Mincer Pharma Vita C Infusion + Wyniki rozdania

21:08:00

Witajcie!  


W zakamarkach mojego laptopa natknęłam się na trochę jesiennych zdjęć. Ciężko było mi się zabrać do recenzji niektórych produktów, ale zanim nadejdzie wiosna trzeba przecież zrobić porządki. Zdmuchnę dziś więc kurz z fotografii przedstawiających mikrodermabrazję Vita C Infusion od Mincer Pharma i trochę Wam o niej opowiem.
Nawilżająca Mikrodermabrazja, czy warto

Gdy tylko pierwsze promienie słońca zaczynają zanikać, a opalone panie wciągają na siebie ciepłe swetry, w domach pojawiają się kwasy, silniejsze kremy i inne produkty wzmożonej pielęgnacji cery. W ostatnich latach szczególnie popularne stało się sięganie po sera z witaminą C, która wspomaga walkę z przebarwieniami i jest silnym przeciwutleniaczem. Podczas letnich wojaży o przebarwienia nie trudno, toteż wiele marek właśnie jesienią wypuściło nowe serie. Mnie skusiła mikrodermabrazja Vita C Infusion, która miała wzmocnić działanie serum używanego przeze mnie głównie w celu pozbycia się przebarwień po trądziku.
peeling na przebarwienia po słoneczne

Vita C Infusion otrzymujemy w tubce, której zakrętka zabezpieczona jest plastikiem dającym nam gwarancje, że produkt nie był wcześniej używany. Zakrętka z klikiem działa bez zarzutu przez cały okres używania i nie musimy się obawiać, że w trakcie podróży zawartość tubki wydostanie się poza nią. Ponadto tubka wykonana jest z miękkiego, ale jednocześnie bardzo trwałego plastiku, który umożliwia wydobywanie produktu do ostatniej kropli. Estetyka opakowania może niespecjalnie zachwyca, lecz cała gamma produktów jest bardzo spójna i różni się jedynie kolorami, co zdecydowanie rzuca się w oczy.

Samą mikrodermabrazję można określić jako gęsty żel, ale tylko do momentu naniesienia jej na twarz. Podczas masażu wyczuwalne pod palcami są bardzo drobne grudki, co sprawia iż w rezultacie przypomina ona bardzo delikatny peeling ( podobnie, jak w przypadku peelingu z Nacomi chociażby). Zapach jest specyficzny, jakby lekko cytrusowy- nie mam pewności czy będzie odpowiadał każdej osobie, mi natomiast w ogóle nie przeszkadzał. Żółta barwa Vita C Infusion nie jest niczym odkrywczym, wszak witamina C właśnie z takim kolorem najbardziej się kojarzy.
jak dbać o cerę jesienią

Skład produktu jest następujący:  
Aqua/Water, Aluminium Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Urea, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Citrus Limon Peel Oil, Citral, Limonene, Linalool, Parfum, Benzyl Salicylate.

Skład nie jet szczytem marzeń i choć pojawiają się w nim oleje roślinne to wysoko znajdujący się tlenek aluminium mnie martwi. Nawet na zajęciach obiło mi się o uszy, że składnik ten nie jest najlepszy dla zdrowia człowieka. Ponadto w składzie znajduje się znienawidzona przez moją cerę gliceryna i zaraz po niej zagęstnik, mocznik, konserwant, komedogeny nawilżacz i dopiero wchodzimy w trochę lepszy skład jednak nie na długo. Osobiście jestem bardzo zawiedziona takimi składnikami.

Produkt jest bardzo łatwy w użyciu, choć cały czas obawiałam się by przypadkiem nie dostał się do oka. Wystarczy niewielką ilość nanieść na twarz i masować szybkimi, kolistymi ruchami w przeciągu dwóch minut. Ponieważ Vita C Infusion używany jest w niewielkich ilościach, to 75 ml starczy na dość długo. Początkowo używałam go codziennie i rzeczywiście zauważyłam poprawę, trwało to do pewnego czasu. Zaraz po tym na twarzy pojawiać się zaczęły bolesne wypryski, z którymi radziłam sobie fatalnie. Ostatecznie choć zużyłam całe opakowanie do końca miałam mieszane uczucia. Za taki obrót spraw odpowiedzialne mogło być wszystko. Choć nie wprowadziłam zmian w pielęgnacji to jednak woda z sieci miejskiej albo też składniki takie jak gliceryna dały o sobie znać. Do produktu nie wrócę ze względu na skład, wolę czystą witaminę C oraz bardziej naturalne peelingi oczyszczające.

Niestety tego produktu nie mogę polecić, mimo że byłam początkowo zachwycona jego działaniem. Wierzyłam, iż tak zostanie, ale niestety się zawiodłam. Nawet jeśli spisałby się u Was dużo lepiej to nie mogę polecić go ze względu na skład, którym jestem rozczarowana. 

Miałyście? Co o nim myślicie? 

Została nam dziś jeszcze jedna ważna kwestia do rozwiązania, a mianowicie wyniki rozdania urodzinowego. Dziękuję Wam za tak liczny udział. W rozdaniu wzięło udział aż 86 osób, co raduje mnie po ostatniej klapie. Niestety mam też przykre wiadomości. Prawie 30 zgłoszeń było błędnych, nie wiem ile dokładnie gdyż przestałam w pewnym momencie liczyć. Okazuje się, że po mimo akceptacji regulaminu wcale go nie czytacie. Były też inne przykre incydenty, lecz postanowiłam się nie rozwijać na ten temat. Nie przedłużając nagroda trafia do ...

Agnes! Autorki bloga bibaba.pl


Serdecznie Ci gratuluję i wysyłam maila. Oczywiście gdyby Agnieszka się nie odezwała w ciągu 3 dni ponowię losowanie. Niebawem startuje też rozdanie dla osób śledzących mnie na Facebooku i Instagramie. Także bądźcie czujni! :) 

Pozdrawiam Was serdecznie!

 

Zobacz także

Komentarze 32

  1. Myślałam o nim jako uzupełnienie mojej kuracji, ale jak skład ma wady to nie jestem chyba jednak przekonana, mimo że toleruje, że dany kosmetyk może mieć jakieś wady w składzie, bo jednak nie zawsze idzie wszystko w 100% wyeliminować to chyba jednak tego nie przeżyje. Czekam na kolejne rozdanie i gratuluje zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie te aluminium nie do przejścia :(

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad tą serią... Jednak od pewnego czasu już mnie tak nie kusi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci bardzo :)
    Mnie ta marka podpadła działaniami na Instagramie i mam do niej spory dystans, mimo że na początku ich produkty mnie kusiły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zwycięzcy ^^😃😃

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję zwycięzcy ^^😃😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria Mincera z wit. C bardzo mnie kusi :) Choć składy nie są najlepsze, to w sieci krąży sporo pozytywnych opinii o produktach z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skład sprawia, że nie jest to kosmetyk dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko raz w życiu używałam tego typu produktu ale jakoś mnie do siebie nie przekonał. Tej marki niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze skuszona byłam tym produktem, ale chyba poprzez skład nie sięgnę ;)
    Zwyciężczyni gratuluję wygranej ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Po Twoim wpisie nie skuszę się na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go, ale nie używam systematycznie;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie polecasz :) Uwielbiam produkty z wit. C :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję i dziękuję za zabawę

    OdpowiedzUsuń

  14. Zapraszam do rozdania: http://zuzkapisze.blogspot.com/2017/02/rozdanie-na-dzien-kobiet.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Najpierw mnie zaciekawił ten produkt, ale skoro mógł być odpowiedzialny za wypryski i skład ma nieciekawy, to po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje :)
    A co do produktu to jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam sporo kosmetyków Mincer, właśnie z wit C, na instagramowych zdjęciach. Nawet myślałam o kupnie, ale chyba podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chodziłam za tą mikrodermabrazją ale cały czas coś mnie powstrzymywało przed zakupem. Dobrze, że przeczytałam ten post bo wybiłaś mi ją z głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele osób bardzo chwaliło ten produkt, ale jakoś specjalnie mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam jednak krem średnio się u mnie sprawdza, a szkoda bo zapowiadał się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tę markę znam jedynie z blogów, sama nie miałam jeszcze okazji stosować tych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Co zrobić... czytanie regulaminów jest trudne :c A po ten kosmetyk raczej nie sięgnę. Na składy może uwagi większej nie zwracam, ale sam w sobie mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za kosmetykami, które wywołują mieszane odczucia. Jakoś mnie ta mikrodermabrazja nie kusi ;/ W ogóle nie zwróciłam jeszcze uwagi na kosmetyki Mincer Pharmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tą mikrodermabrazję i mam miłe wrażenia, ale nie zużyłam też do końca bo dałam do wypróbowania córce. Mam nadzieję, że mnie nie wyklina ;) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziło :( Gratuluję zwyciężczyni

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kiedyś namiętnie stosowałam mikrodermabrazję od Soraya, ale wtedy nie wiedziałam w ogóle co to jest skład i gdzie się na niego patrzy :P
    Efekt jednak był całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie spotkałam się z tym produktem :) Piękne zdjęcia! I gratuluję zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślałam o tej mikrodermabrazji po opisie na kanale Maxineczki, u niej się sprawdził. Nie wiem jak moja skóra reaguje na aluminium i glicerynę, może to sprawdzę a jak będzie kiepsko to zużyję na inne partie ciała. (teraz w Drogeriach Vica ta seria jest przeceniona)
    Gratuluję zwyciężczyni i dziękuję za zabawę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)