L'oreal Paris Infallible 24h -matte

18:33:00

Witajcie!

Byłam trochę odetchnąć i w końcu się opalić, co oczywiście skończyło się standardowo czerwoną skórą. Odpoczęłam i wróciłam. Tym razem chciałabym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi podkładu L'oreal Paris Infallible 24h -matte. Zapraszam serdecznie do dalszej lektury.


Od podkładu wymagamy często trochę więcej jeśli chodzi o opakowanie. Ma być ono przede wszystkim poręczne i ułatwić nam nakładanie kosmetyku. Często gęsto trafiają się jednak kosmetyki w takich opakowaniach, które bardzo łatwo nimi pobrudzić. Dlatego na mojej półce stoją głównie buteleczki z dozownikiem, rzadko kiedy coś się z nich rozlewa, jedynie zakrętka brudzi się od środka. W przypadku Infallible 24h -matte mamy jednak do czynienia z tubką, która niestety mnie nie zadowala. Dozowanie pozornie nie jest trudne, ale można niekiedy spodziewać się "wystrzałów" podkładu z wnętrza w wyniku zassania lub problemu z wydostaniem resztki kosmetyku. Szata graficzna jest spokojna i ładna, króluje beż, biel i czerń. Moim zdaniem cały efekt psuje czerwony napis "24h-matt" tyle, że może ja się tam niespecjalnie znam. Opakowanie zamyka się za pomocą zakrętki i właśnie tutaj może być największy problem z brudzeniem się opakowania.

Sam podkład nie należny do najgęstszych, ale też nie jest przesadnie rzadki. Rozprowadzanie go na twarzy nie sprawia problemów, choć przyznam że czasem mogą tworzyć się smugi. Daje się dobrze nanieść zarówno za pomocą gąbeczki, jak i pędzla. Gama kolorystyczna jest bardzo uboga- do wyboru mamy jedynie 5 kolorów. Mój wybór padł na kolor natural rose 12, gdyż myślałam że jest najjaśniejszy i w drogerii wydawał się też idealny do mojej cery. Niestety to był błąd. Odcień jest w rzeczywistość dość mocno różowy i wygląda się w nim jak świnka Piggy. Podkład nie ma wyraźnego zapachu.


Co skusiło mnie do zakupu? Przede wszystkim dobre opinie i promocja w Rossmannie oraz fakt, że inne po prostu się skończyły. Chciałam w końcu wypróbować czegoś nowego. Myślałam że w końcu znalazłam jakiś nowy zamiennik dla cięższych podkładów typu Revlon czy Max Factor, ale ostatecznie pozbyłam się go równie szybko jak do mnie trafił. Stało się tak z wielu powodów.

Przede wszystkim, jak już wspominałam podkład wydawał się jasny i idealny do mojej cery, a w rzeczywistości na twarzy przypominałam prawdziwą różową różę. Mogłam się w zasadzie tego spodziewać, ale skoro wszyscy chwalili to moja czujność się wyłączyła. Mam też nauczkę i będę brać próbki zanim kupię jakiś inny podkład. Rozjaśnianie go za pomocą podkładu od Makeup Revolution nie powiodło się i ciemniał po godzinie czy dwóch. Poza tym zauważyłam niekorzystny wpływ na moją cerę-ciężko mi trafić bo praktycznie każdy podkład mnie zapycha. Nie trzymał się i spływał z twarzy, na hiper tłustej zrobiłby to w trymiga. Najgorszy jednak był efekt maski i to takiej do skuwania za pomocą młotka i szpachelki albo dłuta przy czym warstwa wcale nie była gruba. Na plus mogłabym zaliczyć dobre krycie i w zasadzie nic poza tym. Jak wiadomo podkłady L'oreal nie należą do najtańszych i zapłaciłam za niego około 30 zł w promocji -49%.

Ostatecznie mogę stwierdzić, że więcej po niego na pewno nie sięgnę. Widocznie nie był mi pisany.

Miałyście z nim do czynienia?  Może inny też Was tak urządził. 

Pozdrawiam!

Zobacz także

31

  1. Przyznam, że podkład ten mnie kusi, ale znając L'oreal nie znajdę u nich koloru.

    OdpowiedzUsuń
  2. Udało mi się dorwać w necie nr 10 i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie podkłady z Loreal'a, ale ja potrzebuję w żółtej tonacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam tego podkładu. Bardzo ładnie matowi skórę. Lecz gdy używałam go przez dłuższy czas wysuszał moja skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się nie skusiłam i co lepsze ten podkład nie był jakoś specjalnie reklamowany przez markę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podoba mi się, że ciemnieje ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dlatego nie lubię podkładów loreala, jako nastolatka je stosowałam i zawsze ciemniały i wyglądały jak maska:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusił mnie ten podkład ze względu własnie na pozytywne opinie, ale coraz czesciej spotykam się z negatywnym odzewem na jego temat więc chyba sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia ! :) Ja raczej sobie daruje po twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie również różowe tony wyglądają źle. Moim zdaniem taki odcień pasuje niewielkiej grupie dziewczyn. Najlepiej wygląda na nieskazitelnej cerze, bo ten koloryt jeszcze bardziej podkreśla wszelkie zmiany trądzikowe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, ale będę unikać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale nie przepadam za L'orealem :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  14. o fuj już go sobie wyobrażam na mojej twarzy.. nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam przyjemności go używac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten zbyt różowy odcień oraz skreśla go u mnie od razu :((

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  17. Z pewnością się nie skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z pewnością się nie skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się u Ciebie nie spisał. Ja go nie znam, uzywam pudrowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja go osobiście lubie
    mozesz poklikac u mnie ? marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusił mnie ten podkład przyznam, ale właśnie bałam się efektu maski tym bardziej, że mam cerę mieszaną. Teraz się cieszę, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też nie jestem z niego zadowolona, bo strasznie mi ciemnieje. Ty jesteś różą, a ja zgniłą pomarańczą :DD

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie zapewne też by się nie sprawdził... :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie niestety podkłady z Loreal zapychają, więc już nie próbuje nowości bo później musze doprowadzać swóją cerę do porządku.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie za bardzo się z nim polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam o tym podkładzie ale zwłaszcza o tym że staje się pomarańczowy na buzi

    OdpowiedzUsuń
  27. mam zwykla wersje i jest ok , szlu nie ma .. musze ta sprawdzic ja u mnie sie spisze

    OdpowiedzUsuń
  28. Też go kupiłam na tej promocji i to był błąd. Ja mam w odcieniu Vanilla i nie jest tak mocno różowy, ale nie żółty! Schodzi bardzo szybko. Jednak będę kiedyś musiała go zużyć. :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!