Garnier płyn micelarny 3 w 1- skóra wrażliwa . Ulubiony czy przereklamowany?

23:06:00

Cześć!

Dzisiejszy dzień nie należał do udanych. Ostatecznie jednak postanowiłam, że zmobilizuje się i napisze post. Chciałabym podzielić się z Wami moim zdaniem na temat osławionego w blogosferze płynu micelarnego od Garniera. Kiedyś pisałam o dwufazowym płynie tej marki, który obecnie mam ochotę wyrzucić do kosza-coś musiało zostać zmienione w składzie, bo działanie jest inne-znacznie gorsze. Zajmijmy się zatem płynem  3 w 1 dla skóry wrażliwej.







Płyn mieści się w sporej plastikowej butli, która jest dość solidna i przezroczysta dzięki czemu możemy kontrolować zużycie płynu. Ponadto zamknięcie łatwo się otwiera i zamyka, ma jednak dla mnie jeden mankament. Jakbym nie kombinowała zawsze porozlewam trochę płynu albo się nim ochlapię, wynika z tego, że otwór jest zbyt mały lub po prostu źle zrobiony. Może też moja technika nalewania go nie jest prawidłowa. Ostatecznie jednak opakowanie jest ładne i wytrzymałe, także posłuży nam przez cały okres używania kosmetyku.

Płyn jest przezroczysty i nie ma wyraźnego zapachu. Da się tutaj wyczuć delikatną woń, ale na tyle delikatną że można uznać micelka za coś bezwonnego. Jeżeli idzie o skład, to kupując Garniera nie zwracałam na niego większej uwagi. Wiadomo, że w przypadku takich marek raczej nie mamy co spodziewać się cudów czy naturalnych składników. Co więcej po przeprowadzeniu analizy przez naturalnie z pudełka, możemy się dowiedzieć

Skład: Aqua, Hexylene Glycol może podrażniać, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Poloxamer 184, Polyaminopropyl Biguanide w ilości przekraczającej 0,3% jest toksyczny.

Niemniej jednak substancje zawarte w innych płynach micelarnych potrafią być gorsze.

Wiem, że dla wielu ten produkt jest świetny, ja jednak uważam go za przeciętniaka. Głównym powodem jest tutaj niedomywanie makijażu. Wacik nasączony tym płynem trzymam około 30 sekund albo trochę dłużej, a mimo to nawet 3 krotne przetarcie nie zmywa do końca maskary. Wynikiem tego były podrażnienia oczu, choć sam płyn ich nie wywoływał to jednak resztki makijażu dawały się im we znaki. W celu rozwiania wszelkich pewności używałam wielu maskar od Loreal, Lovely po Kobo i wszystkie stawiały opór.

Płyn lekko pieni się podczas demakijażu twarzy. O ile w przypadku płynu z Bielanda z algami używałam tylko dwóch wacików na przetarcie, tutaj ilość waha się w granicach 3-4.  Dużo słabiej zmywa podkład, kiedyś nawet spróbowałam po teoretycznie czystej buzi przejechać płatkiem z innym płynem i okazało się, że na pozór czysta cera pozostawała niedoczyszczona. Mimo, że mój żel do twarzy rozprawia się później z wszystkimi zanieczyszczeniami całkowicie, chciałabym móc powiedzieć to samo o płynie micelarnym. Jego plusem jest zaskakująca wydajność i brak podrażnień ze strony samego płynu. Oczywiście cena, w promocji to około 13 zł, aktualnie widziałam go w drogeriach nawet za 17 zł.















Ostatecznie nie jestem do końca zadowolona. Nie należy do najgorszych, ale ulubieńcem też raczej nie będzie ;) Lubicie?

Pozdrawiam!


Zobacz także

Komentarze 53

  1. Słyszałam o nim setki razy i już chyba stał się tak kultowy jak Bioderma, ale nie miałam obu :) Obecnie używam Biolaven, ale nie jestem nim zachwycona. Może i nawet następnym razem skuszę się na Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc ten post natknęłam się na analizę składów przez naturalnie z pudełka, zarówno jeden jak i drugi świetnego składu nie mają, a Bioderma w zasadzie jeszcze gorszy podobno. Mnie Garnier nie powalił, wolę Bielende algową obecnie ;)

      Usuń
  2. Ja jakoś nie mogę zaufać Garnier jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy. Może kiedyś przełamię się i go wypróbuję. Aktualnie nie używam micela w ogóle i jakoś żyje, ale zastanawiam się, co by tu nowego wprowadzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez bardzo długo nie mogłam się przekonać do ich kosmetyków 😊

      Usuń
  3. Miałam kiedyś ten płyn i był ok, aczkolwiek ja wykonuję demakijaż głównie żelem do twarzy. Wszystko idealnie schodzi ;). Czyszczę tak twarz od lat i chwalę sobie tę metodę ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie stosuję wersję zieloną, ale jedynie do demakijażu oczu i ust. Zmywa dobrze, ale z produktami wodoodpornymi sobie słabo radzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie też jest średniakiem. zmieniłam go na tołpę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wciąż gdzieś o nim czytam, ale nigdy jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie nic wielkiego nie straciłaś :D

      Usuń
  7. Aż sama pobiegłam sprawdzić do łazienki jaki to płyn micelarny ostatnio kupiłam, haha :D A to dlatego, że mam ten sam problem z ochlapywaniem się przy aplikacji :| Kupiłam Perfecte i też coś tam jest źle zrobione bo dosłownie albo leci za mało, ale jak się przyciśnie choć lekko opakowanie to wylatuje tak, że podłoga włącznie ze mną jest ochlapana :D Fajny post! :* Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie hitem w tej kategorii jest płyn lipowy Sylveco - najlepszy !

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam go !:D i nie uważam, że płyn musi od razu wszystko zmyć, chociaż oczywiście fajnie jakby tak było. W każdym razie dla mnie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie sprawdzał się bardzo dobrze jednak preferuję produkty o bardziej przyjaznych składach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie to też przeciętniak

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego płynu i raczej nie kusi mnie by go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie również jakoś szczególnie nie urzekł. Fajnie, że nie zostawiał lepkiej warstwy na twarzy, której bardzo nie lubię, ale z usuwaniem makijażu bywało różnie. Zwykle do demakijażu oka stosuję olejki, a płyny micelarne muszą radzić sobie z pozostałościami makijażu na twarzy. Czasami płyn zaskakiwał pozytywnie, czasami wręcz przeciwnie. Taki średniak po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, powoli też przestawiam się na olejki ale szukam takiego który nie pozostawi mi filmu na oczach

      Usuń
  14. Mam i już dość sporo butelek zużyłam. Nie oczekuje po nim, że dokładnie zmyje mi makijaż..to raczej niemożliwe. Jednak jako produkt do zmycia pierwszej warstwy makijażu spisuje się bardzo dobrze. Kupuję go głównie dlatego, że jest tani i schodzi mi w sporych ilościach. Gdybym kupowała Biodermę to pewnie bym zbankrutowała ;-) Po zużyciu ostatniej butelki planuje jednak wypróbować coś innego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i nie możliwe ,ale na pewno miałam od niego lepsze ;) Bioderma jakoś tez mnie nie przekonuje

      Usuń
  15. Garnier raczej mi nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
  16. mam go gdzieś w zapasie.... jakiś czas temu widziałam na jakimś bogu że ma identyczny sklad jak jakiś inny, tylko chyba dwa składniki miejscami pozamieniane... tylko o tym głośno a tamten jakoś w cieniu....hmmmmmm..... dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niby go lubię a jednak faktycznie trzeba kilka razy trzeć oko żeby zmazać tusz, dlatego kupiłam teraz cos innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zastanawiam się nad jego kupnem...

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo go lubię. Nieźle zmywa pierwszą warstwę makijażu, przy czym nie podrażnia i nie szczypie w oczy, co rzadko się zdarza ;) A do dokładniejszego oczyszczenia i tak używam żelu więc cudów nie wymagam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię! Chociaż moim zdaniem zmywa tak jak micel z Biedronki więc po co przepłacać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie był ok, ale po jakimś czasie miałam wrażenie, że śmierdzi stęchlizną...nie wiem czemu:) Ogólnie na rynku można znaleźć wiele równie dobrych i lepszych płynów micelarnych. Ja z tych drogeryjnych lubię dwufazowe z Bielendy, a z naturalnych Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami przy demakijażu także odczuwam ten zapach stęchlizny. Myślałam, że tylko u mnie coś jest nie tak. I to nie jest pierwsze moje opakowanie w którym to odczuwam :/

      Usuń
  22. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  23. To mój ulubiony micel :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam wersji zielonej i jak ją wreszcie wykończę, to pewnie na jakiś czas podziękuję Bielendzie. Zielony to przeciętniak, a nawet słabszy. Różowego nie miałam, ale nie spodziewam się rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam, lubie i czesto wracam, ale jednak bardziej preferuje ten od LOreal :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię go, chociaż ostatnio zastanawiam się czy nie wrócić do płynu micelarnego z Biedronki. Daje u mnie ten sam efekt i jest tańszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam żę bardzo szczypie w oczy ;)

      Usuń
  27. Ja go bardzo lubię :) Co do zmywania, wszystkiego na raz zmywać nie musi. Ja i tak po płynie używam żelu do mycia twarz Czego płyn nie doczyścił, żel usunie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy chciałabym kłaść żel na moje bardzo wrażliwe oczy ;)

      Usuń
  28. Uzywam go i to chyba mój ulubieniec. :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja go uwielbiam, ale stosuję jedynie do demakijażu twarzy, a do oczu wybieram dwufazy ;) Mam nadzieję, że nowy micel Garniera (dwufazowy) będzie dobrze domywał makijaż oczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dwufazówke z Garniera którą kiedyś kochałam, potem nagle w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła z półek, a szukałam jej wszędzie , po czym jak znalazłam to jej koszt wzrósł średnio o 5-6 zł a działanie jest do bani, jak nie zostawiała tłustego filmu na twarzy i na oczach tak zostawia a poza tym nie domywa makijażu tak jak kiedyś, nie wiem może mam wadliwą partię a może jednak coś nowego dodali ;(

      Usuń
  30. Mam go i jestem zadowolona ;) nie szczypie mnie w oczy, zmywa makijaż jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja jeszcze tego kultowego kosmetyku nie miałam. Ale się obawiam, że może być przeciętnie, tak jak i u Ciebie, tym bardziej, że za płynami micelarnymi nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam go! Też podzielam Twoją opinię. Nic dla mnie nie zrobił ;c

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie tak średnio się sprawdzał

    OdpowiedzUsuń
  34. Niebawem sama na własnej skórze przetestuję ten wielki hit:)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja nawet lubię ten płyn,jest tak delikatny ze nie podrażnia mi cery.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tego płynu. Mimo iż pracuję w Rossmannie i widzę jak ten płyn jest dosłownie rozchwytywany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a co byś za płyn poleciła ? :)

      Usuń
  37. Jak dla mnie z miceli najlepsze są te od Biodermy, jednak nie jestem specjalistką w tej kwestii, bo już dawno przerzuciłam się na olejki myjące, które bez problemu rozpuszczają makijaż i do tego rewelacyjnie służą mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię ten płyn, do tej pory najlepszy jaki miałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. A mi trochę przesusza skórę :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)