Organiczne masło shea nierafinowane.

23:51:00

Witajcie!

Dni coraz bardziej słoneczne i tym bardziej się cieszę. Może wkrótce wskoczę na rower. Nie wiem tylko czy to osłabienie czy jakiś spadek energii, ale mogłabym przespać całe dnie. Ostatnio bardziej zaczęłam dbać o swoje ciało, dłonie i cerę. Staram się je jak najlepiej pielęgnować, wśród ulubieńców pielęgnacji znalazło się masło shea. Dodstałam je w jednym z boxów i nie żałuję, że do mnie trafiło.


Organiczne masło shea nierafinowane jest kosmetykiem stałym i dość twardym, który jednak łatwo pokruszyć na mniejsze części. Nie jest to produkt łatwy w aplikacji na włosy, ale ze to idealnie nadaje się do nacierania skóry. Potrzeba go troszkę pomęczyć, żeby się nieco "upłynnił". Ma śliczny pastelowy kolor w kierunku beżu czy też biszkopta, upierać się nie będę. Za to zapach jest dość specyficzny lecz przyjemny, mi na myśl przynosi orzechy, ale na pewno nie włoskie. Zapach po chwili dość szybko się ulatnia, więc nikomu przeszkadzać nie będzie.


Kosmetyk rozprowadzany był przez markę Gaj Oliwny i  producent zadbał o bardzo proste pudełeczko. Wieczko odkręca się bez większych trudności, nawet wtedy kiedy ręce mogą być odrobinę tłuste po rozprowadzeniu zawartości na ciele, twarzy czy włosach. Kolor słoiczka wykonanego z plastiku jest biały i znajduje się również beżowa nalepka z podstawowymi informacjami takimi jak miejsce wyprodukowania czy właściwości masła shea. Brak na nim składu, ponieważ zakładamy że produkt jest całkowicie naturalny i żadna chemia tam nie trafiła. 


Stosowanie w moim wypadku wygląda następująco:

1. Łamię kawałek masełka, najczęściej jest już ono podzielone na mniejsze części (wspominałam, że dość łatwo je ukruszyć). Po tym chwilę je rozcieram, aby zaniknął bardziej kanciasty kształt i łatwiej się je nakładało.

2. Następnie tym kawałkiem nacieram ręce, nogi , brzuch i plecy. Ewentualnie możemy potrzebować pomocy drugiej osoby w przypadku pleców.

3. Kładę się spać-zawsze robię to przed snem, żeby nie ubrudzić ubrań chociaż nie zauważyłam tłustych plam na piżamie.

Jeśli zaś chodzi o włosy to rozcieram masełko w palcach i nakładam na końce. Nie próbowałam nim olejować włosów ponieważ nie nada się ono do mojego typu kłaczków.



Masło to powstaje z nasion orzecha -jest to po prostu olej- cenionego w afryce drzewa  Masłosz Parka. 

Masełko ładnie pielęgnuje skórę i jestem zadowolona z efektów. Przestaje być sucha i nie klei się tak, jak to często bywa w przypadku balsamów. Nacieram nim też ręce i zakładam rękawiczki. Poprawił się dlatego nieco ich stan, który w pewnym momencie był bardzo zły.  Najczęściej zużywam na prawdę dość mały kawałek do nasmarowania się od stóp do głów. Na etykiecie możemy znaleźć informację, że pomaga w gojeniu się ran czy oparzeń, a także świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie było u mnie żadnych reakcji alergicznych,a wypryski na plecach zaczęły zanikać.Polecam masełko wypróbować, ale najlepiej poszukać sklepu w którym można kupić na wagę albo mniejsze opakowania, bo 200 g  to na prawdę dużo.


Pozdrawiam!

Zobacz także

Komentarze 27

  1. Uwielbiam masełka w pielęgnacji ciała. Moim zdaniem dają nalepsze nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale za to nadaje się do niskoporowatek! polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam masełko rafinowane od Nacomi tak z ciekawości tym bardziej,że było na promocji i się zakochałam.Używałam do twarzy zamiast kremu i dalej,cały czas zamierzam masełkiem twarz smarować. U mnie świetnie się sprawdza.Cud,miód i malina.Zamówiłam sobie nowe 0,5 kg wiaderko masła nierafinowanego.Szczerze mówiąc, to nawet nie wiedziałam czym różni się rafinowane od nierafinowanego,jakoś mnie to znacząco nie interesowało.I nierafinowane ma lepsze właściwości.Ja zawsze masełko lekko rozpuszczam,lepiej się aplikuje,niż takie zastygnięte.

    OdpowiedzUsuń
  4. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam masła shea m.in pod oczy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co roku na zimę organizuję sobie jakieś masło do pielęgnacji skóry, jest nie zastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nigdy tego produktu, ponieważ rzadko stosuję balsamy do ciała a tym bardziej masła nigdy nie miałam nawet. Ciekawie się prezentuje to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, baaardzo lubię takie produkty, sama też często kupuję. Kocham ich zapachy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetnie wygląda uwielbiam takie konsystencje i uwielbiam masło shea :D Świetnie regeneruje moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, coś dla mnie! <3

    Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że nie ma w nim żadnej chemii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Następnym razem zamówię...
    Ostatnio miałam go już w koszyku i zrezygnowałam w ostatniej chwili ;]
    Głupia ja :P

    OdpowiedzUsuń
  13. śmieszna konsystencja..jeszcze się z taką nie spotkałam ;) pomyślałabym pewnie że jest popsute xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam okazji używać, ale chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam masła do ciała i olejki :D tego nie miałam, ale chętnie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wczoraj wybrałam się na przejażdżkę rowerem. Nie przepadam za tego typu formą masełek do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam, używam ;) Stosuję również na twarz i jako krem pod oczy i na powieki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wybieram jednak łatwe i szybkie rozwiązania, a taka trochę problemowa aplikacja nie do końca mi odpowiada :( domyślam sie, ze działa lepiej niz normalne masło do ciała, ale zdecydowanie wole te drugie, ze względu na błyskawiczna aplikacje właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego mamy tak szeroką gammę produktów do ciała, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, zawsze możesz kupić jakiś balsam zawierający masło shea ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam masło shea :) Aktualnie nie mam czystego w kosmetyczce, ale mam balsamy Organique a tam z tego co pamiętam chyba około 50% jak nie więcej jest masła Shea, uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  20. Śmiesznie wyglada to masełko:) ja na wagę kupowałam organique ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś lubiłam bardzo masło shea, teraz już nie używam. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze przetestować na swoje wypryski na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż mi się zamarzyło to super masełko :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)