Podwójnie-włos się jeży

22:35:00

Witajcie!
 Jak zamierzałam, tak zrobiłam. Od teraz na blogu, żeby nie było włosowego przeładowania niedziela dla włosów będzie w wydaniu dwa razy dwa -czyli dwa razy w miesiącu dwie niedziele w jednym poście. Myślę, że takie rozwiązanie jest lepsze. Moje włosy kolejny raz dały się we znaki. Miało być minimalistycznie, ale nie wyszło. Dlaczego? Przekonajcie się same.


Zeszłą niedzielę dla włosów zaczęłam jak zawsze od umycia skalpu mocniejszym szamponem z SLSem. Był to dość często w ostatnim czasie używany Klorane, ponieważ zwyczajnie mi służy i włosy się po nim nie plączą. Potem na głowie wylądował olej, z pominięciem skalpu. Tym razem był to olejek awokado solo bez żadnych dodatków.

Oleju jak już większość z Was wie używam tylko w wersji na mokro. Po czym poznaję, że moje włosy go lubią? Dosłownie po zanurzeniu w wodzie z mlekiem i olejem lub w wersji bez mleka moje włosy momentalnie się wygładzają, stają się bardzo miłe w dotyku i nie "jeżą" się jak w przypadku kąpieli w jeziorze. Poza tym nie pozostaje mi tłusty film na  włosach po zemulgowaniu.

Po godzinnym trzymaniu-postanowiłam że tym razem daję im trochę odetchnąć zemulgowałam go za pomocą Nivei-Long Repair. Na głowie wylądowała maska rokitnikowa z serii Naturia Siberica, bez żadnych dodatków. Włosy przy płukaniu choć były wygładzone zachowywały się dziwnie, więc dodałam odrobinę mojej ulubionej ziaji z ceramidami.  Nałożyłam balsam myjący w kostce na skalp -w odczuciu stały się bardzo nieprzyjemne. Ponieważ E. użyczyła mi trochę octu jabłkowego sporządziłam na koniec płukankę którą jakieś 10-15 minut trzymałam na głowie. Cud, miód,malina, tak się wydawało..

 Wtedy  poczułam że zbliża się katastrofa i moje włosy przy skalpie postanowiły być tłuste. Po wysuszeniu włosy były oklapnięte, mega tłuste przy skórze głowy, a na drugi dzień prosiły się o kolejne mycie ponieważ w dotyku stały się nie do zniesienia. 




Ta niedziela wcale nie była lepsza. Umyłam głowę delikatnym szamponem od Fitokosmetik jajeczny-głęboko odżywia, który dostałam w blogerskiej paczce od sklepu Kalina( tak tej co teraz tak głośno się zrobiło nie wiadomo z jakiej przyczyny :) ). Szampon całkiem ładnie się pienił, ale taka ilość na moje dość grube i gęste włosy to troszkę za mało i nie mogłam go rozprowadzić po całości. Włosy się po nim jednak nie plątały za co duży plus. Do tego pięknie pachniał! 

W wodzie wymieszałam odrobinę oleju awokado i łopianowego (od Green Pharmacy, podobno jest bardzo tłusty dlatego bałam się go położyć po przestrogach na skalp, ale niewykluczone że spróbuję). Taką miksturę potrzymałam trochę na głowie (czyli jakąś godzinę) po czym skalp umyłam bardzo delikatnym szamponem od Emolium, a olej standardowo zemulgowałam Nivea. Niestety moje włosy zareagowały na Emolium jakbym co najmniej je tapirowała i musiałam rozprowadzić odrobinę  szamponu fińskiego od Planety Ogranicy. 

Potem na włosach pojawił się gość specjalny-pachnąca malinową mambą albo czymś podobnym maska z figą i migdałem od organic shop. Niestety po 20 minutach wiedziałam, że jest za słaba, włosy nie były lejące a jakieś takie lekko zjeżone i trzeba było dodatkowo je nakarmić mieszanką masek ziaja ceramidy+ kallos czekoladowy+ kallos blueberry, dopiero wtedy się uspokoiły i nie zbijały w pajęczynki.
    




W obu przypadkach do zabezpieczenia końcówek używałam Smart touch od Montibello i olejku z Garniera. 

Jak Wasze niedziele dla Włosów w ostatnim czasie ? 

Pozdrawiam! 

Zobacz także

Komentarze 52

  1. Ja zazwyczaj zostaję przy zwykłej odżywce do włosów;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy są dość wymagające, ale chyba też im zrobię taki odwyk w następną niedzielę ;)

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc na zdjęciach nie widać tej katastrofy ;) nie polecam nakładać olejku GP na skalp, włosy mi po tym leciały jak szalone :( o ile na długości sprawdził się całkiem fajnie to na skalpie już nie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc na zdjęciach nie widać tej katastrofy ;) nie polecam nakładać olejku GP na skalp, włosy mi po tym leciały jak szalone :( o ile na długości sprawdził się całkiem fajnie to na skalpie już nie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam właśnie zamówić tę maskę z figą :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio i moje włosy zaczęły się buntować,po umyciu tłuste,oklapnięte.Już za dużo emolientów było w pielęgnacji i przede wszystkim za długi czas trzymania wszystkich olejów,olejków,masek zmieszanymi z innymi olejkami itp.Zmniejszyłam ilość emolientowych kosmetyków,wróciłam do ukochanego szamponu,który jako jedyny porządnie oczyszcza mój tłusty skalp i zrobiłam swój ocet jabłkowy,który dziś użyłam dopiero 1 raz.Może coś zmień i zobaczysz będzie dobrze,ale mimo wszystko i tak masz piękne włoski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciach i tak prezentują się bardzo dobrze;) Też ostatnio oglądałam tą maseczkę figową i zastanawiałam się czy jest fajna;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne włosy :) Ten szampon jajeczny przypadłby do gustu mamie mojego faceta, miała próbkę i była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku... I tak uważam, że masz cudowne włosy, mimo, jak to nazwałaś, jeżenia czy przetłumaczenia się przy skórze głowy :).

    Ja generalnie gdybym miała pisać cykl notek tego typu, to pewnie byłyby bardzo nudne :P. Cały czas jest tak samo... Szampon przeciwłupieżowy, do tego odżywka z Balea na parę minut, a potem pianka wgnieciona w loki i suszarka z dyfuzorem. Włosy są w super stanie, nawet fryzjerka pochwaliła :D. Ale to też pewnie przez to, że nie farbuję ich wcale od wielu lat :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście miałam na myśli "przetłuszczania się"... ;)

      Usuń
  9. Moj wlosy domagaly sie ostatnio maski
    proteinowej.Emolienty juz troszkę je obciazyly. :)

    Muszę Muszę końcu wypróbować olej awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Są przepiękne w każdym wydaniu <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Heeej :) bardzo podobają mi się Twoje włoski :)) u mnie nie ma czegos takiego jak niedziela dla wlosow. zawsze wlosy pielegnuje w sobote :)
    Obserwuje!! :* i zapraszam do mnie jeżeli mój blog spodoba Ci się tak jak Twój podoba się mnie to zaobserwuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również włosy pielęgnuje zazwyczaj w sobotę ale posty pojawiają się w niedzielę ;)

      Usuń
  12. Nie ma to jak tłuste włosy u nasady. Nie cierpię tego, zwłaszcza że mam cienkie włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Na zdjęciach wyglądają dobrze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widać tej katastrofy :)
    U mnie niedziela przypada w różne dni tygodnia... ;) Najczęściej tylko olejek na sucho, ostatnio arganowy, potem emulgowanie maską, delikatny szampon, odżywka i na koniec jeszcze odrobina olejku na suche włosy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja takie niedziele mam co kazde mycie wlosow :-D wczesniej je olejuje, myje, nakladam odzywki, maski :-) Ostatnio w koncu zrobilam peeling kawowo cukrowy i musze przyznac, ze dobrze sie sprawdzil ^^

    Ja rowniez na fotach nic nie widze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one chyba rzeczywiście dobrze się maskują, ale przy głowie były na prawdę tłuste- w pierwszym przypadku,aż wstyd mi było wyjść gdziekolwiek :(

      Usuń
  16. ta figa z migdałem musi pachnieć bosko^^

    OdpowiedzUsuń
  17. moja niedziela do włosów zazwyczaj wygląda tak samo jak każdy inny dzień.. jak mam czas pokuszę się o olejowanie lub dłuższe poleżenie z maską na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam kiedyś tej maski z Ziajki, dla mnie była neutralna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedyne co robię w ostatnim czasie to nałożenie maski na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja moim włosom już dawno nie zafundowałam takiej "niedzieli". Zmuszam się jednak do kilkuminutowego przetrzymania na włosach odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że używałaś maski czekoladowej od Kallos. Uwielbiam ją :-) . Cudne włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. figa i migdał <3 włosy super, żadnej katastrofy nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Interesting beauty products.Lovely post dear! Have a great day! xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Olejek z GP nie jest wcale ciezki, bardzo latwo go zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Obie niedziele okazaly się bardzo korzystne dla włosów ;-) masz bardzo gęste włosy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale masz piękne, długie włosy! :) Chyba powinnam o swoje również lepiej zadbać.

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam produkty do pielęgnacji włosów :)
    http://lets-be-flawless.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. na zdjęciach wyglądają śliczne bez żadnych katastrof oznaki:D

    OdpowiedzUsuń
  29. u mnie bez zmian cały czas te same produkty w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie musisz się bać łopianowego na skap, daje radę i nie ma problemów z domyciem. Jedynie co, to nie przesadź z czasem bo może Cię delikatnie podrażnić.

    OdpowiedzUsuń
  31. niedziela dla włosów.. kurcze.. fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ile dobroci! Jejku! ;-) I jakie piękne masz te włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. widzę, że to nie była najlepsza niedziela dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  34. na maskę z figą i migdałem mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja pielęgnacja włosów na szczęście nie jest tak złożona i codziennie myję je szamponem z Garniera - Fructis Goodbye Damage i nakładam odżywkę z tej samej serii. Na dodatek raz w tygodniu nakładam na parę minut maskę z Kallosa Blueberry i raz w tygodniu nakładam olej kokosowy. Więc można powiedzieć, że w moim przypadku mniej znaczy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy bardzo nie lubią szamponów z garnier ;(

      Usuń
  36. Ahh zebym ja tak umiala sie ogarnac i zadbac :( włosy mam za tylek a ograniczam sie tylko do szamponow na skalp, masek na 3/4 wlosow i olejkow na koncowki.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dla mnie włosy na zdjęciach wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię szampony Klorane i zazdroszczę Ci takich długich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow, ale masz długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. piękne grube włosy, ja też o swoje wyjątkowo dbam, zmieniłam tylko szampon na seboradin sensitiv w zestawie z lotionem i balsamem; stosuję już 2 miesiąc i włoski na prawdę odżyły, są lśniące, zdrowsze i lepiej się układają po umyciu :) próbowałaś czegoś z tej serii może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam seboradinu na wypadanie, możesz znaleźć całą recenzję u mnie na blogu ;)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)