Włosowa aktualizacja czerwiec

19:18:00

Witajcie! 

W zeszłym miesiącu nie pojawiły się posty z serii włos się jeży , ze względu na moje egzaminy. Wstyd się przyznać, ale strasznie zaniedbałam włosy w tamtym czasie, do tego stopnia że cięcie było nieuniknione. Zapraszam Was na podsumowanie ostatniego miesiąca.

Szampony

Prym wśród szamponów wiódł Yves Rocher z granatem. Jest to bardzo delikatny szampon, do którego jeszcze wrócę.  Moje włosy bardzo go polubiły, stał się jednym z nielicznych, które ich nie plączą. Drugie miejsce można przyznać szamponowi z Biolaven. Tutaj również nie było plątania, a ponadto bardzo lubię jego konsystencję i delikatną pianę jaką tworzy na mojej głowie. Wśród mocniejszych szamponów w użyciu pojawił się Repair Shampoo od L' biotica. W tym przypadku było znacznie gorzej, choć i tak największy nieład i jeden ogromny dred pojawił się w przypadku Ziaji o zapachu lodów waniliowo- ciasteczkowych. Wywołał płacz i zgrzytanie zębów. Podobnie działo się w przypadku wszystkich szamponów z mocniejszymi detergentami, poza Seboradinem na wypadanie włosów oraz Klorane, który jakoś dawał radę.


Odżywki b/s

Trzymam się kurczowo Nivea, bo bardzo dobrze emulgują oleje z włosów. Zakupiłam inną wersję tej odżywki przeciw puszeniu. Niestety nie wygładza moich włosów tak jakbym chciała, lecz tragedii nie ma. Zastanawiam się czy będę ich używać nadal ponieważ mają silikony w składzie, nie to że całkiem mam zamiar wykluczyć te składniki, ale moje włosy potrzebują prawdziwego odżywienia.

Maski

Moją łazienkę opanował Kallos. Posiadam już 6 masek tej firmy w większych i mniejszych opakowaniach. Nie jestem w stanie ocenić każdej z osobna, ale najlepiej póki co sprawdziła się wersja z aloesem, ponadto zdecydowanie najładniej pachnie. Każda z nich działa na swój sposób dobrze, włosy się po nich leją. Keratin sprawdza się stosowana bardzo sporadycznie ponieważ zawiera hydrolizowane proteiny, a moje włosy ich nie lubią. Powoli wykańczam też ogromne opakowanie blueberry. Sporządziłam sobie też mieszankę z resztki maski z figą od organic shop i kallosami (blueberry, multivitamin, aloe i keratin). Używałam tez maski od L'biotica z nowej żółtej wersji, niestety nie jest najlepsza dla moich włosów, tworzy się po niej puszek.




Odżywki, olejki i inne

Zakochałam się w olejku od L'oreal, ma bardzo dobry wpływ na moje włosy, pięknie je wygładza. Jeśli chodzi o oleje to pozostałam przy oleju z pestek winogron i to on głównie gości w mojej łazience. Niestety włosy były olejowane sporadycznie i przez jedynie przez 20, 30 minut. Innym włosowym ulubieńcem była nafta kosmetyczna, dobrze działało także mleczko pszczele w glicerynie, które dodaję do masek. Rozczesywanie ułatwiała mi odżywka essence ultimate z olejkami od Schwartzkopf.

Suplementacja:  brak, pijałam jedynie pokrzywę

Przyrostu brak, ścięłam 12 cm włosia. Fryzjerka zakazała nosić mi kokoa ponieważ był przyczyną powstawania kołtunów na głowie.  Teraz wiąże tylko i wyłącznie warkocz. Wróciłam w tym czasie do czesana na mokro i muszę temu zaprzestać. Włosów podobno jest za dużo, dlatego się puszą :D (oczywiście to nie jest prawdą, więc nie bierzcie tego serio :D )

Nie mam pojęcia czemu wyglądają na spuszone, bo nie są.


Jak tam Wasze włosy ?

Pozdrawiam!



Zobacz także

Komentarze 48

  1. Moje wlosy uwielbiają kallosa, mam dwie, jutro wybieram się po następne :D
    Super post!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy ostatnio szaleją i strasznie się rozdwajają. :/
    na dniach planuję je skrócić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę skracać jeszcze we wrześniu ;) ma to na celu odnowę i oczywiście wyrównanie na jedną długość ;)

      Usuń
  3. Ostatnio rozjaśniałam końcówki włosów i najbardziej boję się, że zaczną się rozdwajać ;) Za każdym razem po umyciu aplikuje olejek na końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w tym tygodniu podcięłam, ale tylko 2,5cm :D Ale Twoje się pięknie falują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi , jeszcze kiedyś powiedziałabym że to sporo, moja decyzja była co prawda trochę spontaniczna, ale mimo wszystko podjęłabym ją drugi raz, potrzebne było cięcie i tak na prawdę potrzebne jest jeszcze jedno :) ale Twoje włoski są zadbane dlatego takich radykalnych cięć nie trzeba

      Usuń
  5. Fabulous review. Loved your detailed post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem na zdjęciach włosy wyglądają żle gdy w rzeczywistości jest ok.
    Ja podcięłam sporo ale wydaje mi się że z korzyścia dla włosów. Zajrzyj do mnie są zdjęcia i nowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne, piękne! <3
    oj czasem też tak mam, włosy są miękkie, czuję się z nimi dobrze... robię zdjęcie, a tu jakby bad hair day :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem wierna szamponom Nivea. Dobrze rozczesują się po nich włosy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne włosy. Ja jestem w trakcie kuracji ProFiber i aktualnie nie mogę nic innego stosować na włosy, ale zobaczymy jakie bedą efekty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz koniecznie jak Ci się ta kuracja sprawdzi, bo swego czasu chorowałam na nią :D

      Usuń
  10. Nie przepadam za Kallosami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale przecież nie musisz, dla mnie one są bo są, ani mnie nie ziębią ani nie grzeją, aloes działa cuda, inna zawodzi :) nie są to moje najukochańsze maski ;)

      Usuń
  11. Organic shop od jakiegoś czasu obserwuje, może czas się na niego skusić. Jedyne z tych produktów, które pokazałaś, a które znam to kallos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam od nich scrub i szczerze, wywołał uczulenie, ale ta odżywka bardzo fajnie się sprawdziła (organic shop)

      Usuń
  12. U mnie Kallosy się nie sprawdzają, za słabe. Szampon z Biolaven muszę kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie zawsze dociążają włosy ;)

      Usuń
  13. Piękne blond włosy <3 Polecam Klorane, serię nie tylko dla blondynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla nas nie ma pojęcia "za dużo włosów" :D
    Ja bardzo lubiłam kallosa silk i algae, keratin był fajny jak byłam "na świeżo" po zaprzestaniu farbowania, a latte praktycznie nic u mnie nie robi. Chyba wolę biovaxy ostatnio ;) ale fakt faktem, nie kupię już żadnego litrowego opakowania kallosa, cierpię wtedy psychicznie, że tyle tego jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Algę mam na tapecie :D a co do za dużo, przyznam szczerze że mnie to trochę rozbawiło ale mam 15 cm w kucyku obecnie więc może i za dużo :D

      Usuń
  15. Takiego wytłumaczenia puszenia się włosów jeszcze nie słyszałam ;) To dziewczyny które mają gęste czupryny miałyby przekichane ;) A te co mają mało włosów by nie miały z tym problemu, a jednak tak nie jest :D

    Moje włosy swego czasu bardzo lubiły maski kallos, wypróbowałam ich sporo.

    Twoje włosy bardzo mi się podobaja - a co do wyglądu na zdjęciach, tak czasem bywa, warto poeksperymentować ze światłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak , dokładnie, moja fryzjerka bardzo dobrze tnie, ale nie wierze w te jej różne oceny włosowe, jak np. kazała mi trzymać maskę na noc, z tego co wiem maska działa przez 30 minut max :)

      Co do światła mam trochę ograniczone możliwości w akademiku i tak cuduję tak, że prawie wchodzę na sufit :D

      Usuń
  16. Jakie masz długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pierwszym zdjęciu są przed ścięciem i maja 80 cm, na drugim już po 68 cm

      Usuń
  17. Też mam ten szampon z Biolaven. Bardzo go lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie ten szampon Yves Rocher z granatem. :) a co do włosów to moim zdaniem wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo ścięłaś widzę ;) Zauważyłam też małą kolekcję Kallosów, nie dziwię się, mają taki wybór i to za taką cenę, a w dodatku świetnie działają z tego co czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, powstrzymałam się przed wzięciem większej ilości gdy była na nie promocja w naturze :) działanie natomiast zależy od naszych włosów ;)

      Usuń
  20. Z tego co wiem farbowałaś włosy ,a powinnaś wiedzieć,ze włosy farbowane,zwłaszcza na blond puszą się cholernie.Farbowanie niszczy włosy,a końcówki dostają najbardziej w kość dlatego włosy na długości i końcówki są zawsze najbardziej zniszczone i się puszą.A wiązanie w warkocza też przyczynia się do puszenia.
    Jeśli już to wiąż w luznego warkocza,a najlepiej w kitkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem dlaczego się puszą, ale moja pani fryzjer chyba nie do końca :) w kitkę nie wiąże bo potem mam kołtuny ,a tym bardziej że teraz całe wakacje spędzę w zakładach chemicznych, więc z taką fryzurą to nie wiem czy to dobry pomysł :( Poza tym podcięłam włosy, nie farbuję i nie są spuszone, tylko na takie wyglądają na zdjęciu :) Dbam o nie jak mogę, puszą się najczęściej po proteinach to też staram sie ich nie dawkować w dużych ilościach

      Usuń
  21. Piękne włosy :) ciekawe kiedy moje tak urosną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwości, gdybym ja moich nie ścinała dawno byłyby do pasa :D

      Usuń
  22. Ja też chciałabym mieć za dużo włosów, więc mogę Ci tylko pozazdrościć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym umiała to bym się podzieliła,ale rwanie włosów nie wchodzi w grę ;D

      Usuń
  23. ja w tamtym tygodniu zaszalałam i ścięłam włosy na V i jestem mega zadowolona -całkiem inaczej wyglądają ;) a co do olejków to uwielbiam avocado, z kiełków pszenicy, kokosowy. Z pestek winogron muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kokosowy nie służy moim włosom niestety :(

      Usuń
  24. Szampon Biolaven bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. muszę się w końcu wziąć za swoje włosy bo są w opłakanym stanie :-( u mnie szampon Biolaven powodował takie kołtunienie, że szczotki nie mogłam wsadzić we włosy :-( teraz używam szamponu z olejkiem arganowym Timotei i jest całkiem dobrze. dokupię jakiś dobry olejek i zacznę olejowanie

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio bardzo zainteresowałam się produktami Organic Shop. Warto w nie zainwestować? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post! Moje włosy też czasem wyglądają na spuszone lub przesuszone a w rzeczywistości nie są ;) ładnie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. znaczy Bed Hear Foto? ;-D Czasem włoski potrafią zrobić niezłego zonka ;-) Dużo podciełaś ale jeśli to było konieczne to decyzja była dobra. Co planujesz dalej robić? Rozjaśnianie czy powrót do naturalnego koloru?

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoje włosy wyglądają naprawdę ładnie, ale rzeczywiście na drugim zdjęciu widać, jakby mocno się spuszyły :P Nie znam żadnego z pokazanych przez Ciebie kosmetyków i chyba powinnam ten błąd naprawić :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam odżywkę z tej serii nivea, dla moich włosów była dobra, ale nie najlepsza. Jak na razie pielęgnuję je w ten sam sposób, bo są w nie najlepszej kondycji. Delikatny szampon i olejek :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ładnie się prezentują :D Też czasem tak mam, że na żywo włosy wyglądają pięknie, a robię zdjęcie i wyglądają źle XD

    OdpowiedzUsuń
  32. Wooow, jakie masz długie włosy :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)