Włos się jeży!

21:54:00

Witajcie !

Czas na kolejne podwójne włos się jeży ! Jak wspominałam w  czerwcu nie było nawet czego opisywać, zapominałam odnotować co znalazło się w użyciu oraz strasznie zaniedbałam pielęgnację. Sesja niestety robi swoje. Tymczasem wypróbowałam czegoś nowego, a mianowicie laminowania! Ciekawych moich dwóch ostatnich niedziel zapraszam zatem do lektury!

10.07.2016 

Postawiłam na porządne oczyszczanie skóry głowy i wymieszałam szampon Aussie Miracele Moist, który wygrałam w mini rozdaniu u Feeling Fancy z cukrem. nigdy nie odmierzam żadnej proporcji ma się dobre pienić i ładnie czyścić główkę, czyli pi razy drzwi. Trochę obawiałam się uczulenia i łupieżu ponieważ Assie tak mnie kiedyś urządził. Ma bowiem w składzie dwa mocne detergenty SLS i SLES, myślałam że się ich pozbyli lecz zostałam rozczarowana. Po tak mocnym oczyszczeniu wypłukałam włosy w mojej ulubionej mieszance olej z pestek winogron+mleko+ ciepła woda. Włosy trzymałam w moim turbanie jakieś 30 minut, byłam chora więc raz, że ani mi się nie chciało specjalnie ani też wolałam nie ryzykować jeszcze gorszym rozłożeniem. Po tym czasie zemulgowałam olej mieszanką odżywek Nivea Long Repair oraz Aussie Miracele Moist. Górne parie umyłam natomiast moim odkryciem- mydełkiem La Cafe Beaute. Spisało się elegancko , włosy były wygładzone, ale delikatnie odbite u nasady. Koniec końców zanurzyłam je w mieszance masek figowej od organic shop i Kallosów aloesowego, protoxa i blubery z odrobiną odżywki migdałowej alverde. Włosy po wyschnięciu były mięciutkie i pięknie błyszczały. Zebrałam je olejkiem z Loreala, zabezpieczając przy tym końcówki.

Peeling
silniejszy szampon 
2,3 łyżki cukru 


16.07.2016


Tym razem pielęgnacja zaczęła się już z piątku na sobotę. Wyjątkowo postanowiłam naolejować włosy mieszanką olejku z Loreal oraz oleju z pestek winogron i przetrzymać go na włosach cała noc. Były na drugi dzień prawdę tłuste i obawiałam się, że nie uda się ich zmyć, ale nie było z tym problemu. Umyłam głowę L'biotica Every Day Repair Shampoo oraz Nivea Long Repair. Nie kładłam już żadnej maski, a jedynie mieszankę żelatyny i Kallosa Omega oraz Alverde migdałowej odżywki. Zawinęłam włosy w worek foliowy, ponieważ pozbyłam się czepka gdy farbowałam koleżankę. Przykryłam całość turbanem i trzymałam przez 45 minut Po tym czasie wypłukałam zimną wodą i wysuszyłam chłodnym nawiewem, a następnie wtarłam olejek Loreal. Efekt nie był zapierający dech w piersiach, ale włosy były mięciutkie i w miarę lejące. Obawiam się, że źle zrobiłam używając odzywki z Nivea podczas płukania, to osłabiło efekt, ale włosy były sztywne podczas płukania.

Laminowanie
1 łyżka żelatyny
1/3 szklanki gorącej wody
1 łyżka mieszanki masek
45 minut pod folią i w ręczniku ;)




Jak Wasze włosowe niedziele ?
:)


Pozdrawiam!

Zobacz także

Komentarze 27

  1. ciekawe jakby żelatyna u mnie sie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbuj, najwyżej przeproteinujesz włoski ,ale z tym da się żyć :D

      Usuń
  2. Jak ja dawno nie laminowałam włosów...

    Mam z nimi taki problem, że jak bardziej staram się o nie dbać to wyglądają co raz gorzej :( Ostatnio to już w ogóle masakra...

    Piękny masz ten kolorek, aż mi się jasnych włosów zachciało :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, to już resztki tego co zostało :)

      Usuń
  3. Dawno żelatyny nie używałam, a co tam poeksperymentuje znowu :D z mlekiem też kiedyś coś robiłam, ale nie pamiętam efektu :D śliczny skręt :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja laminowałam chyba ze 2 lata temu :P
    moje włosy kompletnie nie lubią protein

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor! U mnie żelatyna się nie spisywała :( A szkoda, bo u niektórych naprawdę daje świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie pojęcie włosowa niedziela nie istnieje :P Włosy mam natomiast w dobrej kondycji i nie mogę na nie ostatnio narzekać. Żelatyny nie próbowałam, boję się, że u mnie mogłaby się nie sprawdzić ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne masz włosy! Myślę, że i ja spróbuję żelatyny - zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sie boję żelatyny, kiedyś nie mogłam jej zmyć z włosów :D U Ciebie widać świetny efekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle razy już słyszałam o laminowaniu żelatyną i jeszcze ani razu nie próbowałam :D Muszę to koniecznie zmienić :d

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym wprowadziła żelatynę do swojej pielęgnacji włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Staram się regularnie raz w tygodniu nakładać olej i maseczki na włosy,natomiast nie próbowałam jeszcze laminowania,także muszę koniecznie i ten etap włączyć do mojej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  12. One są niesamowicie mięsiste! :)
    Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci Kochana Iwonko, jeszcze nikt nie uznał je za takie :)

      Usuń
  13. Dawno nie stosowałam laminowania. Muszę zrobić sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o laminowaniu włosów ! wow !
    Muszę spróbować ;P
    Peeling kiedyś robiłam ale kawowy i nie umiałam później tego wypłukać :(
    Co powiesz na wspólną obserwację ?
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczne masz włosiska i jaki piękny blask ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekty super, u mnie aussie niestety więcej szkód robi niż dobra.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne masz te włoski, aż miło popatrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie się prezentują, wyglądają na bardzo "elastyczne" (w mojej ocenie to przeciwieństwo suchych, skłonnych do rozdwajania:D ) i zdrowe! No i do tego ten kolor<3

    OdpowiedzUsuń
  19. przepiękne masz włoski! :O ogromnie podoba mi się kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)