Włosowa aktualizacja maj.

22:42:00

Witajcie Kochane!
Czas po raz milionowy ucieka mi przez palce. Na prawdę nie wiem w co ręce włożyć, ale skoro brałam udział w akcji zapuszczeniowej to trzeba dociągnąć to do końca :) Ewa czeka zawsze na nasze sprawozdania do 3 dnia miesiąca, a więc czas najwyższy podzielić się z Wami.


Spektakularnie nie będzie. Przede wszystkim dlatego, że  w ostatnim miesiącu zabrakło systematyczności. Obfitował in bowiem we wszelkiego rodzaju wyjazdy, a wtedy ciężko trzymać się postanowień. O ile pokrzywy nie wypiłam może z 3 czy 4 razy, to z drożdżami poległam na całej linii. Przerwy były zbyt duże żeby miało to dać jakikolwiek efekt. Ponadto moje włosy już są w strasznej kondycji. Bardzo dziękuję za każe ciepłe słówko pod ich adresem, jednak muszę przyznać się bez bicia że końce kwalifikują się do podcięcia. Przez to zaniedbanie z mojej strony kruszą się zamiast rosnąć, a mi nigdy nie po drodze.

Szampony
Moją łazienkę opanowały kosmetyki zdecydowanie bliższe naturze, Biolaven oraz Yves Rocher (choćjak dla mnie z naturalnymi one średnio mają coś wspólnego). Sytuacja z łupieżem trochę się uspokoiła, choć nadal nie mam idealnie czystej skóry głowy. Ponadto ostatnio zaczęłam sięgać po L'Biotice, Aussie i nawet kupiłam w ostatnich dniach Ziaję ciasteczkową ,ale o masakrze spowodowanej przez ten szampon powiem innym razem. Oba wymienione na samym początku są bardzo delikatne i moje włosy je pokochały, nie wiem jakim cudem. Nie było nawet plątania. Teraz plątanie to problem w przypadku bardziej chemicznych szamponów, czyżby w końcu przestały okoniem stawać na naturalne dobra?
Kto je tam wie :D

Odżywki i maski

W zasadzie to nie było jakiś wielkich zmian. Głównie w ruchu była Ziaja z ceramidami,ale już znacznie rzadziej niż przez ostatnich kilka miesięcy. Polubiłam się także bardzo z figową maską od organic shop i odżywką z Alverde o której mogłyście przeczytać tutaj. Do emulgowania olei służyła oczywiście odżywka z Nivei w dwóch wersjach Targeted Care i Long Repair. Pojawił się także balsam z Klorane , który nie należał do najlepszych. Nie omieszkałam przetestować Kallosa Keratin, Biovax Awokado, Kallos Pro-tox i Aussie nawilżającej , którą obdarowała mnie Ola z Feeling Fancy . Ciężko mi narazie powiedzieć coś o tych produktach, większość z nich, poza kangurkową odżywką, nie dociążyła moich włosów i stały się lekko mówiąc puchate.

Oleje i olejki
Wykończyłam olej słonecznikowy,makadamia oraz olej łopianowy (ciężko się go zmywa z  włosów i choć ma na nie dobry wpływ to niestety miałam też przez niego drobne problemy). Powoli dobiega końca również olej z pestek winogron. Olejki do zabezpieczania końcówek których używałam w tych miesiącu to Goodbay Damage od Garnier , Kardashian beauty od Chi i olejek z Loreal -magiczna moc olejków wersja fioletowa (serdecznie polecam, pokochałam go bardzo!).

Inne cuda 
-nafta kosmetyczna
-odżywka bez spłukiwania od Schwartzkopf
-Montibello serum na końcówki Smart Touch 

Ostatecznie w tym miesiącu moje włosy urosły jedynie centymetr- jestem zawiedziona, ale też sama sobie winna. Na chwilę obecną mają 81 cm i kwalifikują się do podcięcia. Mogę się jednak pochwalić, że przybyło mi ostatecznie trochę w kucyku i aktualnie jest 14 cm (hurrej !) 

Co mam zamiar zrobić po zakończeniu akcji?
Zostać Roszpunką w wakacje. Zmobilizować się! Nie chcę zaklinać, że od tego miesiąca bo obecnie wszystko wylatuje mi z głowy z prędkością światła i na pewno nie będę systematyczna w czasie sesji z piciem drożdży. Mam trochę wcierek do testowania i na pewno będę pić skrzy-pokrzywę bo uwielbiam !



Ostatecznie od początku akcji zapuściłam 6 cm ! A w kucyku poprawiło się o 4 cm :)
Nie jest najgorzej, przy tym dobrze się bawiłam jak zawsze;)
Jak Wasze postępy ? :)



Zobacz także

Komentarze 30

  1. Ja zapuściłam loczka na zakolach :D
    A Twoje włosy są i tak piękne i tak, nawet nie wyglądają na zniszczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę , u mnie masa babyhair, więc chociaż tyle dobrego jeszcze :) dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  2. Jakie śliiiiiczneeeee! <3 Gratuluję centymetrów :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie podobają mi się twoje włosy, są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są! Chętnie wypróbowałabym szampon Biovalen :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, też kiedyś miałam takie włosy i identycznie się układały ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wybieram się do Wispola po keratynową maskę Kallos i jakoś dotrzeć nie mogę, zawsze mi nie po drodze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Kochana, ja dziś kupiłam 3 małe maski bo było po 5 zł :D chciałam 5 ale stwierdziłam że nie bede pprzesadzać ;D

      Usuń
  7. zastanawiałam się kiedyś nad naftą, ale nie zauważyłam jej nigdzie na półkach, chyba nie szukałam dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naftę dostaniesz na pewno w carrefurze :) ale też w zwykłej aptece ;)

      Usuń
  8. Te maski absolutnie uwielbiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje włosy prezentują się naprawdę cudownie

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. oj poczekaj aż napisze co mi z włosami zrobiło, od razu zniknie wow :D

      Usuń
  11. Nie polubiłam się niestety z tą maską Kallosa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega skręt a długość robi wrażenie :D u mnie ostatnio króluje odżywka nivea i olej kokosowy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  14. Włoski prezentują się extra,a o uciekającym czasie lepiej nic nie wspominaj :( W lipcu minie już 3 mies jak piję skrzyp z pokrzywą,drożdże i glutka z siemienia.Nie wyobrażam sobie przerwy,bo się uzależniłam już od picia drożdży.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też bym chciała mieć takie cudne włoski jak Ty. Aż się miło patrzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Weszłam tu z polecenia Justyny i zostaję na dłużej :)
    Piękny blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ja również do Ciebie zajrzałam i po prostu zakochałam się , to wszystko jest takie cudowne !

      Usuń
  17. uwielbiam tą keratynową maskę, dla mnie ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy od włosów moje nie lubią zawartych w niej hydrolizowanych protein, ale raz kiedyś sie sprawdza ;)

      Usuń
  18. 14 cm w kucyku! wow! czytałam post dwa razy, a i tak się pogubiłam.. sporo tego używasz ;-D ale za picie drożdży to jesteś moją bohaterką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluje Kochana, swietne rezultaty, a wlosy sliczne :)!

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)