Tonik oczarowy Avebio

00:50:00

Witajcie!

Koniec tygodnia się zbliża, dlatego pora nakreślić parę słów. Listopad to miesiąc urwania głowy w moim przypadku i nie mam gdzie wcisnąć w plan mojego bloga. Jednak tak nie może być! Cóż tym razem dla Was przygotowałam? Parę słów o toniku oczarowym z Avebio.

naturalny tonik do twarzy



Kto czyta mnie od dłuższego czasu, ten wie, że z tonikami jest mi bardzo nie po drodze. Próbowałam przekonać się do wielu i w zasadzie jeden czy dwa zyskały przychylną opinię. Toniki zwykle powodują u mnie wysyp całego stadka nieprzyjaciół i rzadko kiedy działają w inny sposób wpływają na moją cerę.Tym razem trafił do mnie tonik oczarowy, który miał wspomóc walkę z moimi problemami z cerą.
oczarowy tonik do twarzy

Płyn otrzymujemy w niewielkiej (100 ml) buteleczce z ciemnego szkła. Opakowanie samo w sobie nie jest zbyt ciężkie i dość solidnie wykonane- choć myślę, że mocniejsze uderzenie mogłoby je uszkodzić. Panuje tu prostota i brak fikuśnych wzorków. Zdaję sobie sprawę że zwykle kuszą nas produkty, których opakowania przyciągające wzrok z daleka czy eleganckie. Tą buteleczkę zdobi jedynie biała etykieta z delikatnym kwiatkiem. Niestety mamy tu do czynienia z dozownikiem jak do odmierzania kropli, np. Amolu. Mnie osobiście strasznie męczy taki sposób aplikacji i muszę się nagimnastykować by wydobyć potrzebną ilość na wacik.

Bardzo lubię zapach jaki wydobywa się ze środka buteleczki. Kojarzy mi się on ze świeżo skoszoną łąką za domem, czyli poniekąd z końcem lata. Zupełnie nie przeszkadza mi ziołowy aromat, choć istnieją jego przeciwnicy. Stąd wrażliwych na zapachy rodem z natury uprzedzam, że tutaj jest bardzo naturalnie. Co zaś do konsystencji nic odkrywczego- zwykła ciecz, która w żaden sposób nie oblepia i nie pozostawia filmu na skórze.

Składniki  toniku są następujące: 
Hamamelis Virginiana Leaf Water (minimum 98,5%) - hydrolat oczarowy, ma działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, dawniej używany w leczeniu trudno gojących się ran; działa ściągająco i antybakteryjne
Sodium Benzoate - konserwant , dozwolony w kosmetykach jedynie w ograniczonym stężeniu        do 0,5 %
Potassium Sorbate - konserwant zapobiegający rozwojowi bakterii i grzybów; może występować w ograniczonym stężeniu do 0,6 %
Gluconolactone - naturalny polihydroksy kwas, (PHA) o działaniu nawilżającym i antyoksydacyjnym
Calcium Gluconate -glukonian wapnia; pochodzenia najczęściej roślinnego; utrzymuje wilgoć i działa przeciwzapalnie

Po raz kolejny mamy do czynienia z całkiem przyzwoitym składem. Myślę, że nie ma się tutaj za bardzo czego przyczepić. Konserwanty zawsze się pojawiają się w tego typu kosmetykach i jest to niestety chyba zło konieczne, jeśli chcemy z nich korzystać przez dłuższy okres czasu.

Tonik, choć polubiłam za zapach, nie wywarł na mnie większego wrażenia. Po nałożeniu cera lekko się zaczerwieniała, ale nie towarzyszyło temu ani pieczenie ani świąd. Po chwili czerwień znikała, ale nie zauważyłam też ściągnięcia porów. Ponadto przez cały okres stosowania stan cery nie uległ poprawie, a bardzo na to liczyłam. Nakładany rano i wieczorem albo kilka dni pod rząd powodował przesuszanie się skóry, mimo nawilżania jej kremami. Irytowałam się podczas dozowania kosmetyku, była to dla mnie istna męczarnia. Niestety mam mieszane odczucia, bo nie zauważyłam żadnego dobrego wpływu na moją cerę. Z drugiej strony poza przesuszaniem, które dla niektórych będzie udręką, nie wyrządził mi żadnej krzywdy.

Jeśli macie chęć sprawić go sobie, możecie go upolować na mia-store, dziś obowiązuje tam 10 % rabatu :)

Koniecznie dajcie znać czy macie swój tonik idealny.

Pozdrawiam Was serdecznie ! 



Zobacz także

12

  1. chyba nie dla mnie, obawiam się że moja skóra może podobnie zareagować ;) ale używam płynów micelarnych dla wrażliwej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj szkoda, że tonik się sprawdził, a szkoda, bo zapowiadał się ciekawie. Ja ostatnio miałam tonik oczarowy Organique i był bardzo fajny, koił skórę i ją wyciszał, na dodatek delikatnie nawilżał

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam codziennie toniku jest to podstawa u mnie w pielęgnacji cery, ulubieńcem jest tonik hibiskusowy Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja go bardzo polubiłam. Moja cera jednak jest typowo mieszana, gruba, chyba jeszcze żaden kosmetyk jej nie przesuszył ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też szukam ideału...może na starość znajdę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię toniki, a obecnie w tym celu stosuję hydrolat różany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdził. Miałam hydrolat oczarowy innej firmy i byłam z niego bardzo zadowolona. Tonik z Organique z jego dodatkiem też super się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba nie warto do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jeden ulubiony z Sylveco i nakładam go zawsze paluchami bo szkoda by to co dobre w wacik leciało. A co do problemów z cerą też je miałam, pomogły zwykłe tabletki z Bratka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nakładę z kroplomierzem możesz podważyc nożem i usunąć - będzie lepiej i wygodniej.

    Lata temu kupowałam tonik oczarowy w półlitrowych butlach na Mazidłach

    OdpowiedzUsuń
  11. Z oczarem mam dziwne relacje, hydrolaty robiły mi z twarzy buraka :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!