Open KiSsu day. Czyli o bardzo kreatywnym weekendzie z marką Ziaja i szkołą Omnibus

21:42:00

Witajcie!

Powracam do Was z nowymi siłami (oczywiście jak ostatecznie odeśpię sesję). Dziękuję za każde słowo, które podnosiło mnie na duchu i dawało energię do walki, często z wiatrakami. 

Przychodzę do Was na początek z nieco innym postem o niewielki wydarzeniu, które miało miejsce w szczecińskiej Starej Rzeźni. Open KiSsu day zorganizowany został przez szkołę Omnibus i jej Kosmetyczny Instytut Szkoleniowy w ramach dni otwartych. Szkoła bardzo się postarała aby dostarczyć Paniom głodnym kosmetycznej wiedzy wielu ciekawych atrakcji.


Organizatorki witały nas od wejścia, gdzie otrzymywałyśmy przypinkę, która pozwalała nam krążyć pomiędzy salą, w której odbywały się zajęcia, a pozostałymi częściami Starej Rzeźni. Miało to na celu identyfikację każdej z osób, ponieważ na wydarzenie należało się uprzednio zapisać. Uważam, że takie podejście było bardzo trafione ponieważ bez ograniczeń mogłoby być zbyt tłoczno. Po mimo że zostało sporo wolnych miejsc, ilość osób była w sam raz. Pierwsze trzydzieści osób otrzymywało również jednorazową wejściówkę na lokalną siłownie.



 W Starej Rzeźni gościłam już wcześniej na Babskim wieczorze i uważam, że jest to odpowiednie miejsce na tego typu spotkania. 

Po powitaniu jako pierwsza zaprezentowała się firma Colway reprezentowana przez Panią Joannę Nowaczyk, która opowiedziała nam troszkę o kolagenie i witaminie C. Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy na temat zawartości kolagenu w naszym organizmie oraz, jak trudno go uzupełnić. Podobno przyswajamy jedynie kolagen rybi. Na pewno natomiast nie dostarczą nam go kosmetyki, dlatego należy uważać na chwyty marketingowe. Po wykładzie postanowiłam też częściej sięgać po witaminę C, która nie jest wytwarzana przez nasz organizm, a bardzo mu potrzebna. Niestety patrząc na całokształt wypowiedzi wraz z koleżankami nie byłyśmy do końca usatysfakcjonowane i uznałyśmy, że wiele z przekazanych informacji należałoby potwierdzić (brak było odwołania się do badań, a jedynie przykłady z życia).

W czasie przerw można było zjeść wiele dobroci wystawionych na szwedzkim stole, przede wszystkim wypić dobrą kawkę i spróbować przepysznych babeczek upieczonych przez organizatorki. Bardzo spodobał mi się pomysł umieszczenia w nich flag z przeróżnymi ciekawostkami kosmetycznymi- kiedy powstał krem Nivea, właściwości oleju makadamia itp. Oczywiście jedzenie nie było jedyną atrakcją :P




Wewnątrz sali znajdowały się stanowiska, gdzie można było skorzystać z porady dietetyka (Nature House), zważyć się i pochrupać różne ciekawe ciastka. Wykonywane były też makijaże przez instruktorkę  KISsu Panią Paulinę Grabowską  i poprowadzony został krótki pokaz makijażu wieczorowego. Na malowanie załapałam się i ja i zdecydowanie byłam zadowolona z efektu.

"Ciastki" bambusowe :D

Przed


Po





Największą atrakcję stanowiły jednak warsztaty Warsztaty Kosmetyki Naturalnej prowadzone przez Instruktora Kosmetycznego Instytutu szkoleniowego Panią Celinę Urban. Taka frajda zrobić peeling, kulę do kąpieli czy własny płyn do demakijażu. Pachniało i działo się, toteż stoisko było stale okupowane, dopóki nie skończyły się wszelkie produkty. W kolejnym poście podzielę się z Wami zdobytą wiedzą.





Głównym punktem programu były warsztaty kosmetyczne, które poprowadziła firma Ziaja. Dotyczyły one zabiegów pielęgnacyjnych na twarz i dłonie. Wybrane zostały dwie ochotniczki, które w pełni doświadczyły dobrodziejstw oferowanych przez instruktorkę: wykonany został zabieg z kwasem migdałowym o niskim stężeniu i maseczką z glinki zielonej oraz zabieg na twarz również z maseczką tyle, że algową oraz na dłonie.






Reszcie Pań nałożono na ręce oliwkę i maseczkę, po których ręce były rewelacyjnie gładkie. W trakcie prowadzenia instruktażu każda z nas mogła powąchać i pomacać produkty z serii Ziaja pro, które używane były podczas pokazu i pachniały nieziemsko. Bardzo spodobało mi się takie podejście. Firma Ziaja przygotowała dla nas niewielkie upominki, w których znalazł się między innymi żel pod prysznic i płyn do demakijażu, a także zestaw próbek.





Na samym końcu miejsce miał pokaz mody jednej ze szczecińskich młodych projektantek. Odbyło się też losowanie,w którym wygrałam karnet na siłownię!



Podsumowując warsztaty były zorganizowane na najwyższym poziomie. Może jedyny mankament stanowiła ilość stoisk w jednej sali, co powodowało. że powstawał lekki gwar. Mimo wszystko bardzo dobrze się bawiłam i skorzystałam z wielu ciekawych atrakcji. Jestem zadowolona i uważam, że takie spotkania powinny być organizowane częściej.

Wiem dużo zdjęć to przerost formy nad treścią, ale chciałam Wam pokazać co się tam działo ;)

Lubicie takie szkolenia ? Jak przygotowania do wakacji?


Pozdrawiam



Zobacz także

Komentarze 18

  1. Super! Ziajke uwielbiam i zazdroszczę takiej okazji do poznania firmy z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawdę było warto , o ile za zwykłą ziają średnio przepadam to pro zdecydowanie wymiata ;)

      Usuń
  2. Musiało być świetnie! Ziaję uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajnie, nie mogłam być na meet beauty i teraz też nie moge być na kolejnej konferencji bo mam praktyki, ale chociaż tyle udało mi się skorzystać ;)

      Usuń
  3. Świetne to szkolenie, a tworzeniem własnych kosmetyków mnie zainteresowałaś, wiec koniecznie się pochwal;) Gratuluję wygranej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Really interesting post...thx for sharing! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę obecności na takim wydarzeniu! <3 Te warsztaty Kosmetyki Naturalnej musiały być świetnym doświadczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajne spotkanie!
    Kochana, gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie lepiej wyglądasz z tymi brwiami 'po';]

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się, że było to świetnie szkolenie i zapewne przyda się w Twojej profesji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne doświadczenie, ja niestety na takie spotkania nie mam czasu, a wtedy gdy jestem w Polsce to nic nie organizują :) Jeśli chodzi o kolagen to ja mam właśnie ten rybi w domu i zażywam go codziennie, choć pachnie i smakuje okropnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się zastanawiałam bo pani przekonywała mnie że jest dobry na problemy z kolanami ale jakoś nie do końca mnie to porwało :)

      Usuń
  10. Takie szkolenie to na pewno super sprawa, sama chętnie wzięłabym w takim udział :D Natomiast co do zdjęć, to fajnie ze ich tyle wrzuciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne wydarzenie. Rozrywka zapewniona na najwyższym poziomie. Chętnie poczytam o sposobach na kosmetyki własnej roboty. I gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy pomysł z tymi babeczkami :)
    Kosmetyki Ziaja uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)