Zimo, bo ja Cię Kocham!

09:02:00

Cześć Kochani!

Zima przyjść do mnie w tym roku nie chce. Prawie wszystkie dziewczyny biorące udział w Blogmas mają już śnieg, a u mnie w domu rodzinnym i w okolicach akademika ni widu ni słychu. Jedynie przymrozki tworzą piękne kwiaty na szybach samochodów i oryginalne zdobienia na trawie. Zima nie jest moją ulubioną porą roku, ponieważ zetknięcie się z ujemnymi temperaturami zwykle odbija się na moim zdrowiu i zamienia moje dłonie i nos w kostki lodu. Umiem jednak dostrzec w niej piękno i nie wyobrażam sobie, żeby miało jej nie być. Dlatego dziś parę słów o tym, za co ją kocham.


Mróz

Kiedy na dworze robi się zimno, nie wynurzam zbyt często nosa poza pokój. Kocham za to obserwować piękne gwiazdy, kwiaty oraz inne ciekawe wzory, które pani zima narysowała swym palcem na szybie. Trawa wygląda jakby ktoś spryskał ją białym sprayem i posypał brokatem, przez co niesamowicie mieni się w słońcu. Rozmowy przechodniów kojarzą się wtedy z białą parą unoszącą się z ust, zacieraniem dłoni i twarzą ukrytą za grubym szalem. Resztki liści i kwiatów poubierały się w białe, skrzące sukienki. Dodatkowo uwielbiam, kiedy temu wszystkiemu towarzyszy cisza, jakby czas się zatrzymał.

Śnieg

Budzi we mnie dziecko, za każdym jednym razem. Idę wtedy na sanki, turlam się w nim, a nawet lepię bałwana. Lubię biegać po śniegu, słyszeć te trzeszczenie pod stopami. Radują mnie drobne gwiazdki spadające na dłonie lub rękawiczki. Poza tym kocham, kiedy wszędzie jest biało, aż razi po oczach!

Ptaki

Ptaszki mogę podziwiać z daleka, ale kiedy znajdują się zbyt blisko mnie dostaję jakiejś paniki. Zawsze trzymam się z daleka od kur czy gęsi, za to maleńkim ptaszkom przyglądać się mogę godzinami. Uwielbiam uwieczniać na zdjęciach dziubiące orzechy czy ziarna sikory, gile podjadające przymrożoną kalinę. Za oknem mam National Geographic za darmo. Działa to na mnie uspokajająco.

Swetry, ciepłe skarpety i kapciuchy

Prawie każdy wspomina o swetrach mówiąc o jesieni. Tymczasem mi te części garderoby kojarzą się z zimą. Długaśne, ciepłe, puchate, wielobarwne, z przeróżnymi wzorami . Zajmują sporą część mojej szafy, a wciąż mi ich mało. Grubych skarpetek też u mnie nie mało. Kolorowe, jednobarwne i z zimowymi wzorami, kocham wszystkie. Dużo lepiej nosi się dzięki nim kozaki i jest w nich przede wszystkim cieplutko! Mam też specjalne ocieplane kapciuchy, które chronią mnie przed marznięciem stóp. Praktyczne i wygodne.

Ciepły koc i herbata

Wieczorami nakrywam się cała kocem i zaparzam jedną z wielu herbat. Mam całkiem niezłą kolekcję saszetek o przeróżnych smakach i zapachach. Ostatnio podbiła moje serce kolekcja Finnest Seletion z Yogi Tea, której smaki są niepowtarzalne. Herbata mnie rozgrzewa. Sypię do niej imbir, cynamon, wciskam pomarańczę, wrzucam łyżkę miodu lub dżemu, leję wszelkiego rodzaju soki zrobione latem. Latem i wiosną herbatę piję rzadko, za to zimą wypijam ich dziennie kilka do kilkunastu.

Zapach choinki i zimowe woski

Kiedy w domu zagości choinka, czuje się już nadchodzące święta. Uwielbiam roznoszący się po całym domu zapach, bardziej niż wszystkie odświeżacze, perfumy, a często nawet kwiaty. Delikatnie otula zmysły i wprowadza w świąteczny nastrój. Podobnie z woskami, odpowiadają mi najbardziej zapachy zimowe, stąd kominek w tym okresie najczęściej jest w użyciu. Pieczone jabłko, gorąca czekolada, cynamonowe nuty, zapach imbiru czy zapach lasu.

Akcje charytatywne

Zimą rusza najwięcej akcji charytatywnych Kup Misia fundacji TVN, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Nakarm Psa z OLX, Szlachetna Paczka i wiele więcej. Tak jakby w okresie gdy wszystko zasypia w ludziach rodziło się dobro i jakieś emocje, choć dziś panuje wszechobecna znieczulica. W tym roku kupiłam misia, mam zamiar wziąć też udział w szlachetnej paczce organizowanej na mojej uczelni.

Święta

Wyrosłam z magii świąt już dawno. Zawsze czekam na nie z niecierpliwością po czym przychodzi jakieś rozczarowanie. Jednak choinka, potrawy, a przede wszystkim czas spędzany z rodziną też jest pewnym rodzajem magii. Choć zdradzę Wam w sekrecie, że nienawidzę śpiewać kolęd ze wszystkimi :D Sama zamykam się w pokoju i bez przerwy nucę nie tylko kolędy i pastorałki, ale świąteczne nuty. 

Światła

Lampki choinkowe, cotton ballsy... Wieczorami, przed snem zapalam sobie światełka. Wprowadzają do pokoju ciepło, rozpalają lekko serce. W oknach wielu domów wisi ich pełno. Na ulicach robi się kolorowo. Czasami wystarczy zapalić świeczkę by atmosfera stała się bardziej przyjemna. Światła stanowią też piękne tło do zdjęć, grają niezwykłą rolę.


A Wy za co kochacie zimę ?

Pozdrawiam! 


Zobacz także

Komentarze 17

  1. Bardzo przyjemny wpis. Nawet w taki pochmurny poranek, przypominam sobie ile plusów można znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh ciepłe skarpety! Chyba każda z nas kocha je zimą :). Cudowny, zimowy wpis :)
    Zapraszam do mnie http://pauladowlasz.blogspot.com/2016/12/blogmas-za-co-kocham-zime-tag.html :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby zawsze byłam anty-zimowa i nie lubię wstawać gdy dom jeszcze nie jest rozgrzany albo wychodzić gdzieś gdy jest zimno i zazwyczaj ciemno. Jednak za to jak kładę się spać.. albo wracam już do domu.. Cieplutko, herbatka, kocyk, książka. No i światełka! Ogólnie zmieniłam swoje podejście do zimy pewnie głównie dlatego, że nie chodzę już codziennie do szkoły. Nie muszę wstawać jak jest ciemno i bywają dni, które spędzam całe w domu. A z okna lubię zimę obserwować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że z wieloma rzeczami się zgadzamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kocham zimę za klimat, za święta, za mróz który szczypie :D za biały puch na dworku i ciepłe skarpetki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Za ciepły klimat w domu jaki się tworzy kiedy na zewnątrz śnieżek chrupie pod stopami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię zimę gdy jest dużo puszystego śniegu i duży mróź.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię zapach choinki, woski i pluszowe misie. U mnie w domu jest tak gorąco, że ściągam co się da, ale nie przeszkadza mi to, nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam, mnie do zimy nic nie przekona:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi zima jakos tak obojętna. Ale chyba łatwiej by mi było znalezc powody dlaczego nie lubie niż dlaczego lubię... Zwyczajnie nie mam czasu cieszyć się zimą jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  11. Zimę, kocham na śnieg. Tak za śnieg. Każdy narzeka a ja go lubię. Bo kojarzy mi się z świętami ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zima to piękna pora roku. Może trochę niewygodna w codziennych obowiązkach, ale w końcu letnie upały też odbierają energię i chęć wychodzenia z domu, zwłaszcza jeśli mieszka się w wielkim gorącym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale klimatyczny post! :) Ja nie przepadam za zimą, ale z drugiej strony śnieg, ciepły koc i książka wprawiają mnie w dobry nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Koce, kapcie i szaliki to zimą cała ja! ;D Przepiękne zdjecia, bardzo klimatyczne <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham zimę za grudzień, ale tak to niestety ta pora roku nie należy do tych lubianych przeze mnie ;P.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zimy nigdy nie lubiłam ale w tym roku zmieniłam nastawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dopiero w tym roku zaczęłam docenić śnieg... W mojej okolicy było już biało, a teraz został sam lód... :(

    Cudne są te skarpetki!

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)