Uncategorized

MAC Plum Dandy – czy dasz mu zaprosić się na randkę ?

Witajcie!
Przedstawić Wam dziś chcę śliwkowego eleganta, który nie tylko przyodziany jest nienagannie lecz też nieco ekstrawagancji. Przykuje wzrok lekko połyskującą szatą w odcieniu fioletu nieco specyficznym i trudnym do uchwycenia. MAC Plum Dandy przed Wami Panie i Panowie! Uważajcie, może zawrócić niejednej w głowie.
czy warto kupić MAC
MAC’a każda chce
MAC to pomadki klasyka, każda o nich słyszała, prawie każda chce je mieć. Wzdychanie do nich może wydawać się dziwne, lecz w oryginalnych i klasycznych odcieniach o dobrej trwałości i często pięknych kształtach i zdobieniach podbijają serca wielu. Również i mnie opętała chęć posiadania choćby jednej z wielu. Korzystając z okazji wybrałam się w okresie promocji do Douglasa, gdzie całkowicie oczarowała mnie piękna”O”, niedostępna jednak stacjonarnie i internetowo. Pochłonęła mnie w zasadzie cała kolekcja Frost, ale ostatecznie wybór padł na Plum Dandy, który jest dla mnie nieoczywistą śliwką.
szminki MAC czy warto

 

Nieoczywista śliwka 
Wyobrażając sobie drzewo pełne śliwek nijak nie umiem umieścić pośród nich MAC Plum Dandy. Choć znam wiele odcieni fioletu czy też śliwki, w tej pomadce musiałam się go doszukiwać. Ostatecznie śliwkę odnalazłam dopiero na ustach. Szminka nie rzuca się zbyt w oczy. Choć trudno to oddać, po jej naniesieniu kolor ust nie zmienia się znacznie lecz zaczynają lekko połyskiwać niczym szron. Ta nieoczywista barwa za każdym razem mnie intryguje, czasami mam wrażenie że ma odcień nude, innym razem jagody, a ostatecznie zawsze zmierza do śliwki.
Plum Dandy na ustach
szminka plum dandy na ustach

 

Piękno w patrze z trwałością
 
NARS zawiódł mnie przeokropnie w kwestii trwałości, choć nadal łudzę się iż to tylko felerna seria. Miałam stąd nieco obaw przed zakupem kolejnej pomadki z wyższej półki. Pomadkę Plum Dandy testowałam na wiele sposobów: w podróży, podczas posiłków, w ciągu dnia. W zasadzie nie spróbowałam tylko warunków ekstremalnych, czyli harców i swawoli w klubie. Pomadka trzyma się na ustach bardzo długo, u mnie maksymalnie było to 3,4 godziny ze względu na częste sięganie po coś smacznego. Podczas posiłków zjada się równomiernie i w zależności od tego co jemy ubywa jej więcej lub mniej. Nie zauważyłam by znikała z ust całkowicie. To co na pewno należy podkreślić to pozostawianie śladów na kubkach, sztućcach itp., obecnie wiele pomadek pozwala tego uniknąć. Sama pomadka gładko sunie po ustach, ma idealnie dostosowany do nich kształt.  Zdarzyło mi się spotkać z „roztapaniem, rozmiękkaniem” niektórych szminek, tutaj na szczęście nic takiego się nie dzieje.

 

Elegancja w każdym calu
Nie byłabym sobą gdybym pominęła kwestię opakowania. MAC pakuje swoje cuda zwykle w proste, czarne kartoniki skrywające wewnątrz cuda o różnych odsłonach kolorystycznych i ciekawych kształtach. To co zaś jest szczególnie istotne to ich trwałość – plastik jest solidny i upadki z wysokości mu nie straszne. MAC Plum Dandy należy do serii określanej mianem Kultowa Szminka i umieszczanej w standardowym sztyfcie bez dodatkowych zdobień. Zdecydowanie jest elegancko i kultowo. Niestety za przyjemność poznania go musimy zapłacić w cenie regularnej 86 złotych, w promocji cena oscyluje zwykle około 60 złotych.

 
Poczułam się oczarowana 
MAC oczarował mnie całkowicie, ten taniec nie będzie ostatnim. Czuję, że nie tylko wykończenie Frost może być moim ulubionym. Póki co po każdym spotkaniu z Plum Dandy umawiam się z nim na kolejną randkę. Uwielbiam go na ustach, bo w zasadzie dobrze się prezentuje w prawie każdej sytuacji.
 
A Ty poznałabyś chętnie tego Pana? 
Pozdrawiam serdecznie
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl