Produkty do twarzy Organique.

22:02:00

Witajcie!

Dwa miesiące temu trafiła do mnie paczuszka z Organique, w której znalazły się trzy mini produkty: krem nawilżający z serii Pumpkin Line oraz tonik i żel do mycia twarzy z terapii Basic Cleaner. Bardzo ucieszyłam się z możliwości wypróbowania ich produktów, ponieważ spotkałam się z wieloma dobrymi opiniami.


Łagodny żel do mycia twarzy (Mild Cleaner Gel) dotarł do mnie w niewielkiej, plastikowej buteleczce. Dzięki temu, że opakowanie jest przezroczyste możemy łatwo kontrolować poziom zużywanego kosmetyku. Mimo że do czynienia mamy z miniaturką zachowany został motyw przewodni serii- krople wody. Dozowanie produktu było łatwe dzięki zakrętce typu disc top z niewielkim otworem.

Żel sam w sobie jest kosmetykiem o dość rzadkiej konsystencji. Łatwo rozprowadza się go na twarzy, a podczas masażu tworzy lekką piankę. Mild Cleaner Gel to produkt bardzo wydajny, wystarczy odrobina by umyć dokładnie całą twarz. Opakowanie o pojemności 50 mililitrów starczyło mi na dwa miesiące codziennego stosowania rano i wieczorem. Po oczyszczeniu skóra była niezwykle miła w dotyku i przez cały okres stosowania nie wystąpiło uczucie ściągnięcia czy uczulenie.

Tonik łagodzący ( Mild Tonic)  został umieszczony w takim samym opakowaniu jak żel. Kolor specyfiku jest żółty niczym sok jabłkowy, a konsystencja wodnista - typowa dla tego rodzaju kosmetyków. Zapach choć delikatny, to bardzo dobrze wyczuwalny. Również jest bardzo wydajny i skończył się trochę później niż oczyszczacz. 

Tonik bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ zwykle spotkania z takimi produktami kończyły się wysypem na twarzy. Tym razem kondycja mojej cery poprawiła się nieznacznie i nie pojawiło się żadne uczulenie. Na plus było też załagodzenie stanów zapalnych i brak uczucia ściągnięcia skóry.

Prześwietlmy teraz skład, ponieważ Organique jest uznawane za markę tworzącą kosmetyki naturalne. Silny zapach zarówno żelu jak i toniku pozwalał jednak myśleć, że produkty są silnie perfumowane.

Skład żelu: WATER, COCAMIDOPROPYL BETAINE (łagodna substancja myjąca, pochodzi z reakcji oleju kokosowego z DMAPA ), SODIUM COCOYL APPLE AMINO ACIDS (sól sodowa, środek pianotwórczy) , GLYCERIN, ARCTOSTAPHYLOS UVA-URSI EXTRACT (ekstrakt z mącznicy lekarskiej, ma właściwości antyseptyczne), POLYGLYCERYL-4 CAPRATE (naturalny emulgator, środek natłuszczający), XANTHAN GUM (zagęstnik,polisacharyd otrzymywany w procesie fermentacji bakteryjnej), PHENOXYETHANOL (związek syntetyczny, substancja konserwująca), ETHYLHEXYLGLYCERIN (pochodna eteru gliceryny, konserwant), PARFUM, 2-(4-TERT-BUTYLBENZYL)PROPIONALDEHYDE (LILIAL) (aldehyd aromatyczny), HEXYL CINNAMALDEHYDE (nienasycony aldehyd aromatyczny, substancja imitująca zapach jaśminu), HYDROXYCITRONELLAL (aldehyd, składnik kompozycji zapachowych), LINALOOL, GERANIOL, CITRONELLOL, LIMONENE, ISOEUGENOL, CITRAL

Skład toniku: WATER, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-4 CAPRATE (łagodny emulgator), POLYSOREBATE-20 (emulgator biodegradowalny), PANTHENOL, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE (sok z aloesu), GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT (ekstrakt z korzeni lukrecji, rozjaśnia przebarwienia), PHENOXYETHANOL (związek syntetyczny, substancja konserwująca), BENZOIC ACID ( kwas benzoesowy, substancja konserwująca), DEHYDROACETIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN(kwas dehydrooctowy, konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych), POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE(konserwant), PARFUM, 2-(4-TERT-BUTYLBENZYL)PROPIONALDEHYDE (LILIAL), HEXYL CINNAMALDEHYDE, HYDROXYCITRONELLAL, LINALOOL, GERANIOL, CITRONELLOL, LIMONENE, ISOEUGENOL, CITRAL

Składników w żelu znajdziemy nieco mniej niż w przypadku toniku, ale niestety są one gorsze. Szczególnie smuci mnie fakt, że w obu tych produktach znajduje się naprawdę niewiele składników naturalnych. Tonik wypada znacznie lepiej ze względu na zwartość ekstraktu z korzeniu lukrecji i soku z aloesu, które mają dobry wpływ na naszą cerę. W żelu znajduje się ekstrakt z mącznicy lekarskiej i łagodniejsze środki myjące. Kosmetyki tak jak podejrzewałam zawierają sporą dawkę substancji zapachowych. Ostatecznie jestem zawiedziona tymi składami.




Krem nawilżający z serii Pumpkin Line otrzymałam w niewielkim szklanym słoiczku z plastikową zakrętką. Pomarańczowo biała kolorystyka jest charakterystyczna dla tej linii produktów i rzeczywiście kojarzy się z dynią. Mazidło ma bardzo lekką konsystencję i świetnie rozprowadza się je na twarzy.Wydaje się być nieco tłusty momentami, ale to tylko złudzeni. Należy do bardzo wydajnych, ponieważ niewielka ilość w pełni nawilża moją cerę. Zwykle nabieram odrobinę na palec, bo każda większa sprawia trudność w aplikacji - krem nie chce się wchłaniać. Bardzo delikatnie pachnie i zapach ten nie jest uciążliwy.

W całym okresie stosowania nie mogłam się do niego przekonać. Z jednej strony bardzo dobrze nawilża i moja cera bywała zachwycona, z drugiej ją zapychał. Nie wyrobiłam sobie jednoznacznej opinii na jego temat i będę chciała go testować do końca opakowania - jeśli nie na twarzy to na dłoniach, ponieważ zauważyłam że ich stan dzięki niemu się poprawił.

Skład kremu: AQUA, CAPRYLIC/ CAPRIC TRIGLYCERIDE ( trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy, emolient tłusty), PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL (olej z awokado, może sprzyjać powstawaniu zaskrników), GLYCERIN (gliceryna, środek nawilżający), BETAINE (pochodna glicyny, związek hydrofilowy), CHONDRUS CRISPUS (CARRAGEENAN) EXTRACT (wyciąg z chrzęśnicy kędzierzawej, ma działanie nawilżające), CUCURBITA PEPO (PUMPKIN) FRUIT EXTRACT(ekstrakt z owocu dyni,ma działanie rozjaśniające), GLYCERYL STEARATE( emulgator,emolient tłusty, ester kwasu stearynowego i gliceryny) , CETEARYL ALCOHOL(emolient tłusty, substancjaniejonowa powierzchniowo czynna), GLYCERYN STEARATE CITRATE(emulgator, niejonowa substancja pwierzchniowo czynna), PARFUM, BENZYL ALCOHOL, LYSOLECITHID, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM HYALURONATE, SCLEROTIUM GUM, TOCOPHEROL (MIXED) (substancja otrzymywana z olejów naturalnych, antyoksydant), BETA-SITOSTERON, SQUALENE, PULLULAN( związek ze skrobii grzybów, substancja konsystencjotwórcza) , XANTHNAN GUM, TETRASODIUM GLUTAMATEDIACETATE

W składzie znajdziemy między innymi olej z awokado, który podejrzewam o zapychanie mojej cery. Ekstrakt z chrzęśnicy i owocu dyni znajdziemy za gliceryną i jej pochodnymi - które też są odpowiedzialne za zapychanie. Niestety składników jest wiele i nie spoglądam na nie przychylnym okiem. Obawiam się, że ze względu na skład do kremu nie powrócę.

Spotkanie z kosmetykami marki Organique mimo że mnie ucieszyło, to ostatecznie czuje się zawiedziona. Stosowałam już mnóstwo kosmetyków z niższej półki cenowej, które znacznie przewyższały je składem i działaniem. Ostatecznie byłabym może skłonna sięgnąć po tonik z tej serii ponieważ moja skóra go polubiła.

Miałyście do czynienia z ich produktami? Czy cena jest według Was adekwatna do jakości i składu ?

Pozdrawiam!

Zobacz także

Komentarze 29

  1. Nie miałam nigdy kosmetyków do twarzy od Organique:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta marka to nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam przyjemności ich testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także nie, tonik mi się podoba :)

      Usuń
  4. Akurat tych produktów Organique nie miałam, ale te co miałam i mam uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś żel do mycia i troszkę za delikatny był dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam tych kosmetyków. Znam dyniowy krem pod oczy i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię kosmetyki do ciała Organique, ich peelingi i masła są super :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Produktów nie znam, ale zdjęcia bardzo się mi podobają w tym poście.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów. Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Organique nie miałam do tej pory kosmetyków do twarzy, ostatnio kupiłam piankę z mango do mycia i jest całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszę o tej firmie dużo dobrych opinii, ale jeszcze nic od nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że te składy są średniej jakości :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że te składy są średniej jakości :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam od nich żadnych kosmetyków, może kiedyś coś przetestuję, ale jakoś nie ciągnie mnie do tej firmy, nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam produktów Organique, ale przyznam, że mnie kuszą. Z tej trójki najbardziej zaciekawił mnie chyba tonik - lubię je zmieniać, testować nowe, bo moja skóra szybko się nimi nudzi. Co do kremów - wiele robi mi taką samą szkodę - z jednej strony fajnie nawilża, a z drugiej, mam od niego nowe wypryski. Najczęściej rezygnuję z ich stosowania i nawilżam się czymś innym - u mnie najlepiej sprawdza się chyba do tego żel aloesowy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z Organique nie miałam nic poza maseczkami, muszę w końcu wypróbować coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam z Organique tonik oczarowy i też dobrze mi się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam, że nie miałam pojęcia, że Organique ma tyle fajnych rzeczy, kiedyś mieli prawie same mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej marki osobiście, ale ich kosmetyki do pielęgnacji twarzy w ogóle mnie nie kuszą. Mam w planach jednak zakup pianek do mycia ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Organique ♥ miałam żel, tonik i peeling enzymatyczny z tej serii ♥ Ubóstwiałam !

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam jeszcze nic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że nie do końca się sprawdziły.
    Zjadłabym jabłka :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Od jakiegoś czasu przyglądam się tej marce i czaję się na jakieś produkty, szczególnie nawilżające do cery mieszanej. Jednak teraz wiem, że krem zdecydowanie nie będzie dla mnei ze względu na ten olej z awokado, który w moim przypadku działa podobnie. Jednak może skuszę się na tonik :)
    Aktualnie jestem wierna nieco niższym półkom cenowym, kóre faktycznie radzą sobie bardzo dobrze :)
    http://milleremilia.blogspot.com/2016/09/top10.html

    OdpowiedzUsuń
  25. testowałam ten tonik i jest świetny <3

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci sie spodoba - zaobserwuj :) na pewno się odwdzięczę :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie miałam przyjemności testowania ich kosmetyków...
    Może kiedyś :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)