Makeup Revolution.Fortune Favours The Brave

22:39:00

Witajcie!

Mam take małe uzależnienie, że czasami zachowuję się jak sroczka i gdy tylko coś błyśnie mi zbyt mocno przed oczami to prawdopodobnie niebawem wpadnie to w moje ręce. Chyba Was nie zaskoczę jeśli powiem, że wcale nie chodzi o biżuterię, a cienie do powiek. Moja kolekcja paletek pewnie byłaby zbyt mała i niekompletna gdybym przeoczyła uroczą Fortune Favours The Brave od Makeup Revolution. Przyszedł czas by pokazać Wam jej cudowne wnętrze.


Odnoszę wrażenie, że od kiedy Makeup Revolution pojawił się w Polsce to w znacznej mierze zdominował kosmetyczki wielu Polek. W zasadzie nie ma co się dziwić, ponieważ ich produkty są tanie i dość dobrej jakości. Sama posiadam ich wiele i nie jestem zadowolona tylko z jednej pomadki, która ma okropny kolor.

Fortune Favours The Brave to jedno z młodszych dzieci MUR stworzone przez brytyjskich blogerów urodowych. Paletka pojawiła się na początku marca 2016, ale w Polsce jest dostępna od niedawna. W pięknym złotym opakowaniu znajdziemy 30 cieni, które wielkością przypominają pięciogroszówkę, oraz drobny pędzel z jednej strony płaski, z drugiej zaś z zaokrągloną główką. Samo opakowanie wydaje się być solidne, jest dość ciężkie i wyposażone w lusterko. Niestety już zauważyłam pierwsze zarysowania i odpadającą złotą farbę. Wielkość cieni trochę mnie rozczarowała, choć ostatecznie stwierdziłam, że szybciej je dzięki temu zużyję. Wśród trzydziestu odcieni znajdziemy dwanaście cieni perłowych, jedenaście matowych, sześć wypiekanych i jednego rodzynka z połyskującymi drobinkami.

Paleta tuż po otwarciu przyciąga wzrok. Barwy są na tyle różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Fortune Favour The Brave, czyli "Szczęście sprzyja odważnym" to paleta dla każdego i z pewnością nadająca się do jesiennych makijaży. Przygaszone brązy, burgundy, zielenie i połyskujące złoto czy pomarańcze kojarzą mi się właśnie z tą kolorową porą roku. Cienie posiadają bardzo mocne, głębokie pigmenty i tylko 3 lub 4 kolory wypadają nieco słabiej. Podczas aplikacji nie zauważyłam osypywania i całkiem przyjemnie się je nosi. Mam wrażenie, że delikatnie zbierają się w załamaniach, ale jest to spowodowane nieodpowiednio dobraną bazą oraz moja nieco tłustą w ostatnim czasie powieką.

Glimmer to bardzo jasny perłowy odcień, który solo jest praktycznie niewidoczny. Wprowadzony do makijażu rozjaśni oko. W świetle przepięknie się mieni.
Buffer ma barwę na pograniczu jasnego brązu i pomarańczu. Należy do cieni matowych, a jego kolor kojarzy się z jesiennymi liśćmi. Będzie stanowił świetne połączenie z innymi brązami oraz ciemniejszymi cieniami.
Peachy to ciepła brzoskwinka. Choć z pozoru wydaje się matowy, to kolejna połyskująca satyna. Kolor jest bardzo delikatny, czasami wydaje mi się różowy a nie brzoskwiniowy. Nada się zarówno do mocniejszych makijaży, jak i tych całkiem delikatnych-wieczorowych czy weselnych.
Hope z nadzieją raczej mało ma wspólnego, bo taka nazwa przynosi na myśl delikatny błękit lub biel. Tutaj mamy do czynienia z ciemnobrązowym cieniem połyskującym. Kolejna barwa, która kojarzy mi się z jesienną aurą.
Fortune na bogato i na złoto, ale ciemne. Barwa zachwyca, a dodatkowo piękny połysk, dzięki któremu w słońcu zyskuje jeszcze więcej. Niekiedy wpada w pomarańczowe tony.
Skylight świetlkiem jest bez dwóch zdań! Jeśli kiedykolwiek widzieliście nocne niebo i chmarę robaczków świętojańskich to na pewno wiecie o czym mówię. Cień jest połączanie niebieskiego i złota, które razem dają niesamowity efekt. Miłośnikom niebieskich odcieni na pewno przypadnie do gustu.












Transformer skąd ta nazwa? Cudowny, głęboki, zielony mat kojarzący się raczej z górskim lasem. Czasami przypomina mi też toń oceanu. Sama mam problem z użyciem tego cienia. Wraz ze złotem stworzy pięknego kameleona zaś z czernią lub brązem smoky eye.
Midnight Rainbow "północna tęcza" czyli cień przywodzący na myśl rozgwieżdżone niebo. Barwę ma nieco ciemniejszą od Skylight i połyskuje w zupełnie inny sposób.
Ice Cloud ma barwę śnieżnobiałą. Skrzący się w słońcu płaek śniegu, który rozjaśni spojrzenie i będzie współgrał z niebieskimi czy różowymi tonami.
Golden Coins i jego przewodzące pomarańczowe tony, przypadnie do gustu niebieskookim. Choć patrząc na niego mamy wrażenie, że malujemy złotym i brązem, to efekt końcowy jest zupełnie inny.
Cashmere czyli ciemny brąz z satynowym wykończeniem. W świetle będzie się bardzo delikatnie mienił.
Tip Top to oliwkowy mat, który będzie się prezentował świetnie w towarzystwie złota lub czerni.
Yes Pleas ma barwę raz bardzo przypominającą brąz innym razem złoto. Odnoszę wrażenie, że wszystko zależy od padająccego światła. W jesiennych makijażach odegra znaczną rolę i wprowadzi nieco zamętu.

Green Machine to metaliczna zieleń, która ze swym satynowym wykończeniem będzie nadawać magii nie jednemu makijażowi.
Smoothie, chyba z jakiegoś szpinaku. Matowy, bardzo ciemny cień, który jest zbliżony do Transformer, ale jednak znacznie bardziej zielony. Ta różnica jest widoczna już na pierwszy rzut oka.
Caffeine Fix ciemny, matowy brąz z tych które ja bardzo lubię w codziennym makijażu. Następna z barw, w której można doszukać się jesieni lub uznać, że jednak bliżej mu do ziarenek kawy.
Latte bardzo ładny, jaśniutki brąz. Dokładnie taki, jak w przypadku kawy latte. Połączony z poprzednikiem stworzy spójną całość.
Pink Diamond jansy róż, dosyć mocno połyskujący. Ze względu na to, że jest bardzo delikatny mozna śmiało użyć go w makijażu weselnym.
Creme, czyli cień którego nie widać. Kolor jest na tyle jasny, że można go stosować jako bazę lub wykończenie ciemnych makijaży, ponieważ sam zaniknie.
Drama Queen czy to burgund czy już fiolet, oto jest pytanie? Do delikatnej urody pasować nie będzie wcale, ponieważ jest bardzo mocny, ale to oczywiście kwestia gustu. Bardzo głęboki, matowy cień.
Lonely Planet kiedy patrzy się na niego widzi się niebieski i czerwony, czyli wulkan. Z samotną, niezamieszkiwaną planetą też go kojarzyć należy! Ostatecznie uzyskujemy bardzo ciemny kolor, który ma w sobie trochę fioloetu.
Blcqua ciemna, matowa czerń, ale nie taka znów oczywista. Przyglądając mu się dłużej można dostrzec lekką fioletową poświatę.
Soft cień widmo. Patrząc na paletę widzimy delikatny, pudrowy róż. W makijażu może ginąć, ponieważ jest praktycznie niewidoczny.
New World błyszcząca satyna, która nada spojrzeniu blasku.
Favour to nie pomarańcz, a ciemny róż indyjski. Pięknie prezentuje się w każdym wydaniu.
Sunset Hour czyli złoto zachodzącego słońca. Przewodzi tu pomarańcz, który w odpowiednim świetle będzie niesamowicie się mienić.
Super Gold kolejne ciemne złoto, które kocha się w makijażach. Satynowe wykończenie zachwyca.
Winning purpura, bardzo wyrazisty, matowy fiolet. Barwę możemy skojarzyć ze śliwką. Jesiennie czyż nie ?
Brave to bardoz odważny, bardzo ciemny fiolet, kóry można trochę pomylić z czernią. Lekko połyskuje, wykończenie jest jednak bardziej satynowe.
The Revolution połączenie fioletu i brązu, przynajmniej tak mi się kojarzy. Również posiada satynowe wykończenie.



Cienie są trwałe, bardzo dobrze trzymają się na powiece. Swatche znajdziecie tutaj klik.

Przygotowałam też dla Was propozycję makijażu w stylu jesiennego liścia.
Użyłam:
zewnętrzne kąciki oka- Drama Queen + Caffeine Fix
środek oka-Pecahy + odrobina Golden Coins
kreska dolna-Sunset Hour
rzęsy Kobo-Limited Edition
usta Lovely Color Wear Long Lasting nr 4
korektor mineralny Lili Lolo 
puder rozświetlający- fixing powder od Wibo
bronzer Kobo Sahara Sand

Na zdjęciach widać moje nieumiejętne malowanie ust niestety i brak konturówki.

Paleta do makijażu Fortune Favours The Brave zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i jestem zadowolona z jej zakupu. Myślę, że będę po nią często sięgać w okresie jesiennym.

Cena palety to około 40-50 złotych w zależności od sklepu.
Pozdrawiam!

Zobacz także

63

  1. Trafiłam tu z grupy na FB i trochę u Ciebie posiedzę ;) Właśnie szukałam blogów o kosmetykach do makijażu. Robisz też jakieś tutoriale? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, nie mam takich zdolności makijażowych. Zazwyczaj robię krok po kroku, ale zdjęcia tym razem mi nie wyszły ;)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że te cienie są takie małe. Na zdjęciach najczęściej wyglądają na całkiem spore..ale tak jak piszesz..to może i lepiej bo jest szansa aby je zużyć :-) bardzo fajnie się prezentuje :-) śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Bardzo obszerny i konkretny! Paletka mnie zauroczyła + świetne zdjęcia! Oby więcej takich!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super się prezentuję, ale póki co dalej używam palety zoeva <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne kolory, ale zdjęcia jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładne kolorki, podoba mi się ta paletka. od niedawna wybranie kosmetyki MUR są dostępne w Hebe więc może za jakiś czas pojawi się i tam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne kolory, piękne zdjęcia i piękna TY! :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cudeńko :D W sam raz dla kosmetycznych sroczek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna paleta <3 !! Ja aktualnie przestałam inwestować w kosmetyki do oczu gdyż jest ich trochę a inwestuję w firmę Indigo :) Ale już się nie mogę doczekać promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zachwycona ta paletką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale piękna, nie pogardziłabym nią :)
    Jeśli możesz, kliknij w link w najnowszym poście :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zdjęcia! A sama paletka prezentuje się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne zdjęcia <3 Paletę widziałam już kilka razy i mocno mnie zauroczyła, kolory są naprawdę śliczne ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Super post ze względu na to, że dostarcza na prawdę dużo informacji i jest bardzo przydatny :))
    Obserwuję i zapraszam do mnie
    onlymomcanjudge.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładna ta paleta :) Super że porównałaś do czegoś wielkość cieni, często brakuje takich informacji w recenzjach...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ją i bardzo ją lubię - chyba pierwsza paleta, która ma fajną pigmentacje w przeciwieństwie do rossmannowych tworów, którymi nie umiem się umalować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tą paletkę i często po nią sięgam :) najbardziej lubię golden coins <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Od kiedy zobaczyłam ją na Insta w zapowiedziach na profilu MUR zauroczył mnie jej wygląd. Pod względem wizualnym wypada bardzo fajnie :) Szkoda, że jakość opakowania nie jest najlepsza. Robisz coraz ładniejsze zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wygląda ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnaaa ! i nawet wypatrzyłam tam kila odcieni dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cienie bardzo w moim guście. Uwielbiam takie kolory cieni.

    OdpowiedzUsuń
  22. kolory zdaja sie byc naprawde intensywne. :-) Ja raczej maluje sie w dwoch tonacjach albo roze albo bezo-brazy :-) moja ulubiona palete jest wlasnie z W7

    OdpowiedzUsuń
  23. Chwała Bogu - mimo mojej skłonności do bycia sroczką, na paletki "chcicy" nie mam. Prawdodpobnie dlatego, że nie potrafię się malować - przeważnie podjęte próby kończą się płacze i wielką pandą :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jedna z najpiękniejszych palet MUR-a :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajne kolory, ale przy moim oszczędnym makijażu używała bym ich chyba do końca życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne kolory<3 Ładnie Ci w takich miedzianych, ciepłych kolorach:) Ja mam tylko jedną paletkę i to stworzoną przez siebie:) i nawet po nią nie sięgam za często.

    OdpowiedzUsuń
  27. Paleta faktycznie jest śliczna :) za to nie pomyślałabym, ze te cienie są takie malutkie, choc dla mnie to także bylaby zaleta;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A właśnie szukałam prezentu urodzinowego dla przyjaciółki, która jest miłośniczką makijazu! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkie paletki tej firmy mają bardzo ciekawe zestawy kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia! Dziękuję za jesienną propozycję makijażową!
    Pozdrawiam!
    Asia Bogielczyk

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne kolory, tylko moim zdaniem szkoda, że są takie małe. :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna paleta i super zdjęcia! Widać, że masz oko do takiej artystycznej odmiany fotografii produktowej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolory świetne, można wyczarować wiele ciekawych makijaży. Sama wzbraniam się od kupowania paletek bo mam tego tyle że nie wiem czy kiedykolwiek zużyję :). Piękne zdjęcia ;).

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale śliczne kolorki ! Pasuje Ci :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. NIgdy nie używałam niczego tej marki. Ale ja w ogóle mało się maluję, a jeśli chodzi o oko - kocham czarą kreskę eyelinerem - a ona już niczego nie potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna ta paleta :) i chociaż niebieskości i zieleni się trochę boję to i tak miałabym na nią ochotę :). Ja mam Z MR taką wielką paletę 32 cieni i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Robisz naprawdę piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Te dwukolorki najbardziej mi się podobają. Świetna paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie stosuję cieni do powiek bo najzwyczajniej w świecie nie mam do tego cierpliwości i czasu, jednak ta paletka prezentuje się świetnie :) Makijaż w och wykonaniu ładnie się u Ciebie prezentuje i co najważniejsze nie zlewa się i bez problemu można rozróżnić poszczególne kolory :)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo





    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem oczarowana barwami i pięknym makijażem. :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  41. Paleta jest przepiękna i przyznaję, że mam na nią chrapkę ;)
    Kochana, czemu ja Ciebie jeszcze nie obserwuję??? Gapa ze mnie. Nadrabiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że mój blog dotychczas nie był zbyt ciekawy, ale cieszę się że zechciałaś zostać an dłużej :) Paletka jest cudowna i do jesiennych makijaży jak znalazł ;)

      Usuń
  42. Świetne gama kolorystyczna. Muszę się wreszcie skusić na pierwszą paletę MUR, chociaż przyznam, że wybór nie będzie łatwy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Widziałam ją ostatnio wielokrotnie w akcji i zachwycałam się jak piękne makijaże za jej pomocą powstają :) Piękna paletka!

    OdpowiedzUsuń
  44. Piekne zdjecia, piekna paletka I piekny makijaz . bardzo ja chce ale slysze duzo negattwnych I pozytywnych wypowiedzi na jej temat . ogolnie mnie sie bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubie kosmetyki ej firmy, paletka ma cudowne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wygląda przepięknie. Twojewództwo zdjęcia też są wspaniałe. Naprawdę każde jest piękmiejsze <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Cały czas zastanawiam się nad zakupem tej paletki...
    piękne zdjęcia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękna jest ta paletka, cudne odcienie. :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  49. Kiedyś widziałam tę paletkę na you tubie i kilku blogach i od razu mi się podobała :) Słyszałam jednak, że nie jest najlepszej jakości i na razie się na nią nie skusiłam. Poza tym rzadko maluję oczy, więc nie potrzebuję miliona paletek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Protestuję, może 3 kolory nie mają mocnego pigmentu, ja mam ich paletek kilka i jestem zadowolona :) ale fakt co za dużo to nie zdrowo :D jak nie potrzeba to szkoda wydawać, mozna kupić sobie coś inszego :*

      Usuń
  50. piękne zdjęcia, nie wiem czy akurat ta, ale syrena na pewno padnie moją ofiarą jak tylko pojawi się MUR w moim hebe

    OdpowiedzUsuń
  51. Muszę kiedyś zaopatrzyć się w tą paletkę, bo od kiedy tylko wyszła bardzo podoba mi się zestawienie kolorów. Można z niej wyczarować naprawdę piękny makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Jutro w końcu jadę do drogerii po nią. Musi być super;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Też ją mam i bardzo lubię. Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!