Denko kosmetyczne

Denko kosmetyczne maj + niespodzianka.

Witajcie !

Trochę w tym miesiącu zmobilizowałam się i zaczęłam zużywać wszelakie próbki błąkające się po łazience. Ubyło ich sporo, powykańczałam też kosmetyki, które miałam już dość długo. Postawiłam na zużywanie tego, co mam zamiast gromadzenie kolejnych kosmetyków do testów.
Uzbrójcie się w cierpliwość, bo trochę tego jest, ale… na końcu czeka niespodzianka 😉

 

1. Floslek- emoleum lipidowy balsam z mocznikiem, lipidami i probiotykiem. Mój ukochany! Uratował mi kilkukrotnie moją skórę. Po pierwsze bardzo złagodził swędzenie nóg, kolejną jego zaletą było to, że kiedy dostałam uczulenia słonecznego i bardzo się spiekłam załagodził sytuacje niemalże natychmiastowo, tak samo jak w przypadku kiedy uczulił mnie peeling z organic shop. Naprawdę polecam, jest dość tłusty ale działa niesamowicie!

2. Seboradin balsam przeciw wypadaniu włosów. O tej serii już pisałam klik  .Nadaje się do emulgowania olei i czasami myłam nim nawet włosy. Ma śmieszny taki ni to cytrusowy ni to nie wiadomo jaki zapach. Zimą powrócę do niego na pewno.

3. Isana edycja limitowana keep cool. zdecydowanie to nie był mój ulubieniec. Spodobał mi się zapach, ale postać gęstej galaretki już nie bardzo. Zawsze wylewałam za dużo i nie mogłam jej dobrze rozprowadzić. Jest jeszcze dostępna w niektórych punktach, ale nie wyląduje więcej w koszyku.
3. Nivea Repair & Targetet care. Nie jest tajemnicą, że ją lubię ale nie uważam jej ani za lepszą ani za gorszą od Long Repair. Przyznam szczerze, że w ogóle nie widzę różnicy pomiędzy tymi dwoma odżywkami i kupuję je na zmianę, bo mają takie samo działanie na moje włosy.
4. Planeta Organica Fiński szampon. O nim też już pisałam. Jest bardzo łagodny i świetnie się sprawdza. Nie plącze mi włosów i myślę, że wypróbuję inne szampony które produkuje marka.

5. Ziaja maska intensywna odbudowa. Moje włosy ją kochają i jeśli nie pojawia się w myciu to częstokroć kapryszą. Pisałam o niej tutaj . Polecam ją posiadaczkom kręconej czupryny i zmaltretowanej farbowaniem. Nie mam pojęcia, które opakowanie, ale będzie nastepne.

6. Batiste suchy szampon cherry. Po suche szampony sięgam tylko w wyjątkowych sytuacjach. Przesuszają strasznie skórę głowy. Ten to mój ulubiony zapach. Pewnie kupię go na wakacje.
Działa więc warto czasem mieć go pod ręką.

7. Nacomi olejek makadamia. Jest dobry, ale nie do końca spisywał się na moich włosach. O tym jaki olej dobrać do danego rodzaju włosów możecie poczytać chociażby u blondhaircare czy Anwen. Nie wiem czy kupię ten, ale raczej nie.
8. Kardashian beauty olejek firmy Chi. Był dobry, ale zdecydowanie wolę ten z kompleksem z pereł. Końcówki wyglądają po nim zdecydowanie lepiej. Firma ma sporo tych olejków i kosztują grosze, a działają dość dobrze. Wart wypróbowania, raczej nie wrócę do niego tylko do wersji czerwonej.
9. Olej słonecznikowy tłoczony na zimno. W superpharm kosztuje często 10 złotych i starczy na bardzo długo. Moje włosy bardzo się z nim lubią, ale używałam go też do sałatek zamiast oliwy. Opłaca się go kupić, szczególnie posiadaczkom kręconej czupryny.
10. Green pharmacy Olej łopianowy. Jest bardzo, ale to bardzo gęsty i tłusty.. Nie bardzo mogłam go zemulgować z włosów. Czasami dobrze działał, a czasami niekoniecznie. Polecam wypróbować, bo moje włosy pewnie reagują inaczej niż wasze.

11. ecodenta pasta z węglem aktywnym. Zwykle nie piszę tutaj o pastach, bo to normalne, że się zużywają. Tutaj jednak zrobiłam wyjątek. Pasta działa i taka mała tubeczka starczyła mi na 2 tygodnie. Poza tym basta nie pieni się tak bardzo jak te zwykłe, ale ma miętowy zapach i nnie odczuwa się żadnej różnicy pomiędzy nią, a zwykłą pastą Colgate. Bardzo fajne doświadczenie i kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt.

12. Effaclar duo [+]. Tą serię też Wam przedstawiałam klik. Dość dobrze radził sobie z syfkami i przebarwieniami. Jest stosunkowo mocny, dlatego nada się dla cery która nie stawia oporu przed lekami od dermatologa.

13.Iwostin puritin rehydrin. Dobry apteczny kremik dla skóry mieszanej i tłustej. Nie zapychał, ie powodował podrażnień, szybko się wchłaniał. Więcej tutaj. Kupiłam teraz krem korygujący i ejstem średnio zadowolona, zobaczymy co dalej będzie się działo.

14. Klorane balsam do włosów na bazie chininy i witamin B. Dostałam go w prezencie do szamponu. Za lekki na moje włosy. Zmieszany z innymi maskami i odżywkami działał cuda.

15.Iwostin sensitia balsam do ust. Poleciła mi go pani w aptece na moje problemy z ustami. Jest bardzo dobry, ale niestety nie na tyle żeby całkowicie pozbyć się problemu. Zdecydowanie dla trochę mniej wymagających ust niż moje nada się na zimę i jesień.
15. Yope mydło wanilia i cynamon. Kocham Yope, pachniało cudownie ! Chce się ich więcej i więcej! Dodatkowo to łagodne mycie, które sprawia, że dłonie stają się ładniejsze!
16. Krem BB ziaja odcień jasny. Nie wiem co ziaja miała na myśli, ale ten krem nie ma żadnego krycia, po prostu nakładając go na skórę miałam wrażenie że nic na niej nie mam. Nie wyrównywał nawet kolorytu i dałam sobie spokój. Na pewno nie kupię go w pełnym wymiarze.
17.Naturia Syberica krem do rąk. Jedna z wielu próbek z paczki, którą wygrałam od Weemini. Bardzo fajny, mega gęsty kremik. Połaszę się na pełną wersję, ale na zimę, bo jest bardzo treściwy i zdecydowanie wtedy  bardziej mi się przyda.
18 i 19. Resibo krem ultra nawilżający i krem pod oczy. O ile krem po oczy pokochałam i naprawdę widać, że warto za niego więcej zapłacić, to już krem ultranawilżający wydał mi się przeciętny i podobne efekty uzyskuje w przypadku tańszych kremów aptecznych czy z serii naturalnej.
20. Próbki kremów BB od Misha. Kremy te super się spisały i zdecydowanie wybrałabym je na lato, chociaż wiem że przy tym dobrym kryciu i tak spływałyby mi po jakimś czasie z twarzy. Dają bardzo naturalny efekt.
21. Krem BB Skin 79 wersja pomarańczowa. Pierwsza próba za nami, ale chcę jeszcze z nim powalczyć. Nie jestem w stanie za dużo Wam teraz powiedzieć, ponieważ chyba nałożyłam go zbyt obficie i miałam maskę an twarzy, nie trzymał się też wtedy jakoś super.
22.Bell hypoalergenic wosk do brwi. Kupiłam go przypadkiem ,bo ktoś zamienił go z docelowo przeze mnie chcianym korektorem pod oczy. Połamał mi się , ponieważ dość słabe opakowanie rozpadło się na kawałki. Ma dobre działanie choć jeśli założy się go odrobinę za dużo to rzęsy wyglądają jak pomalowane kredką świecową.
23. Maska Skin 79 aloesowa . Przyniosła ukojenie i nawilżenie mojej cerze. Dostałam ją wraz z próbką kremu BB od Spinki i Szpilki w ramach wygranej u niej na blogu. Polecam maski w płachcie tej firmy.To już kolejna z której jestem zadowolona.
24. Mydełko bashia. Zwykłe mydełko, nic specjalnego. Pięknie pachniało.
25. Efektima płatki żelowe pod oczy. Co jakiś czas sięgam po ich płatki. Zdecydowanie mają dobry wpływ na skórę pod oczami. Staje się ona bardziej promienna i wygładzona. Polecam na chwilę relaksu dla naszych delikatnych okolic oczu.
26. Maska złuszczająca z Biedronki. Oj łuszczę się po niej, łuszczę. Tyle, że pierwsza maska nic nie dała, ale po zastosowaniu tej moje stopy wyglądały jak skóra węża i zdecydowanie są teraz ładniejsze, choć łuszczenie jeszcze się nie skończyło.
27. Nose pore strips. Działają, ale straszne z nich śmierdziuszki i nie każdy by wytrzymał. Rozglądam się za ładniej pachnacymi.
28. Isana Vitamin& Yoghurt. Bardzo przyjemny żel pod prysznic, pachnący zdecydowanie jak słodki jogurt z brzoskwinią. Sięgnę po niego jeszcze.
29. Le petit Marselliais kwiat pomarańczy. Lubię ten żel, choć nie wiem czy kupiłabym pełnowymiarowy produkt. Mam wrażenie, że podrażnia moją skórę.
30.Le petit Marselliais balsam nawilżający. Brakowało mi w nim nawilżenia, poza tym pachniał dośc specyficznie, tak bardzo pudrowo i sztucznie, a ja bardzo tego nie lubię 🙁
31.Sylveco krem pod oczy. Nie przebił swojego młodszego brata z Vianka. Raczej nie kupię pełnego produktu. Zdecydowanie za słabo nawilżał, ale jest lekki i dobry dla skóry w wieku 15 lat, jak dla mnie.
32. Tutti frutti od Farmony. Cudnie pachnące olejki pod prysznic. Zakochałam się w tych nieco specyficznych zapachach. Uwielbiam tą serię Farmony i jeśli ktoś lubi takie owocowe zapachy to polecam, chociaż są z deka sztuczne to jednak cały czas piękne.
33. Biovax maseczka do włosów intensywnie regenerująca. Bardzo dobrze działa , co jakiś czas do niej wracam. Tylko trochę za słabo dociąża włoski. Warto kupować ich maseczki kiedy pojawiają się w Biedronce, można wtedy wypróbować różne warianty 😉
Ufff! Dotarliśmy do końca. Moi mili na moim Fp wczoraj ruszyło rozdanie, które potrwa do 1 lipca.
Mam nadzieję, że zechcecie wziąć w nim udział. Serdecznie Was zapraszam!
Tymczasem uciekam się uczyć.
Miłego weekendu
Pozdrawiam!

 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl