Dear Klairs Gentle Black Deep Cleanising Oil - przejdziesz na ciemniejszą stronę mocy ?

22:49:00

Witajcie !


Od kilku dobrych lat można zauważyć wzrost zainteresowania świadomą pielęgnacją. Polki coraz częściej sięgają po produkty nie z przyzwyczajenia, lecz po uprzednim zapoznaniu się z ich składami czy też opiniami krążącymi chociażby w Internecie. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszy się też koreańska pielęgnacja - książka "Sekrety urody Koreanek" wiąż pojawia się na Instagramie, a sklepów z produktami pochodzącymi z Azji Wschodniej jest coraz więcej. I ja dałam się porwać tym ostatnim trendom, dlatego zakupiłam kilka produktów do pielęgnacji twarzy. Między innymi wybrałam dear klairs Gentle Black Deep Cleanising Oil, który nie jest niczym innym jak olejkiem do demakijażu. Czy to spotkanie wyszło mi na dobre i postanowiłam przejść na ciemniejszą stronę mocy dowiecie się w dalszej części posta.
czy warto kupić koreański olejek do demakijażu

Olejek do demakijażu w całej swej okazałości

Nazwa olejku od dear klairs wskazywać może na czarne opakowanie, jednak trochę wprowadza nas w błąd. Seria posiada owszem czarne akcenty i jest minimalistyczna, lecz nie o opakowanie chodziło producentowi. Olejek umieszczony jest w buteleczce z pompką i klipsem, który możemy zakładać po każdym użyciu, by przypadkiem nie rozszczelnił się nam w torbie. Zastosowanie pompki przy takich produktach jest niemalże niezbędne, gdyż wylewając bezpośrednio przez otwór w zakrętce często rozlewamy produkt lub aplikujemy zbyt duże ilości. Inna kwestia, że opakowanie szybko robi się tłuste, tutaj natomiast wystarczą dwa naciśnięcia pompki i wuala możemy aplikować olejek na twarz. Pojemność buteleczki to 150 ml i zaręczam Wam, że olejek jest bardzo wydajny i szybko go nie zużyjecie.
Dear Klairs Gentle Black Deep Cleanising Oil

Skąd ta czerń ?

Zastanawiające jest więc skąd czerń wzięła się w nazwie tego kosmetyku. Odpowiedź znajdziemy w składzie, w którym pierwsze skrzypce grają olejek z czarnej fasoli, czarnego sezamu i pestek czarnej porzeczki. Niestety nie takie znowu pierwsze gdyż przed nimi w składzie widnieje 6 innych składników, które mogą być neutralne dla naszej skóry bądź zadziałać komedogennie - wśród nich znalazł się olejek jojoba, co stanowi niewielki plus początku składu. Działanie przypisywane czarnej trójce pozwala zmienić nastawienie do tego olejku.
koreańska pielęgnacja
  • Olej z nasion czarnej porzeczki bogaty jest zarówno w witaminy, jak i minerały. Ma działanie antyoksydacyjne, naprawcze oraz chroni naszą skórę przed utratą wody i wzmacnia jej warstwę lipidową.
  • Olej z czarnej fasoli pozwala wyciszyć naszą skórę i ukoić podrażnienia, a także kontroluje produkcję sebum.
  • Olej z czarnego sezamu ma działanie antyoksydacyjne oraz zapobiega utracie wody.
Pełny skład: Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Ethylhexanoate, Isononyl Isononanoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate , Isopropyl Myristate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (właściwości antyoksydacyjne i regeneracyjne) , Glycine Soja (Soybean) Oil, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil , Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil , Tocopheryl Acetate , PEG-20 Glyceryl Triisostearate , Polysorbate 20, Fragrance, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (właściwości regneracyjne i odżywcze) , Carapa Guaianensis Seed Oil (ma działanie przeciwzapalne), Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil (może łągodzić stany zapalne, koić skórę podrażnioną).
olejek do demakijażu klairs

Demakijaż - jak to zrobić ?

Kłamać Wam nie będę, do dziś jakoś nie mogę się zmobilizować by przeczytać całą książkę "Sekrety urody Koreanek".  Nie leży to w kwestii lenistwa, czy też upodobań - po prostu zwyczajnie brakło mi czasu. Chociaż o używaniu olejków czytałam, to wiedza gdzieś się ulotniła. Zamiast przypomnieć sobie do czego używamy tego typu produkt, ja zmywałam nim na początku tylko oczy. Łatwo się domyślić, iż Gentle Black Deep Cleanising Oil pozostawiał na oczach tłustą warstewkę. Po mimo, że znikała zaraz po przemyciu twarzy wodą i radził sobie doskonale z rozpuszczaniem maskar, coś tknęło mnie by sprawdzić czy dobrze go stosuje. Okazało się, że olejek powinnam rozetrzeć w dłoniach, a następnie nanieść na twarz, kolistymi ruchami wmasować go w cerę i ostatecznie spłukać wodą kilka razy. Moje wyobrażenie o zastosowaniu olejku było początkowo mylne, ale odkąd używam go do oczyszczania cery w prawidłowy sposób pozwala mi szybko i dokładnie oczyścić buzię.

Pachnie niczym...

...łąka, albo zielnik. Kto co woli, zapach po prostu jest ziołowy. Dla mnie ta woń jest neutralna, ale wielu może nie odpowiadać, choć nie jest ona nachalna czy mocna. Produkt ma rzadką konsystencje i lekko żółtą barwę. Przezroczysta ciecz po roztarciu w dłoniach zamienia się w białą maź, nieco gęstszą, lecz łatwą do rozprowadzenia. 

Pogromca zaskórników! 

Od czasu do czasu zasięgam rady ekspertów z Rare beauty market i to właśnie od nich dowiedziałam się, że Gentle Black Deep Cleanising Oil mogę używać również w celu pozbycia się zaskórników. Są one poważnym problemem, z którym ciągle walczę ponieważ występują praktycznie na całej twarzy. W jaki sposób olejek może stać się pomocny w walce z tymi nieprzyjaciółmi? Po około 15 minutach poddania cery działaniu pary nanosimy olejek jak zwykle i wykonujemy dokładny 15 minutowy masaż, podczas którego powinnyśmy poczuć pod palcami grudki. Po takim masażu i dokładnym zmyciu olejku z twarzy, oczyszczamy ją dodatkowo pianką myjącą. Skóra zazwyczaj jest zaczerwieniona, lecz o wiele gładsza i na drugi dzień widać efekty. Dzięki pomocy Rare i temu zabiegowi zaskórników jest mniej, choć nadal walczę z wysypem spowodowanym przez jeden z podkładów. Ważne jest by nie wykonywać takiego masażu częściej niż raz w tygodniu!

Olejek jest ze mną od końca listopada. Nadal mam go sporo, mimo że używam go do oczyszczania cery codziennie, nawet jeśli makijaż nie gości na mojej twarzy. Gentle Black Deep Cleanising Oil jest zatem wydajny i łatwy w zastosowaniu, a dodatkowo dobrze oddziałuje na cerę. Jestem zadowolona z jego zakupu i na pewno kupię kolejną buteleczkę, chyba że najdzie mnie ochota na przetestowanie innego olejku. 
olej czarna fasola

Olejek znajdziecie na Rare Beuaty Market w cenie 91 złotych, a dziś po 23 ze zniżką 20 %

Czy i Was kuszą kosmetyki koreańskie? Miałyście do czynienia z takim olejkiem? 

Pozdrawiam! 


Zobacz także

44

  1. uwielbiam koreańskie kosmetyki, ich olejki do demakijażu są świetne, tego jeszcze nie miałam, ale sama marka jest bardzo interesująca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak się cieszę z Twojego komentarza, mam problemy z blogiem, już myślałam że z komputera też się nie da dodać :( a co do marki jest fajna, mam kilka jej produktów, ale narazie ten konkretnie mogę Ci jedynie polecić, ponieważ resztę wciąż testuje

      Usuń
  2. Lubię olejki ale marki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja testuję słynny olejek Resibo obecnie ;) O Twoim jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam koreańskich kosmetyków, a o prezentowanej przez Ciebie marce - choć brzmi intrygująco - nie słyszałam. Postaram się zwrócić na nią uwagę przy następnych kosmetycznych zakupach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. miło się zdziwiłam, że tak fajnie działa, a ja uwielbiam olejki do oczyszczania twarzy. Mój hit to olejek z resibo, ale o tym też pomyślę. A książkę o pielęgnacji koreańskiej czytałam i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam go, jest ultradelikatny,a taki skuteczny. Oczyszcza wszystko i rozpieszcza mnie. Ja generalnie mam hopla na punkcie demakijaz uolejkami i balsamem od Cliniqu, o którym pisąłam wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo ciekawie, ale zaskoczyła mnie przede wszystkim wydajność! Przy tak długim stosowaniu nawet cena nie wydaje się w najmniejszym stopniu wysoka, przecież sama płacę 20 zł za olejek,który starcza mi nie dłużej niż na miesiąc.
    Muszę się nad nim koniecznie zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwie, trzy pompki to jest optymalna ilość, podejrzewam że starczyłby na jeszcze dłużej gdyby nie fakt że ja lubię sobie dokładać czasem jeszcze kolejne 3 bo np. zbyt mokrymi rękami wezmę i źle mi się masuje, albo wydaje mi się go za mało choć wcale tak nie jest :)

      Usuń
  8. Ładnie się prezentuje,osobiście nie znam się jeszcze z tym olejkiem do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam problem z dodaniem komentarza z telefonu :( nawet okienko nie pokazywało się że można wpisać. Dopiero z innej przeglądarki weszło. Jeśli chodzi o kosmetyki koreańskie to bardzo polubiłam ich produkty. Choć jeszcze wiele nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jest problem, chwilowo próbuję się skontaktować z pomocą, bo niestety to coś w kodzie, pisałam o tym informacje na fp :)

      Usuń
  10. Po przeczytaniu Twojego postu jestem pewna, że moja skóra go potrzebuje i będę musiała się w niego zaopatrzyć. Olejki uwielbiam i sprawdzają się u mnie fajnie. Jestem go strasznie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś możesz go kupić z 20% rabatem :)

      Usuń
  11. nie miałam jeszcze koreańskich kosmetyków:) świetny blog jestem pod wrażeniem oczywiście obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze styczności z koreańskimi kosmetykami, może kiedyś przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejki do demakijażu są w mojej pielęgnacji od jakiś 3 lat :). Sprawdzają się świetnie bo domywają rzeczywiście wszystko i nie podrażniają skóry.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marki osobiście nie znam ! Ale chętnie bym poznała ! I pewnie moją przygodę zaczęłabym od tego gagadka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo kusisz! Do tego design opakowania bardzo wpada w mój gust :)
    PS. Komentuje z telefonu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja nie do końca jestem przekonana do olejków podczas demakijażu. Staram się być na bieżąco w tym temacie i zauważyłam, że wielu osobom taka metoda po prostu nie sprzyja i ja prawdopodobnie też mogłabym być w tej grupie. Moja cera na niektóre oleje reaguje świetnie, ale z kolei inne potrafią być powodem wielu problemów z cerą. W takim razie jednak w kwestii tego etapu pielęgnacji zostanę tradycjonalistka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki podkład Cię wysypał? Też mam problem z zaskórnikami na brodzie... Brrr...

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam jeszcze nic z tych kosmetyków
    może czas wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze interesowałam się azjatycką pielęgnacją, ale dotychczas w nią nie zainwestowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wolę olejki myjące :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jako wielbicielka takich ziołowych zapachów chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nigdy do czynienia z takimi kosmetykami, ale wszystko przede mną! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też chętnie przeszłabym na ciemną stronę mocy, ale podejrzewam, że nie będzie to możliwe przez najbliższe miesiące, bo te olejki, które ja używam, również są piekielnie wydajne. Ten mnie kusi tym, że można zmyć nim oczy. Ja obecnie mam olejek z Misshy, który niestety w oczy piecze i nadaje się tylko do twarzy (niby producent pisze, że to olejek do zmywania kremów BB, ale ja oczywiście i tak musiałam sprawdzić, czy nie nada się do oczu) :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarna fasola, czarny sezam, czarna porzeczka - ooo! Co za zestawienie. Jestem bardzo ciekawa tego produktu. Taka ciemna - czarna właściwie - strona mocy do mnie przemawia.
    Pozdrowionka serdeczne! :) Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Klairs to marka, którą bardzo chciałabym wypróbować ☺ ten olejek jest na mojej liście ☺

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta marka kusi mnie szczególnie :-) bardzo ciekawi mnie zastosowanie tego olejku na zaskórniki.. chyba pierwszy raz czytam o takiej metodzie

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi niestety już się skończył ten olejek, a szkoda, bo bardzo go lubiłam. Obecnie testuję ten słynny od Resibo i mimo iż ma lepszy skład, chyba jednak wolę Klairs. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena dość wysoka. Ale koreańska pielęgnacja stała się ostatnio wielkim hitem. Ja uwielbiam koreańskie maseczki i kuszę się na krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak pisały dziewczyny przy tej wydajności cena nie jest zła, a ja płaciłam w promocji 60 zł ;)

      Usuń
  29. wygląda bardzo interesująco:D a woń ziołowa by mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie słyszałam o tej firmie :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. ja do demakijażu używałam zwykłych olejów z nacomi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. I po raz kolejny uświadamiasz mi jak niewiele wiem o nowinkach kosmetycznych i szeroko pojętej pielęgnacji... A o koreańskich kosmetykach w ogóle nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię olejki do demakijażu, a mój obecny powoli sięga dna. Może więc sięgnę po ten, o którym piszesz, bo brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam markę Klairs i dzięki naturalnym składom, jest bliska memu sercu! Olejek na pewno trafi na moją wishlistę! :D

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja znowu mam wielką ochotę na olejek Resibo:) ciekawe czy będzie podobny w działaniu...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś do olejków nie umiem się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że jego podstawą nie są naturalne oleje. Też ostatnio przerzuciłam się na oczyszczanie twarzy olejami i muszę przyznać, że moja cera nigdy jeszcze nie była tak miękka i gładka.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!