Uncategorized

Włos się jeży!

Witajcie !

Czas na kolejne podwójne włos się jeży ! Jak wspominałam w  czerwcu nie było nawet czego opisywać, zapominałam odnotować co znalazło się w użyciu oraz strasznie zaniedbałam pielęgnację. Sesja niestety robi swoje. Tymczasem wypróbowałam czegoś nowego, a mianowicie laminowania! Ciekawych moich dwóch ostatnich niedziel zapraszam zatem do lektury!

10.07.2016 

Postawiłam na porządne oczyszczanie skóry głowy i wymieszałam szampon Aussie Miracele Moist, który wygrałam w mini rozdaniu u Feeling Fancy z cukrem. nigdy nie odmierzam żadnej proporcji ma się dobre pienić i ładnie czyścić główkę, czyli pi razy drzwi. Trochę obawiałam się uczulenia i łupieżu ponieważ Assie tak mnie kiedyś urządził. Ma bowiem w składzie dwa mocne detergenty SLS i SLES, myślałam że się ich pozbyli lecz zostałam rozczarowana. Po tak mocnym oczyszczeniu wypłukałam włosy w mojej ulubionej mieszance olej z pestek winogron+mleko+ ciepła woda. Włosy trzymałam w moim turbanie jakieś 30 minut, byłam chora więc raz, że ani mi się nie chciało specjalnie ani też wolałam nie ryzykować jeszcze gorszym rozłożeniem. Po tym czasie zemulgowałam olej mieszanką odżywek Nivea Long Repair oraz Aussie Miracele Moist. Górne parie umyłam natomiast moim odkryciem- mydełkiem La Cafe Beaute. Spisało się elegancko , włosy były wygładzone, ale delikatnie odbite u nasady. Koniec końców zanurzyłam je w mieszance masek figowej od organic shop i Kallosów aloesowego, protoxa i blubery z odrobiną odżywki migdałowej alverde. Włosy po wyschnięciu były mięciutkie i pięknie błyszczały. Zebrałam je olejkiem z Loreala, zabezpieczając przy tym końcówki.
Peeling
silniejszy szampon 
2,3 łyżki cukru 

16.07.2016


Tym razem pielęgnacja zaczęła się już z piątku na sobotę. Wyjątkowo postanowiłam naolejować włosy mieszanką olejku z Loreal oraz oleju z pestek winogron i przetrzymać go na włosach cała noc. Były na drugi dzień prawdę tłuste i obawiałam się, że nie uda się ich zmyć, ale nie było z tym problemu. Umyłam głowę L’biotica Every Day Repair Shampoo oraz Nivea Long Repair. Nie kładłam już żadnej maski, a jedynie mieszankę żelatyny i Kallosa Omega oraz Alverde migdałowej odżywki. Zawinęłam włosy w worek foliowy, ponieważ pozbyłam się czepka gdy farbowałam koleżankę. Przykryłam całość turbanem i trzymałam przez 45 minut Po tym czasie wypłukałam zimną wodą i wysuszyłam chłodnym nawiewem, a następnie wtarłam olejek Loreal. Efekt nie był zapierający dech w piersiach, ale włosy były mięciutkie i w miarę lejące. Obawiam się, że źle zrobiłam używając odzywki z Nivea podczas płukania, to osłabiło efekt, ale włosy były sztywne podczas płukania.
Laminowanie
1 łyżka żelatyny
1/3 szklanki gorącej wody
1 łyżka mieszanki masek
45 minut pod folią i w ręczniku 😉

Jak Wasze włosowe niedziele ?
🙂


Pozdrawiam!

Tagi:
Udostepnij: