Uncategorized

Lavera żel z mleczkiem migdałowym i miodem

Witajcie!
Na blogu kolejne zmiany i trochę mam z tego powodu kłopotów. Mam nadzieję, że ostatecznie pokonam wszelkie przeciwności i jakoś mi się uda doprowadzić ten szablon do ładu. Zapraszam Was dziś do krainy mlekiem i miodem płynącej, bo tak właśnie kojarzy mi się żel marki Lavera.

 Lavera to niemiecka marka kosmetyków naturalnych, która już nie pierwszy raz pojawia się na moim blogu. Tym razem do czynienia mamy z kremowym żelem pod prysznic, zamkniętym w poręcznej tubce. Jedno spojrzenie wystarczy, aby wiedzieć z czy mamy do czynienia. Napis informacyjny jest sporych rozmiarów i łatwo go spostrzec, zaś główne kolory to biel i żółć. Całość dopełnia grafika z plastrem miodu i migdałami oblanymi świeżym mlekiem. Tubka jest wykonana z cienkiego plastiku i zakończona zamknięciem zatrzaskowym z niewielką dziurką. Takie rozwiązanie ułatwia dozowanie kosmetyku i pozwala wykorzystać go aż do ostatniej kropelki. Obecnie dostaniemy go w nieco odmienionym opakowaniu, lecz główny motyw został zachowany. 
Niemal natychmiast po otwarciu żelu do naszych nozdrzy dociera piękny, słodki zapach. Wyczuwalne są w nim zarówno migdały, jak i miód. Zapach niestety nie utrzymuje się długo na skórze, a wielka szkoda ponieważ mimo intensywności należy do tych naturalnych. Kosmetyk jest bezbarwny i przezroczysty.
Konsystencja żelu nie należy do rzadkich, ale nie można jej także zakwalifikować do tych gęstych. Produkt  powoli spływa z dłoni, a rozprowadzanie go jest dziecinnie łatwe. Zamienia się wtedy w delikatną, przyjemną dla skóry piankę. Żel z mlekiem migdałowym i miodem należy do wydajnych, wystarczy niewielka ilość by rozprowadzić go na całym ciele.
Skład: Water (Aqua), Alcohol*, Glycine Soja (Soybean) Oil * (olej sojowy bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe) , Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (olej słonecznikowy, zawiera fosfolipidy, witaminę E, karoten), Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)* (masło shea,zawiera fitosterole,witaminę A i E,nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe)  Myristyl Alcohol (alkohol mirystylowy, środek zmiękczający skórę, zwiększa lepkośc kosmetyku) , Cetearyl Alcohol (substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, odpowiada za konsystencję produktu), Glyceryl Stearate Citrate (ester, emulgator, substancja powierzchniowo czynna) , Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Extract* (olej migdałowy,zawiera witaminę A,B, E,natłuszcza i zmiękcza skórę), Hydrogenated Lecithin(składnik otrzymywany z oleju sodowego, wygładza skórę)  Dehydroxanthan Gum (naturalny zagęszczacz i stabilizator produktu) , Honey (Mel)* (miód), Hydrogenated Palm Glycerides(uwodornione glicerydy kwasów oleju palmowego, nadaje kremową konsystencje i stabilizuje), Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols ( sterole otrzymywane z rzepaku, substancja czynna, zmiękcza skórę), Sodium Lactate (hydrofilowa substancja nawilżająca, nawilża,a w  wyższych stężeniach złuszcza naskórek), Potassium Cetyl Phosphate (emulgator, środek powierzchniowo czynny, pozyskiwany z oleju kokosowego) , Tocopherol (substancja o działaniu antyoksydacyjnym , hamuje procesy starzenia się skóry),  Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (antyoksydant), Fragrance (Parfum)**, Limonene** (składnik substancji zapachowy) , Linalool** (składnik kompozycji zapachowych), Coumarin**(składnik kompozycji zapachowych), Benzyl Benzoate**(składnik kompozycji zapachowych), Citral**(składnik kompozycji zapachowych), Geraniol** (składnik kompozycji zapachowych), Citronellol** (składnik kompozycji zapachowych)
* oznaczono składniki pochodzące z certyfikowanych upraw rolnych
** oznaczono naturalne olejki eteryczne

Zaraz po wodzie występuje alkohol, co prawda jest pochodzenia roślinnego, ale nadal nie wiemy co się pod nim kryje. Następnie pojawiają się oleje roślinne, a potem szereg substancji odpowiedzialnych za charakter kosmetyku i ponownie składniki roślinne. Wszystkie składniki są użyte zgodnie z normami i większość jest pochodzenia naturalnego, dlatego postawiłabym wysoką notę mimo małych niedociągnięć. 
Większość żeli nie robi z naszą skórą nic poza oczyszczeniem, dlatego coraz rzadziej przy wyborze tego typu kosmetyków zastanawiamy się co się w nich znajduje. Ten kosmetyk to jednak coś innego, poza oczyszczeniem naszej skóry pielęgnuje ją. Zaraz po zastosowaniu ciało staje się gładsze i milsze w dotyku. Oczywiście nie zastąpi nam on dobrego balsamu, ale stanowi świetną bazę. Dodatkowo zapach i pianka umilają czas spędzany w wannie, przenosząc nas w odległe krainy. Żel nie wywołał uczulenia na mojej wrażliwej skórze. W zasadzie nie mam się do czego przyczepić. Bardzo polubiłam się z żelem od Lavery i wrócę do niego jeszcze.
W Polsce za 200 ml tego żelu zapłacimy około 20 złotych. Dostępny jest póki co jedynie w sklepach internetowych oraz drogeriach DM.
Skusiłybyście się na przeniesienie do tej krainy ?
Pozdrawiam!
Udostepnij: