Alverde Nutri - Care - Spulung Mandel & Argan -odżywka do włosów z migdałem i arganem

15:58:00

Witajcie !

Wiem, że ostatnio mnie mało i tu i na Waszych blogach. Niestety jak już wspominałam do końca czerwca właśnie tak będzie i nic na to nie poradzę. Póki co walczę ze sobą i próbuję się zabrać do nauki. Niestety póki co wygrywa lenistwo, także trzymajcie kciuki żebym się zmobilizowała :D

Dzisiaj troszkę o niemieckiej firmie Alverde, a właściwie o jednym z ich produktów. Nutri - Care - Spulung Mandel & Argan (Odżywka do włosów z migdałem i arganem). Zauważyłam, że na wizażu pełno negatywnych opinii na jej temat. Mam nadzieję, że uda mi się trochę zmienić ten niezbyt korzystny osąd.


Przede wszystkim odżywka znajduje się w ładnym opakowaniu, co nie znaczy jednak że wygodnym w użyciu. Ciężko wycisnąć ją z wnętrza butelki, ponieważ jest bardzo gęsta i po doświadczeniach z mazidłami do włosów od Nivea wiem, że będzie problem aby wydobyć końcówkę kosmetyku za pomocą aplikatora ;) Czyli trzeba będzie kombinować. Mimo wszystko kolorystyka zieleni i żółtego bardzo mi się podoba i kojarzy mi się z wiosennymi kwiatami. Opakowanie jest solidne, póki co nie odpada zamknięcie co jest na plus, bo np. w Nivea- tak głównie dziś z tą marką i ich Long Repair będę porównywać- już bym miała problem z zamykaniem, albo odpadającym wieczkiem,wrr...

Konsystencja odżywki, jak już wspominałam jest bardzo gęsta przez co wydaje się ona treściwa. Kolor jest delikatny w odcieniach żółci choć niektórzy mogliby stwierdzić, że to po prostu brudna biel ja wolę nazywać go biszkoptowym lub brzoskwiniowym( kojarzy mi się z jogurtami o takim smaku). Dość wywodów na temat kolorystyki, teraz pora wspomnieć o zapachu. Jest przecudowny, bardzo delikatny , słodki i również kojarzy mi się z brzoskwiniami, nie umiem go inaczej określić.
Byłam zdziwiona opinią, że zapachu nie ma w ogóle. To znaczy, że albo w ogóle nie był stosowany ten kosmetyk, albo ktoś nie ma zupełnie węchu. W rzeczywistości jest tak, że w butelce nie jest prawie w ogóle wyczuwalny, ale po użyciu, gdy włosy wyschną długo się na nich utrzymuje, co bardzo lubię.


Skład:Aqua, Glycine Soja Oil (olej sojowy)*, Alcohol*( tak na prawdę nie wiemy 100 % co to takiego) , Cetearyl Alcohol (emolient), Myristyl Alcohol (emolient, emulgator), Glyceryl Stearate Citrate (emulgator, nierozpuszczalny w wodzie), Isoamyl Laurate(składnik otrzymywany z nasion pszenicy i oleju kokosowego, emolient ), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy)*,Prunus Amygdalus Dulcis Oil(olej migdałowy)*, Lauryl Glucoside, Lauryl Laurate, Dehydroxanthan Gum, Sodium Lactate, PCA Glyceryl Oleate(emolient,emulgator), Caramel, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool.

*ingredients from certified organic agriculture (składnik z upraw ekologicznych) 
**from natural essential oils (z naturalnych olejków eterycznych)



 Co przykre w składzie najpierw jest dużo emolientów, a "główne" składniki znalazły się nieco dalej. Nie wiemy też czym jest nasz tajemniczy alkohol. Wszystkich składników nie tłumaczyłam. Z tego co zrozumiałam z zagranicznych stron Carmel jest zaś barwnikiem. Tak więc skład daleki jest od ideału. 










 Istnieje wiele opinii że włosy są po niej tłuste i brzydkie. Owszem, dlaczego tak jest ? Dlatego, że ona nada się do włosów suchych i to im najbardziej będzie odpowiadać. Ponadto odżywka dosłownie oblepia nasze włosy, więc mogą być aż nadto dociążone. Znalazłam jednak na to sposób i mieszam ją z delikatniejszymi czy też inaczej mówiąc lżejszymi maskami bądź odżywkami i wtedy sprawdza się super. Włosy są lśniące, gładkie i sypkie. Nie polecam stosować jej osobom które mają skłonności do przetłuszczania się włosów, nisko lub średnio porowatym włosom tez raczej odradzam. O stosowaniu na skalp należy zapomnieć. Jeśli się z nią nie przesadza można uzyskać super efekt. Natomiast stosowanie nadmiernych ilości tego kosmetyku wiąże się z tłustymi włosami czego chyba nie chcemy. Nie wyrobiłam sobie podczas jej stosowania jednoznacznej opinii, ale mimo wszystko ją polubiłam. Nie stosuję jej częściej niż raz na dwa tygodnie, bo wtedy daje najlepsze efekty. Jest dość wydajna, chyba że ktoś wylewa ją w bardzo dużych ilościach to może się zawieść. Cena na Polskie to 9 zł za 200 ml, więc nie jest to zła cena. Skład nieco mnie rozczarował.



Znacie tą markę? Lubicie?

Pozdrawiam!

Ps. Przy okazji pisania tego posta znalazłam dość ciekawy tekst na temat bio i eko kosmetyków klik



Zobacz także

41

  1. Produktu niestety nie znam, ale zdjęcia cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jestem przekonana czy to produkt dla mnie, ale bardzo chciałabym poznać kosmetyki tej marki.. mam nadzieję, że za jakiś czas będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne jest, żeby dobrac kosmetyk do swoich potrzeb
    Fajnie to wymyśliłaś , żeby zmieszać z czymś innym tą odżwykę

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widze ja na oczy.
    Zdecydowanie nowosc dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam przyjemności by jej używać, ani nic z tej marki. Dobrze że znalazłaś na nią sposób, w sumie fajnie sprawdziłaby się stosowana przed myciem;)

    OdpowiedzUsuń
  7. skład moim zdaniem fajny..przynajmniej tych wszystkich sls-ów nie ma. a te olejki w składzie wiadomo że mogą przetłuszczać włosy. niestety nie dla mnie, choć skład kusi ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tej wersji, ale moje włosy jakoś nie lubią się z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj to do moich włosów raczej nie była by dobra.

    OdpowiedzUsuń
  10. fotografie super, ale produkt sobie podaruję chyba

    OdpowiedzUsuń
  11. Markę znam ale z produktami do włosów nie miałam z Alverde do czynienia :) Prawda, przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm, myślę, ze stosowana od czasu do czasu by się u mnie sprawdziła. Zaciekawiłaś mnie, bo zazwyczaj odżywki Alverde były dla mnie za lekkie- oprócz mojej ulubionej wycofanej, amarantusowej. Obecnie robię sobie przerwę od kosmetyków Alverde(kiedyś używałam tylko ich) ale kiedy się skończy to pewnie spróbuję tej odżywki:) Bardzo lubię kosmetyki tej marki, ale włosy niestety się do nich przyzwyczajają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta raczej na prawdę obciąża włosy, więc teraz ja jestem zaskoczona że za lekkie :D niestety innych nie miałam okazji poznać ;) ja stosuję je jak pisałam raz na tydzień raz na dwa dlatego moje włosy aż tak nie przywykły :)

      Usuń
  13. Niestety nie mam dostępu do tej odżywki :( Ja również mam ostatnio mało czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś zrobię rozdanie z tymi kosmetykami a mam już grubszą akcję w zanadrzu , tylko wstrzymuje sie chwilowo ;)

      Usuń
  14. Moje włosy bardziej lubią chemię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że u mnie by się nie sprawdziła. Z chęcią bym wypróbowała jakiś inny produkt tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. myślę że me kudełki by ją pokochały:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Te migdały bardzo do mnie przemawiają :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie, ale obawiam się, że byłaby dla moich włosów zbyt obciążająca, więc spasuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo możliwe ;) dlatego moim zdaniem pokoochają ją suche kłaczki ;)

      Usuń
  19. Piękne, wiosenne zdjęcia. Produktu nie znam, ale za ten skład chyba podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście skład jest średnio zadowalający. Wydaje mi się że moje cienkie włosy by za bardzo oblepiła. Chętnie jednak wypróbowałabym jakąś wersję odżywki Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest też najgorszy ;) być może ta nutka chemiczna która tutaj przemawia sprawiła że ta odżywka moim włosom bardziej odpowiada ;)

      Usuń
  21. Nic nie miałam nigdy z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pocieszenie powiem że jeśli ktoś ma dostęp do Tkmaxx to tam można ich kosmetyki nabyć,ale z reguły i tak wychodzi drożej niż w Niemczech ;)

      Usuń
  22. Coś mi ta firma mówi, ale jeszcze nic od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To raczej nie dla mnie. Mam cienkie niskoporowate włosy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nie znam tego produktu. Świetne zdjęcia :D Mam nadzieję, że nie było problemu ze ściąganiem :P
    Obserwuję i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam z tej firmy olejek do włosów i był całkiem niezły :) Jeśli chodzi o odżywkę, to moje włosy pewnie też by obciążyła, ale fajnie, że znalazłaś na nią sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba nie miałam nic s tej firmy ale kojarze ją :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Słyszałam o tej firmie, czekałam jednak na opinie z pierwszej ręki. Bardzo dobry post.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystko ładnie tylko ten skład mógłby być lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Musiałabym przetestować bo moje włosy reagują różnie :) naczytałam się np opinii o masce z Kallosa, że obciąża, puszy i robi nie wiadomo co, a dla moich włosów jest super :) Tej nie używałam.
    Fajna recenzja :)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  31. kochana pięknie podany post! aż chce się go czytać i czytać....

    OdpowiedzUsuń
  32. Markę oczywiście znam, ale nigdy jeszcze nie stosowałam ich produktów. Główny powód to ograniczona dostępność. Skład faktycznie jest dość mocno rozczarowujący, ale fajnie, że mimo wszystko po znalezieniu jej alternatywnego zastosowania (mieszanie z lżejszą odżywką) produkt spisuje się u Ciebie tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nie miałam okazji nic mieć z Alverde,ale różnie jeszcze przecież może być:)

    OdpowiedzUsuń
  34. w takiej cenie bardzo chętnie ją wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. hmm.. na same końcówki mogłaby się u mnie sprawdzić :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!