Uncategorized

Mikolaju, Mikolaju…, czyli swiateczna wishlista

Witajcie!

Grudzień za pasem i coraz częściej myśli się już o choince, śniegu czy prezentach. W tym roku razem z innymi bloggerami będziemy odliczać do świąt i wprowadzać powoli w świąteczny nastrój biorąc udział w akcji Blogmass, której pomysłodawczynią jest Milena z bloga Make Life Perfect. Czym święta by były bez listu do świętego Mikołaja. Chcecie wiedzieć co chciałabym znaleźć w jego worze prezentów ?

„Krasnale i elfy
gotowe stoją,

już worek pełny na saniach czeka.
Czemu Mikołaj drapie się w głowę?
Co go tak martwi i na co czeka?
A on tak liczy, w głowie 
i mierzy. 
Czy brzuch mu się zmieści
w komina wieży!
Więc jeśli znajdziesz prezent na dachu,
Znaczy że wąski masz komin mój brachu!”



Zegarek raz znalazłam pod choinką i bardzo go lubię, ale chciałabym mieć taki klasyczny. Kiedyś Agublog pokazywała jeden z zegarków Daniela Wellingtona i od tamtej pory zakochałam się w ich czasomierzach. Model poniżej podbił moje serce całkowicie.  Klasa  sama w sobie.
Kocham fotografie, ale nigdy nie mam czasu poświęcić się jej w pełni. Mogłabym powiedzieć, że całkiem niezły ze mnie amator, bo terminologia związana z fotografią jest mi całkowicie obca. Coś tam wpadnie czasem do głowy, ale nigdy nie pracowałam w pełni ze sprzętem. Postanowiłam trochę pozmieniać i w czarny piątek zamówiłam sobie statyw za który dałam mniej jak pół ceny. Teraz marzy mi się zestaw blend, które bardzo ułatwią mi cykanie w pochmurne dni. Dlatego jest to jeden z prezentów, które chciałabym znaleźć w worze (o ile jak zwykle wcześniej sobie nie kupię).
                              
Idąc dalej tropem fotografii uszkodził mi się jeden z obiektywów (18-55) i czasami bardzo ciężko się bez niego pracuje, choć większość zdjęć wykonuję portretówką. Myślę obecnie o trochę większym obiektywie (16-80) lub (55-200), niekoniecznie Nikona. Może Mikołaj będzie miał dla mnie litość i ułatwi mi co nieco pracę.
Marzenie, hit sezonu i miłość od pierwszego wejrzenia. Telefon Huawei P9 lub Mate 9. Prędzej czy później któryś z nich będzie mój, choruję na nie potwornie. Choć waham się jeszcze między Xiaomi, który jest znacznie tańszy i nie odbiega aż tak bardzo parametrami od tych cudeniek. Myślę, że w tej kwestii Mikołaj niewiele zdziała, ale będę żyć marzeniami.
Z kosmetycznych rzeczy bardzo marzy mi się nowa paletka Nyx z pomadką w odcieniu Copenhagen, która przyciąga mój wzrok już nie pierwszy raz. Wiem jednak, że moje zbory paletek są całkiem pokaźne, toteż kolejna paletka jest niekoniecznie dobrym pomysłem (choć to kolory używane przeze mnie na co dzień) – sama pomadka to już co innego. Podchodzę też teraz inaczej do pielęgnacji twarzy i marzy mi się pianka z Dodo Cat lub jakiejkolwiek innej firmy azjatyckiej, choć nie ukrywam, że jako kociara te opakowania robią na mnie największe wrażenie. Odkryłam też kremik Midnight Blue marki Klairs, który niesamowicie mnie fascynuje. Do mojej cery potrzebne mi też coś lekkiego, co nie będzie jej zapychać, a nawilży. Myślę, że żel aloesowy to dobry pomysł. Mikołaj patrząc pewnie na moją łazienkę stuka się w głowę, po co mi to wszystko. Może jednak postara się mnie zrozumieć.
Jedno z moich gwiazdkowych marzeń zdążyło już i się spełnić. Wczoraj przyszedł mój prezent od chłopaka. Tak wyszło, że szybciej został zamówiony. Chciałam go tworzyć pod choinką, ale luby uparł się twierdząc, że i tak nie wytrzymam. Mowa o upragnionych przeze mnie od dawna perfumach z Guerlain La petite Robe noire
Dobrnęliśmy o końca mojej listy, bogatej głównie w elektronikę. Nie oczekuję, że wszystkie albo którekolwiek z moich zachcianek znajdzie się pod pachnącym świerkiem. Ważniejsze jest z kim spędzimy święta i jak to mówią, liczy się gest.
Jak Wasze marzenia ?
Pozdrawiam
 

 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl