Yves Rocher Riche Creme Balsam Intensywnie Regenerujący z 30 olejkami

23:55:00

Witajcie!

Wspominałam na fp, że miał pojawić się całkiem inny post, ale niestety zdjęcia nie są zbyt udane. Musze je powtórzyć, ale niestety kosmetyki, które miały pojawić się w tym poście zostały u mnie w akademiku. Dlatego też post pojawi się później, tymczasem podzielę się z Wami moimi odczuciami dotyczącymi przeciwzmarszczkowego balsamu regenerującego od Yves Rocher, który według mnie powinien mieć taką nazwę jak tytuł posta, bo znacznie bardziej to do niego pasuje.


Balsam trafił w moje łapki jakiś czas temu jako jeden z kosmetyków wygranych w rozdaniu u Weemini. Początkowo, po przeczytaniu opisu w Internecie zastanawiałam się, czy na pewno to jest balsam odpowiedni do mojej cery. Dlaczego ? Głównie dlatego, że określa się go jako przeciwzmarszczkowy i dla kobiet powyżej 50 lat. Rozmyślałam nad tym czy go nie oddać, po przeczytaniu składu stwierdziłam, że może moja cera go polubi i ostatecznie postanowiłam go wypróbować.

Riche Creme zamknięty jest w poręcznej tubce zakończonej dzióbkiem z niewielkim otworem. Opakowanie jest koloru brązowo złotego i kojarzy się z luksusowymi kremami. Możemy zauważyć również logo firmy Yves Rocher nie rzucające się zbytnio w oczy. Zachowana jest estetyka oraz wygoda aplikowania tego kosmetyku. Balsam należy zdecydowanie do gęstych mazi, łatwo za to rozprowadza się go na twarzy. Podczas wmasowywania czasami pojawia się biały ślad, taki sam jak kolor specyfiku, zanikający jednak dość szybko.

Krem już na pierwszy rzut oka wydaje się być treściwy, właśnie dzięki tej gęstości i przyjemnemu uczuciu towarzyszącemu rozsmarowywaniu go. Nie trzeba długo czekać aż się wchłonie, ale odczuwa się delikatną warstewkę obecną na skórze. Nie jest to nieprzyjemne uczucie i niedługo po aplikacji zanika. Zapach można zaliczyć do delikatnych, lekko kwiatowych i raczej często spotykanych wśród kremów. Podoba mi się on, choć mam wrażenie że kryje się w nim coś intrygującego, co ciężko mi sprecyzować.

Wspominałam już, że balsam jest napakowany olejkami :
1.kokosowy
2.sojowy
3.rzepakowy
4.z olejowca gwinejskiego
5.słonecznikowy
6.z pestek winogron
7.z kiełków kukurydzy
8.oliwa z oliwek
9.rycynowy
10.makadamia
11.z orzechów laskowych
12.z nasion krokosza bawarskiego
13.jojoba
14.z kiełków pszenicy
15.z pestek brzoskwini
16.z pestek moreli
17.z orzechów pistacji
18.awokado
19.ryżowy
20.z mango indyjskiego
21.z orzechów włoskich
22.z bawełny
23. z nasion kamelii olejodajnej
24.z dzikiej róży
25.z nasion wiesiołka dwuletniego
26. z meadowfoam
27.z leszczyny chilijskiej /Gevuina avellana/
28. olej z andiroby /Carapa guianensis/
29.olej z lnicznika siewnego
30.olej arganowy
31. olej nerkowca
32. ekstrakt z rozmarynu ( tak, to nie olej ale kolejny składnik naturalny tego kremu)

Skład jest godny podziwu, oczywiście znajdują się w nim również konserwanty i nie jesteśmy w stanie określić którego oleju ile jest dokładnie. Za to niestety najwięcej jest tych najtańszych, typu oleju z oliwy, słonecznikowego czy kokosowego. Droższe olejki występują w ilościach śladowych i niestety mamy w składzie parabeny.

Krem jest bardzo wydajny, jednak będąc studentką raczej sama nie wydałabym 130 zł na jego zakup.

Mimo plusów i minusów w składzie oraz proponowanego przedziału wiekowego bardzo polubiłam ten balsam. Nie nakładam go na całą twarz, choć kilkukrotnie mi się to zdarzyło. Głównie aplikuje go pod oczami oraz na bruzdę na czole- nie jest ona bardzo widoczna, lecz czuję dyskomfort z jej powodu. Pojawiła się ponieważ mam tendencję do marszczenia czoła. Zauważyłam, że odkąd go stosuję bruzda znacznie się zmniejszyła, a czasami po rozsmarowaniu tego cuda zanika całkowicie. Skóra pod oczami również wygląda lepiej, a nawet  muszę przyznać, że działanie jest lepsze niż w przypadku moich kremów pod oczy. Zapach delikatnie otula moją cerę i ulatnia się także dość szybko, dlatego mi nie przeszkadza. Stosuję maź głównie na noc, ale czasami również przed nałożeniem podkładu-na policzki i resztę twarzy aplikuje wtedy Iwostin. Z czego się bardzo cieszę, to niesamowite wygładzenie i nawilżenie cery. Moja wrażliwa cera, bardzo dobrze przyjęła ten krem i nie wystąpiło zapychanie oraz reakcje alergiczne. Podsumowując sięgam po niego z miłą chęcią i polecam go wypróbować, szczególnie paniom które zaczęły borykać się ze zmarszczkami i szukają czegoś co choć minimalnie je spłyci, ale także osobom w moim wieku i trochę starszym. Wiecznie młode (ciałem ;D) nie będziemy, więc myślę że krem przeciwzmarszczkowy o takim składzie nam nie zaszkodzi, jak dla mnie jest dość uniwersalny.


Jak mija Wam weekend?
Pozdrawiam!
Zapraszam na mojego fp, tam dzieje się więcej ;) 

Zobacz także

Komentarze 37

  1. faktycznie drogi, ja nie lubię nawet gdy mnie stać kupować drogich kosmetyków, bo lubię żyć według zasady taniej a więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat ja dostałam go, ale też preferuję tańsze kremy tyle że z aptecznej półki bo większość tych drogeryjnych strasznie na mnie działa ;)

      Usuń
  2. this post is so lovely and the pics are so mesmerizing..

    OdpowiedzUsuń
  3. 130 może nie ale często są rozmaite promocje i zniżki więc dpore prawdopodobieństwo zakupienia go -40%, -50%....

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaabsolutnie uwielbiam YR. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej serii mam krem pod oczy i jestem nieziemsko zadowolona :)
    Ten pewnie też by się u mnie sprawdził - olejki są mega :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie swego czasu kusił z tej serii krem pod oczy ale jeszcze nie wypróbowałam;) w YR ceny bywają wysokie, ale b bardzo są mega promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nigdy nie miałam żadnego produktu tej firmy mimo że mają swoje sklepy w wielu galeriach handlowych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam wersję normalną tego kremu, tj. w tubce też mam, ale używam póki co tej w słoiczku. Lubię go szalenie, nie sądziłam, że dla mojej problematycznej cery się sprawdzi, a jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kilka probek tego kremu. Musze w koncu wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i znów piękne zdjęcia :-) ilość olejków mnie powaliła. Ja również nie patrzę na te przedziały wiekowe..ważny jest skład oraz działanie ;-) Z YR do twarzy jeszcze nic nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia ale po balsam po 50-tce bym nie sięgnęła jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo olejków ma w składzie to i działanie musi być nie byle jakie ;-) . może kiedyś wypróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy krem, sądząc po składzie jest bogaty, a w dodatku ma "bogate" opakowanie :) może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  14. A to niespodzianka:) Ale ja z moją wybredną cerą raczej bym nie ryzykowała. Fajnie, że u Ciebie się sprawdza:)
    Znam ten problem ze zdjęciami:/ a ostatnio to już w ogóle mało co mi wychodziło, a poza tym jakoś weny brakowało:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego, dopiero nie dawno zaczęłam swoją przygodę z kosmetykami yr

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tych olejków ma w sobie :) Bardzo lubię kosmetyki Yves Rocher, jak będzie w promocji to może się na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście?
      http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/05/nowosci-czyli-o-udanym-zamowieniu-z.html

      Usuń
  17. Jesli chodzi o YR to jestem tylko wierna jednemu produktowi - płyn dwufazowy z bławatka:) najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  18. wow.. co za ogrom olejków .
    Ja też bym zastosowała ten kremik na czółko bo moja lwia zmarszczka nadal jest widoczna, choć regularne masaże już działają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spodobała mi się Twoja recenzja, ale z zakupem poczekam na promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że krem zawiera tyle olejków, no a cena - nie na każdy portfel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam ,podejrzewam że nawet w promocji za te 70 zł czy 60 niektórym będzie ciężko wydać ;)

      Usuń
  21. Bardzo lubię Yves Rocher i chętnie sięgam po ich produkty, ale na ten krem nigdy nie zwróciłam uwagi. Imponujące, że w swoim składzie zawiera aż tyle olejków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba jednak pamiętać że większość z tych olejków będzie jedynie w śladowych ilościach ;)

      Usuń
  22. Uuu, cena mnie powaliła. Skład w sumie też. Bo jak w takim małym opakowaniu pomieścić tyle olejków i czy to w ogóle ma sens?
    Twoja opinia mnie zaciekawiła stosowania go jako krem regenerujący ;)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  23. Już po przeczytaniu opisu byłam bardzo ciekawa tej mieszanki 30 olejków. Mam takie wrażenie, że to trochę za wiele jak na jeden kosmetyk aby każdy z nich mógł wykazać się swoimi właściwościami. Ja ze swoją kapryśną skórą raczej nie skuszę się na eksperymenty, ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdził mimo początkowych obaw :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmm 130 zł to faktycznie trochę dużo, ale jeśli krem działa to może warto... Osobiście nie potrzebuję jeszcze kremów przeciwzmarszczkowych, a intensywną regeneracje mam również dzięki innym kremom myślę jednak pod kotem prezentu np. dla mamy choć nie wiem czy za tę cenę nie lepiej wybrać np. jakąś biżuterię. Trudna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze wstyd się przyznać,ale nie miałam jeszcze nic z YR

    OdpowiedzUsuń
  26. O ile się nie mylę to podarowałam mojej mamie ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie bogaty, jednak czasem tyle składników na raz może działać gorzej niż kilka dobrze dobranych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja dopiero zaczynam poznawać kosmetyki pielęgnacyjne tej marki i zobaczymy co z tego wyniknie, oby były same zachwyty :) Poza tym bardzo podobają mi się zdjęcia, totalnie moja estetyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) to bardzo miłe, niestety zdjęcia dużo zależą od tego gdzie się akurat znajduję i jakie mam zaplecze , niestety mieszkam w akademiku i czasem trzeba stawać na głowie, te robiłam w domu. Co do YR nie wiem czy będą same zachwyty , to w dużej mierze zależy od produktu, wiele jest skrajnych opinii na temat ich produktów

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)