Uncategorized

Mincer Pharma Vita C Infusion

Witajcie!  

W zakamarkach mojego laptopa natknęłam się na trochę jesiennych zdjęć. Ciężko było mi się zabrać do recenzji niektórych produktów, ale zanim nadejdzie wiosna trzeba przecież zrobić porządki. Zdmuchnę dziś więc kurz z fotografii przedstawiających mikrodermabrazję Vita C Infusion od Mincer Pharma i trochę Wam o niej opowiem.
Nawilżająca Mikrodermabrazja, czy warto
Gdy tylko pierwsze promienie słońca zaczynają zanikać, a opalone panie wciągają na siebie ciepłe swetry, w domach pojawiają się kwasy, silniejsze kremy i inne produkty wzmożonej pielęgnacji cery. W ostatnich latach szczególnie popularne stało się sięganie po sera z witaminą C, która wspomaga walkę z przebarwieniami i jest silnym przeciwutleniaczem. Podczas letnich wojaży o przebarwienia nie trudno, toteż wiele marek właśnie jesienią wypuściło nowe serie. Mnie skusiła mikrodermabrazja Vita C Infusion, która miała wzmocnić działanie serum używanego przeze mnie głównie w celu pozbycia się przebarwień po trądziku.
peeling na przebarwienia po słoneczne

Vita C Infusion otrzymujemy w tubce, której zakrętka zabezpieczona jest plastikiem dającym nam gwarancje, że produkt nie był wcześniej używany. Zakrętka z klikiem działa bez zarzutu przez cały okres używania i nie musimy się obawiać, że w trakcie podróży zawartość tubki wydostanie się poza nią. Ponadto tubka wykonana jest z miękkiego, ale jednocześnie bardzo trwałego plastiku, który umożliwia wydobywanie produktu do ostatniej kropli. Estetyka opakowania może niespecjalnie zachwyca, lecz cała gamma produktów jest bardzo spójna i różni się jedynie kolorami, co zdecydowanie rzuca się w oczy.

Samą mikrodermabrazję można określić jako gęsty żel, ale tylko do momentu naniesienia jej na twarz. Podczas masażu wyczuwalne pod palcami są bardzo drobne grudki, co sprawia iż w rezultacie przypomina ona bardzo delikatny peeling ( podobnie, jak w przypadku peelingu z Nacomi chociażby). Zapach jest specyficzny, jakby lekko cytrusowy– nie mam pewności czy będzie odpowiadał każdej osobie, mi natomiast w ogóle nie przeszkadzał. Żółta barwa Vita C Infusion nie jest niczym odkrywczym, wszak witamina C właśnie z takim kolorem najbardziej się kojarzy.
jak dbać o cerę jesienią
Skład produktu jest następujący:  
Aqua/Water, Aluminium Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Urea, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Citrus Limon Peel Oil, Citral, Limonene, Linalool, Parfum, Benzyl Salicylate.
Skład nie jet szczytem marzeń i choć pojawiają się w nim oleje roślinne to wysoko znajdujący się tlenek aluminium mnie martwi. Nawet na zajęciach obiło mi się o uszy, że składnik ten nie jest najlepszy dla zdrowia człowieka. Ponadto w składzie znajduje się znienawidzona przez moją cerę gliceryna i zaraz po niej zagęstnik, mocznik, konserwant, komedogeny nawilżacz i dopiero wchodzimy w trochę lepszy skład jednak nie na długo. Osobiście jestem bardzo zawiedziona takimi składnikami.
Produkt jest bardzo łatwy w użyciu, choć cały czas obawiałam się by przypadkiem nie dostał się do oka. Wystarczy niewielką ilość nanieść na twarz i masować szybkimi, kolistymi ruchami w przeciągu dwóch minut. Ponieważ Vita C Infusion używany jest w niewielkich ilościach, to 75 ml starczy na dość długo. Początkowo używałam go codziennie i rzeczywiście zauważyłam poprawę, trwało to do pewnego czasu. Zaraz po tym na twarzy pojawiać się zaczęły bolesne wypryski, z którymi radziłam sobie fatalnie. Ostatecznie choć zużyłam całe opakowanie do końca miałam mieszane uczucia. Za taki obrót spraw odpowiedzialne mogło być wszystko. Choć nie wprowadziłam zmian w pielęgnacji to jednak woda z sieci miejskiej albo też składniki takie jak gliceryna dały o sobie znać. Do produktu nie wrócę ze względu na skład, wolę czystą witaminę C oraz bardziej naturalne peelingi oczyszczające.
Niestety tego produktu nie mogę polecić, mimo że byłam początkowo zachwycona jego działaniem. Wierzyłam, iż tak zostanie, ale niestety się zawiodłam. Nawet jeśli spisałby się u Was dużo lepiej to nie mogę polecić go ze względu na skład, którym jestem rozczarowana. 
 
Miałyście? Co o nim myślicie? 
 
Pozdrawiam Was serdecznie!
Tagi: ,
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl