaż Julka ma dosyć takiego traktowania, cały czas tłumi w sobie gniew. Dziewczyna podchodzi do życia z dystansem i nie przejmuje się wszystkim. Tydzień spędza na uczelni, gdzie studiuje psychologię. Ponieważ jej przyjaciółka Nela zaangażwała się w wolontariat w oddziale onkologicznym dla dzieci oraz sprzątanie mieszkania "bogaczy brudasów" Julka zaczęła towarzyszyć przyjaciółce chcąc się oderwać od nauki i wiecznych domowych sprzeczek. To właśnie tam poznaje małego Mikołaja, przez którego polecą jej łzy i nastąpią w życiu Julki przełomowe wydarzenia.

Ostatnią deską ratunku jest dla Julki jej chrzestna ciocia Marianna, która kocha ją jak własną córkę, a sama potomstwa się nie doczekała. Zawsze znajdzie się u niej kąt dla dziewczyny i może z nią spokojnie porozmawiać. Jest ona uosobieniem dobroci i przeciwieństwem swoich rozkrzyczanych i marudzących sióstr, a zwłaszcza wiecznie każdego krytykującej ciotki Klary. Kobieta bywa co niedziele na obiadach u Julki i jej mamy, a dziewczyna musi to znosić i zaciskać zęby aby starszej pani nie dokuczyć.

Kiedy dziewczyna dowiaduje się, że jej przyjaciółka zakochała się po uszy w przystojnym ordynatorze Łukaszu, od razu próbuje jej to wybić z głowy. Główną przyczyną jest wiek mężczyzny, który od dziewcząt starszy jest o co najmniej 20 lat! Na szczęście na horyzoncie pojawia się "Nowy", ukradkiem zerkający na Nelę. W dobrodusznej i bardzo zdolnej Neli brak jest pewności siebie, spowodowany tuszą i innymi "mankamentami" w jej wyglądzie. Dzięki Julce zaczyna się jednak z czasem przekonywać do Xawerego i pokocha chłopaka szybciej niż się tego spodziewa.

Niestety pech chciał, że to właśnie w Julce zakochał się Łukasz Kochanowski i jak się z czasem okazuje miłość puka do serca Julki. Nic dziwnego, przecież śliczna z niej dziewczyna. To właśnie w ramionach ordynatora w końcu spędza noc. Julka nie potrafi potem myśleć racjonalnie, całą sprawę ukrywa przed przyjaciółką, rodziną, a kiedy wreszcie wpada w depresję i cała prawda wychodzi na jaw, zostaje skazana na wakacje u swego brata księdza. Czy on ją skrytykuje? Jak potoczą się losy Juli kiedy Nela dowie się o jej burzliwym romansie? Co stanie się z nią samą gdy dowie się o Łukaszu o wiele więcej niż chciała wiedzieć i w co chciała wierzyć? Czy Julka wybuchnie przez natłok emocji?


Fabuła tej książki nie jest skomplikowana, ale nie jest to też żadne typowe romansidło. Owszem ile się słyszy, że zostawił żonę z dzieckiem dla młodszej, co druga książka dotyka teraz trudnych problemów. Jednak to nie to. Tutaj mamy do czynienia z młodym, dość burzliwym charakterem osoby która tak na prawdę wcześniej nie kochała. Problem dziewczyny leży głównie w tym co powiedzą ludzie, a co było wcześniej  i w tym, że nie zawsze chce przyjąć prawdę do wiadomości oraz wykrzyczeć to co  ją boli. Znajdziemy na kartkach różne problemy dotyczące często osób młodych, które nam samym wydają się wyssane z palca czy błahe, ale nigdy tak na prawdę ich nie doświadczyliśmy i nie potrafimy poczuć tego co one. Książka jest z jednej strony bardzo lekka i momentami wydaje się na prawdę oklepana, jakbym czytała już coś wcześniej w takim stylu i  takiej tematyce. Jednak pochłaniałam ją dość szybko, bo bardzo chciałam wiedzieć co stanie się dalej w życiu Julki.Tempo jest dość szybkie i akcja toczy się sprawnie. Nie ma przesadnych opisów, choć momentami zdarzają się te opisujące stan czy myśli Julki.

Książka mi się podobała, nie należy jednak do jednej z moich ulubionych. Klimaty całkiem moje, ale za to ta fabuła, jakby troszkę jednak wkradło się czegoś, co zna się na pamięć  z innych książek czy filmów. Problem, który mógł dotyczyć każdego z nas, ale czy ostatecznie to tak na prawdę był problem? Jak często myślimy o tym co powiedzą inni zamiast robić to, czego my chcemy i co nam daje satysfakcje? Kolejna książka która mówi nie oceniaj książki po okładce, bo i tutaj Julka się myli i to głównie z tego powodu później się na niej odbija. Nie mam ostatecznie jednoznacznej opinii, czy książka była dobra czy zła. Po prostu po przeczytaniu miałam lekki niedosyt.


Czytałyście? Miłego weekendu Kochane!


Zobacz także

Komentarze 19

  1. ale Ci blog fiksuje ;/ czy to ta książka, co kiedyś u Ciebie zaczęłam czytać, ale Ty mi zabroniłaś brnąć dalej? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego ale ta recenzja bardziej mnie zniechęciła niż zachęciła, dzięki :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze powiedziawszy, nie wiem czy miałam zachęcić czy nie, ta książka owszem podobała mi się bo ja lubię takie historie ,ale z drugiej strony czytam Sparksa i jakoś bardziej do mnie przemawiają jego opowiadania o miłości, nie są takie proste i oczywiste jak ta książka, dlatego moja opinia co d niej nie jest jednoznaczna i ciężko stwierdzić czy jest bardziej na plus czy na minus :)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki. W ogóle długo już nie czytałam żadnej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za polskimi książkami i autorami, ale ta nawet mogłaby mi się spodobać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że książka by mnie nie porwała :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami żałuję, że nie mam czasu na czytanie książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czytać, ale z reguły omijam polskich autorów i takie wielkie tomiszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie takie historie szybko nudzą, na pewno nie dałabym rady przeczytać jej w całości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na książkę patrzyłam już jakiś czas temu w empiku, ale przeraziła mnie jej grubość, bo nie mam dużo czasu aby móc na spokojnie i poczytać książki. Myślę że warto ją przeczytać bo fabuła jest w moim guście, koniecznie zapisałam sobie ją na swojej liście zakupowej :)
    Pozdrawiam !

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Łatwo się zakochać w przystojnym ordynatorze , trudniej by było gdyby on nie był przystojnym mężczyzną . Czy schemat nie jest jak w typowym romansie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, czy bym ją z chęcią czytała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią poznałabym tą książkę bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję, że by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przeczytam w wolnym czasie, zapowiada się nawet ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)