Denko: czerwiec 2016

22:39:00

Witajcie!

Jak co miesiąc przyszła pora na podsumowanie zdenkowanych produktów. Było ich trochę mniej, ale jak już mówiłam postawiłam na zużywanie, a nie chomikowanie. Chociaż nie zawsze się to udaje, to zdecydowanie dobrze mi idzie i jest coraz lepiej.

1. Romantic Vintage (Vintage rose). Balsam do ciała, który otrzymałam w komplecie razem z płynem do kąpieli na walentynki. Długo nie mogłam znaleźć mu zastosowania choć wcale nieźle nawilżał. Ostatecznie wymieszałam go z kakao i nałożyłam na skórę. Efekt niesamowicie gładkiej i jedwabistej skóry. Sam balsam ma przepiękny zapach, niektórym wydawać się może mocny. Biała masa dość szybko się wchłania. Wygodna pompka, która niestety z czasem się zapchała. Kosmetyki były dostępne w Douglasie.

2. babydream oliwka pielęgnacyjna. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby użyć jej na włosy. Tutaj stanowczo się nie sprawdziła ( przypominam jednak, że moje włosy są wybredne). Natomiast bardzo dobrze sprawdza się przy goleniu nóg i nawilżaniu skóry. Kupiłam ją w promocji za 3 złote, więc myślę że warto się skusić.

3. addidas dezodorant 48 h. Produkt z którym się nie polubiliśmy. Sprawdzał się w dni kiedy nie było upalnie, a gdy tylko słońce mocniej przysmażyło w ogóle mnie nie chronił. W kwestii potu raczej wolimy się czuć komfortowo, a ja się zdecydowanie się tak nie czułam. Ma delikatny zapach i jest delikatny w swym działaniu, nie wystąpiły żadne podrażnienia. Dostałam go jako prezent w shiny boxie, w czasie kiedy miałam u nich subskrypcje. (Ps. jeśli chcecie poznać moją opinię na temat różnych boxów dajcie znać w komentarzu :) )

4. Gineintima, płyn do higieny intymnej. Wspominałam o nim już wcześniej. To bardzo dobry płyn o delikatnym działaniu. Przede wszystkim nie zawiera mocnych detergentów, dlatego też nie podrażnia, a wręcz łagodzi ewentualne zapalenia. Kupuję go od paru miesięcy cały czas, zaczęłam już 3 buteleczkę. Koszt w promocji to 10 złotych.



5. Klorane szampon z witaminą B5 i chininą. Szampon ten dobrze oczyszcza, ponieważ ma w składzie mocniejsze detergenty. Jest przeznaczony do włosów osłabionych i w przypadku kłopotów z ich wypadaniem. Szampon jest ciemnobrązowy i pieni się jak szalony.Włosy po nim są mięciutkie, ale przy zbyt częstym używaniu stają się matowe i suche. Niestety ma męski zapach jak dla mnie, więc z czasem częściej po niego sięgał mój chłopak.

6. Yves Rocher szampon przeciwłupieżowy z granatem. Wspominałam Wam, że miałam nagły i chwilowy atak łupieżu, choć tak na prawdę nie wiem czy do końca się go pozbyłam. Ten szampon jest na tyle delikatny, że bardzo pomógł mi w zwalczaniu tego niespodziewanego gościa. Dobrze się pieni, jest gęsty i przezroczysty. Zapach jest bardzo delikatny, podobnie jak działanie.

7. The Body Shop Rainforest odżywka do włosów. Odżywka zawiera w składzie miód i ma też zapach sztucznie miodowy. Nie dociążała moich włosów i nie okazała się najlepszą. Jednak nie mogę powiedzieć też, że była zła, bo w połączeniu z innymi potrafiła zdziałać cuda. Za 30 złoty, no cóż...Nie kupiłabym jej ponownie, ale można niedrogo dostać mniejsze pojemności na spróbowanie.

8. Yves Rocher peeling-żel mango- kolendra. Moje koleżanki powiedziały kiedyś, że ich kosmetyki są mocno perfumowane i zdecydowanie się z tym zgadzam. Tak na prawdę w tym przypadku mnie to kupiło, zapach mango, a jakżeby inaczej! Nie jest to typowy peeling, podobny jest za to do wspominanego przeze mnie kiedyś peelingu marki Lavera- bardziej żel aniżeli peeling, małe drobinki, niezbyt ostre. Stanowi to pewien rodzaj oderwania od mocnych zdieraków z nastawieniem na przyjemny masaż w pięknych nutach zapachowych. Z miłą chęcią kupię go jeszcze jeśli uda mi się go dostać.

9. Natur Vital maska aloesowa. Uwielbiam ją, pisałam o niej dawno temu o tutaj . Potrafi załagodzić każde podrażnienie mojej skóry głowy i wspaniale nawilża suche kłaczki.

10. Isana żel pod prysznic, edycja limitowana. Kolejny miodowy kosmetyk. Niestety Isana załapała u mnie podwójnego minusa. Najpierw spowodowała łupież, a potem łuszczące się krosty na skórze. Byłam przerażona, bo w dzieciństwie miałam problemy skórne i myślałam, że to nawrót choroby. Dlatego mimo, że lubię te żele boję się po nie sięgać.

11. Nacomi, olejek z pestek winogron . Pojawił się u mnie po raz wtóry, ponieważ służy moim włosom. niestety za cenę 12 czy 15 złotych za 50 ml daruje go sobie. Już zakupiłam litrową butlę innego oleju z pestek winogron dużo taniej.

12. Nacomi, olej kokosowy rafinowany. Dorwałam go za przysłowiowego piątaka i używałam do golenia nóg, płukania jamy ustnej. Bardzo mała pojemność, podobnie jak w przypadku wyżej wspomnianego olejku, można go kupić sporo taniej od innych firm.

13. Mleczko pszczele w glicerynie. To bardzo dobra opcja uzupełniająca do masek. Suchym włosom i takim które potrzebują odżywienia spodoba się na pewno. Mieszałam je też z naftą.


14. Kosmed, naftakosmetyczna z witaminą A. Moje włosy szczerze ja pokochały, zwijały się w piękne pukle i błyszczały. Stosowana solo zbyt obciąża włosy i trudno ją wypłukać. Za to polecam z maskami odżywkami. Włosy lśnią, są miękkie i piękne!

15. Skino, żel do golenia dla skóry wrażliwej. Kupiony po taniości w Biedronce, a działa lepiej niż pianki gilette. Jest to żel zamieniający się w gęstą pianę. Nogi po goleniu są gładziutkie i brak podrażnień. 

16. Loreal, maskara Volume Million Lashes. Moja najulubieńsza, pięknie rozdziela, cudnie wydłuża i makijaż jest  w pełni dopełniony. Na początku jej nie lubiłam, a potem szturmem podbiła moje serce i oczy. Lubię tusze Loreal, bo super się zmywają za pomocą płynów micelarnych i mleczek. Wrócę do niej na pewno. 

17. Efektima maseczka peel off grejpfrutowa. Maseczka ta jest dziwnym tworem. Żel zamienia się w skórę węża i całkiem fajnie się ściąga. Niestety jeżeli nie użyjemy czepka to wszędobylskie włosy poprzyklejają się do niej. Lepiej nie nakładać jej też na czuja, bo potem wyciąganie jest tragiczne. Wszystkie włoski należy ominąć (mam na myśli brwi i włosy pałętające się wszędzie). Bardzo dobrze oczyszcza i daje efekt świeżości i promiennej cery.

18,19,20. fito kosmetik żel i szampon do włosów oraz szampon Cosmo naturel. Wszystkie próbki pochodzą ze sklepu kalina. Byłam zadowolona. Piękne zapachy, dobre działanie, myślę że warto skusić się na pełnowartościowe produkty.

Jak poszło Wam zużywanie w tym miesiącu ? 

Pozdrawiam


Zobacz także

Komentarze 30

  1. A ja jeszcze nigdy nie używałam oliwki dla dzieci na sobie. Muszę w końcu wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. spore denko :) muszę spróbować jakiegoś olejku Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam naftę Kosmed, ale z jakimś innym składnikiem, niestety puszyla moje wlosy

    OdpowiedzUsuń
  4. żele z YR bardzo lubię, ostatnio trochę czasu już nie mam od nich żeli bo musze pozużywać co mam ale już niedługo:))

    OdpowiedzUsuń
  5. tą mascarę również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten żel z YR musi ślicznie pachnieć;) Naftę kosmetyczną muszę kupić i spróbować, bo już tyle o niej czytam zachwytów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne denko ;) planuję kupić kosmetyki baby dream ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio naszło mnie na olej kokosowy, pomyślę o tym od Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko adidasa - całkiem przyjemny jak dla mnie i ma super zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie wszelakie nafty nie najlepiej się spisują:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam żel o tym samym zapachu co peeling, coś pięknego. Dużo olejków zuzylas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Adidas Climacool mnie także rozczarował, choć zapach bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedynym produktem,który testowałam to TBS.
    Polubiłam się z nim.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, spore denko :) Nie miałam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne produkty <3
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Spore denko :D Szkoda, ze żel Isana tak Cię urządził, bo zapachy mają naprawdę bardzo ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na tą oliwkę babydream mam ochotę :D ale czekam na promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama używam żeli Skino do golenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Peeling mango kolendra brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam antyperspirant Adidas tylko że w kulce, niby jest ok, całkiem ładnie pachnie ale w większych upałach średnio działa. Naftę kosmetyczną dodajesz do maski/odżywki czy robisz taką domową ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałam wypróbować tę wersję olejku Babydream, ale u mnie nigdzie jej nie ma :C Reszty produktów nie znam, ale markę Nacomi lubię i cenię za ich dobre składy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, rzeczywiście mają dobre składy , ale trochę za bardzo się cenią często :( co do olejku u mnie też nie jest dostępny w każdym Rossmannie, a ostatnio nawet nie widziałam go tam gdzie kupowałam wcześniej

      Usuń
  23. Coś jest nie tak..bo dostaję jedynie sporadyczne powiadomienia o twoich postach :-[ ostatnie dotyczyło żelów TBS a między czasie opublikowałam dwa nowe posty :-[ uhh..
    Piękne denko. Ja również lubię kosmetyki Yves Roche..na szczęście widzę, że zaczynają zmieniać składy kosmetyków na bardziej przyjazne a to zawsze cieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj w promocji kupiłam sobie dwa ich szampony, mam nadzieję że się nie zawiodę tak samo jak było w tym przypadku. Kochana nie martw się to się zdarza, ja za to do Ciebie nie zdążyłam po prostu jeszcze zajrzeć, bo jak wiadomo jestem świeżo po sesji i nadrabiam na moim blogu przede wszystkim ;)

      Usuń
  24. Na samą myśl zakochałam się w 'mangowym' żelu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Poza szamponem Klorane nic z tego nie miałam. A szampon mnie nie zachwycił 👎🏻

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo zużyłaś, chyba jeszcze nic z Twojego denka nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)