Pierniczki pachną z dala...

17:13:00

Cześć !

Uwielbiam piec w święta. Co roku na stole pojawia się mój Stolen i makowiec na kruszonce, czasami też babka świąteczna. Każde z tych ciast zrobię Wam bez problemu, ale do pierniczków miłością nie pajam. Robiłam je raz, po czym się zniechęciłam. Wyszły tak twarde, że szło sobie na nich połamać zęby. Potem się dowiedziałam, że ciacha muszą swoje odleżeć żeby być dobre do zjedzenia.
Ponieważ podjęłam świąteczne wyzwanie Blogmas 2016, postanowiłam wziąć się w garść i podołać. Specjalnie dla Was pierniczkowy post.


Jak powszechnie wiadomo, wypieki tworzy się z miłością i radością. Trzeba w pełni zaangażować się w takie pieczenie, bo złość przyniesie odwrotny skutek i zamiast pysznych ciasteczek otrzymamy coś co nikomu smakować nie będzie.


Z czeluści naszych szaf wyciągamy następujące składniki:
1. mąkę w ilości szklanek dwóch oraz odstawioną na zaś na boku by podsypywać ciasto w kolejnym pieczenia kroku
2. cukru pudru szklanki pół, by słodkości każdy czuł
3. dwie łyżeczki korzennej przyprawy, co w nosie zawierci i doda barwy
4. jajko w celu zlepieniu składników
5. drożdży 25 gram, by pulchne ciasteczka wyszły nam
6. miodu czubatą łyżkę też, bo czym pierniczek bez miodu jest
7. masła trochę przyda się , 60 gram wystarczające jest
8. a dodatkowo by ciasto spulchnić, 2 łyżeczki sody trzeba dorzucić


Suche składniki razem wrzucamy, miód z masłem szybko rozpuszczamy. Do rondla z płynnym złotem należy dodać drożdże potem. Wymieszać szybko trzema ruchami i wrzucić do mąki razem z jajkami. Ugniatać ciasto w miarę dokładnie, by gładkie było przed wałkowaniem. Chwycić za wałek lecz nie bić lubego, tylko co sił cienki placek zrobić z ciasta pachnącego. Najlepiej bliżej czterech minimetrów, aby pierniczki nam się nie spiekły. Wycinać ładne i zgrabne wzorki, nie żałować białka z wierzchu. Wrzucić do rozgrzanej maszyny (190 stopni) i piec 1/6 godziny (10 minut) . Wuala pierniczki gotowe, choć można ozdobić je by były kolorowe.
Jak Wasze wypieki?
Pozdrawiam!



Zobacz także

22

  1. Pięknie napisane ;) Aż się pierniczki piec zachciało ;) Chyba w tym roku też je upichcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię jeść pierniczki ale z pieczeniem ich mam problem

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też nie zawsze wypieki wychodzą, ale mam w domu cukiernika na wyłączność. Co prawda w domu nie piecze zbyt chętnie, ale za to służy dobrą radą ;D Za piernikami sama nie przepadam, więc za nie się akurat nie biorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raczej więcej nie zrobię, nie ma jakiegoś zapotrzebowania na nie ;) chociaż taki piernik pieczony, to palce lizać

      Usuń
  4. Pierniczki to zdecydowanie moje ulubione świąteczne ciastka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje też już są upieczone, tylko dekoracja mi została :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierniczków to raczej nie robimy nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje pierniczki wyglądają prześlicznie! Ja dawno ich nie robiłam i obawiam się, że w tym roku też nie znajdę czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Tegoroczne pierniczki jeszcze przede mną! Zaczynamy jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Same cudowności, ale składniki nie do zaakceptowania przez mój żołądek :(
    Ratuję się zatem w święta muffinkami o smaku pierniczków :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również planuję wpis pierniczkowy na blogu, ale jeszcze nie wiem kiedy dokładnie się pojawi :) U mnie będzie jednak wersja bezglutenowa!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie napisany przepis. Trzeba się wczytać,aby go przeczytać a nie tylko rzucić okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie mistrzynią wypieków jest babcia, a ja jestem tylko skromną uczennicą, która ma wiedzę, ale jednak do tego wszystkiego potrzeba mnóstwo serca i doświadczenia, a tego chyba jeszcze mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sa pierniczki to ida swieta. eh ja jeszcze nic w tym roku nie pieklam na swieta. Chyba czas najwyzszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie to co roczna tradycja ♥︎ czekają już na ozdabianie.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie robiłam w tym roku pierniczków ; )

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!