Bo do tanga trzeba dwojga - Catrice Liquid Camouflage 010 + HD Liquid Coverage 010

00:19:00

Witajcie!

Znalezienie idealnego duetu podkład-korektor w przypadku bladych osób stanowi pewne wyzwanie. Jeśli mamy problemy z cerą i każde nowe spotkanie kończy się obecnością kilku nowych niespodzianek, sprawa staje się na prawdę skomplikowana. Choć na ratunek przychodzą kosmetyki mineralne o szerokiej gamie kolorystycznej, nie na każdej skórze utrzymują się wystarczająco długo. Większość marek drogeryjnych wypuszcza podkłady o różowych tonach, a te które mogłyby być akceptowalne kosztują niemało. Myślałam, że kupując Catrice Liquid Camouflage i HD Liquid Coverage w końcu natrafiłam na idealny duet do tanga. Rzeczywistość okazała się nieco bardziej "ponura".
Catrice HD


 Praktycznie czy nie ? 

HD Liquid Coverage umieszczony jest w opakowaniu z matowego szkła. W dłoni wydaje się być nieco ciężki, choć wg. Poczty waży równe 30 dkg. Słoiczek nie jest wyposażony w pompkę lecz pipetkę i tutaj zaczynają się schody. HD Liquid Coverage wygląda bardzo elegancko, ale pipeta nie ułatwia nakładania. Zdarzało mi się zaciągnąć trochę powietrza i przy wypuszczaniu zawartości na gąbeczkę podkład rozpryskiwał się na mnie. Na raz nie nabierzemy go zbyt dużo, a zasycha bardzo szybko więc utrudnia to równomierną aplikację. 
podkład od Catrice


Liquid Camouflage trafia do nas w postaci płynnej, nabieranej za pomocą aplikatora z gąbeczką. Zdecydowanie najbardziej lubię taką formę korektorów, ponieważ idealnie nanosi się je zarówno punktowo, jak i na większyobszar pod oczami. Aplikacja jest szybka i wygodna, a kosmetyk nie zasycha momentalnie więc możemy go spokojnie rozcierać gąbeczką.

Porcelain korektor Catrice

Lekko czy też nie

Kiedy aplikujemy HD Liquid Coverage na twarzy wydaje się on być delikatny. Nie wchodzi w załamania i nie tworzy maski. Jego konsystencja jest rzadka, a zapach bardziej przypomina krem. Lubię go rozprowadzać, gdyż przypomina dotyk aksamitu. Jedna warstwa w zupełności starczy by wyrównać koloryt i przykryć mankamenty. Podkład niestety w składzie ma bardzo dużo silikonów, co jest zgubne dla naszej cery. W moim przypadku na drugi dzień pojawia się całkiem spore stadko podskórnych, bolących nieprzyjaciół, których nie mogę się pozbyć przez długi czas.

W przypadku Liquid Camouflage jest podobnie. Korektor zawiera w składzie silikony, które mają odpowiadać za mocne krycie utrzymujące się przez cały dzień. Jego konsystencja należy do gęstych i czuje się, że jest ciężki. Łączy mnie z nim specyficzna relacja z racji tego, że jednego dnia wygląda super, zaś następnego wchodzi w każde załamanie. Kolejny raz zaskoczona jestem zapachem, który jest delikatny i bardzo przyjemny. 
podkład i korektor od Catrice

Kolorowy koszmarek

Choć wiele osób twierdzi, że HD Liquid Coverage 010 należy do bardzo jasnych to niestety możemy się czuć trochę oszukani. O ile po nałożeniu podkład rzeczywiście ma dość blady odcień, a nawet wydawałoby się o żółtych tonach to po jakimś czasie od nałożenia zmienia się w pomarańczowy koszmar. Podkład utlenia się zdumiewająco szybko, niekiedy nawet mniej niż pół godziny wystarczy by stał się ciemny! Początkowo nie zwracałam na to w ogóle uwagi, do momentu aż nie zobaczyłam się któregoś dnia w pełnym świetle. Ratował mnie tylko bielący puder, który trochę zatuszował katastrofę. Wszak przed wyjściem makijaż prezentował się idealnie.
Catrice Liquid Camouflage 010 + HD Liquid Coverage 010

Odbijając w tym starciu piłeczkę do Liquid Camouflage znów znajdziemy wspólne cechy. Korektor po rozprowadzeniu pod oczami oraz na niedoskonałości ma jasny kolor, choć tutaj wyraźnie przebija się różowy ton. Niestety zamieni nas w pomarańczkę, albo świnkę Piggie w identycznie krótkim czasie jak podkład. Mam wrażenie, że jest jednak odrobinę lepiej.

Podczas realizacji tego posta postanowiłam zrobić eksperyment i nałożyłam oba produkty na dłoni obok siebie. Zarówno podkład, jak i korektor zrobiły się ciemne po 5 minutach od nałożenia i przybrały taką samą niekorzystną barwę.

Długotrwałość to już coś

Kosmetykom tym nie można odmówić trwałości. Po naniesieniu pudru oba trzymają się przez cały dzień na swoim miejscu i prezentują się całkiem dobrze. Naturalnie w miejscach takich jak środek lub czubek nosa (okulary, katar) podkład się co nieco wytrze - to nieuniknione nawet jeśli przypudrujemy je milionem warstw.

Gra warta świeczki?


O ten zestaw dziewczyny niemalże się biją. Bardzo ciężko dostać choćby jeden z nich, a co dopiero komplet. Dostępne są w niewielu drogeriach stacjonarnych takich jak Hebe czy Natura, a w sklepach internetowych również spotyka się ciągły deficyt. Mi udało się kupić je w całkiem rozsądnej cenie, choć przez ubytki koszty często przekraczają cenę podstawową. Obecnie HD Liquid Coverage  kosztuje 29,99 zł, zaś Liquid Camouflage 15,99 zł w drogerii. 



Przy tak niewielkiej cenie warto dokonać zakupu? Moim zdaniem to wszystko zależy od Waszych preferencji. Ten podkład i korektor absolutnie nie nadają się dla osób bladych, a już na pewno nie takich których skóra jest niemalże biała! Jeśli zdecydujesz się na zakup najpierw weź próbkę, albo chociaż sprawdź w drogerii jak prezentuje się na Twojej skórze. W przypadku gdy od razu po nałożeniu wydaje się być idealnie dopasowany tzn., że nie jest on dla Ciebie gdyż ściemnieje co najmniej dwa tony. Masz kłopoty z cerą? Skłonność do zapychania? To kolejna wskazówka by omijać ten podkład z daleka. Robi on pobojowisko, mimo że początkowo byłam nim oczarowana. Polecam ten duet osobom, które szukają mocnego krycia i trwałości, a ich cera nie należy do jasnych. Oba kosmetyki przykryją prawie wszystko i pozwolą czuć się komfortowo. Nie spłyną też z twarzy po godzinie czy dwóch.


Rozstania i powroty

Na dzień dzisiejszy nie żałuję, że wypróbowałam ten duet. Mogłam przekonać się na własnej skórze, jak on wpłynie na moją cerę. Korektor na tyle dobrze kryje moje niedoskonałości, że stale do niego wracam. Po mimo że ciemnieje, przy podkładach które w większości robią to samo jakoś się stapia i nie wygląda najgorzej. Pewnie gdybym nie zaczęła mu się przyglądać z czasem, nawet bym tego nie zauważyła. Ciężka formuła nie jest dobra dla delikatnych okolic oczu, dlatego pewnie za jakiś czas się rozstaniemy. Chwilowo łączy nas relacja ze szczyptą miłości i nienawiści. Co zaś do podkładu podskórne bulwy dały mi się na tyle we znaki, że połowa wyląduje w koszu. Robiłam kilka podejść i nic się nie zmieniło. Rozstajemy się na dobre z kolejnym hitem, który u mnie się nie sprawdził. Tanga raczej nie zatańczymy z tym duetem. 

Jak Wasze odczucia? Próbowałyście? 

Zobacz także

Komentarze 48

  1. Na pewno nie jest on dla mnie, mam bardzo skłonną do zapychania skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie duet idealny ale fakt trochę oksydują

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak strasznie mnie kusi ten duet, ale jak piszesz o tych silikonach to się boję :O Mnie z pewnością zapcha ten składnik :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci tak, wszyscy mówią że Revlon jest ciężki, a to jedyny podkład który nie zrobił mi krzywdy. Każdy z nas ma inną cerę i może różnie zareagować, na pewno nie jest to podkład na co dzień i współczuję osobom, które go tak stosują, bo nawet jeśli nie teraz to kiedyś odbije się to na ich cerze. Mnie zapychał bardzo :(

      Usuń
  4. Ten duet bije rekordy blogosfery. Z czystej ciekawości muszę go przetestować.
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię korektor podkład mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie pokazałaś efektu uzyskanego na dłoni... Wykonałaś natomiast śliczne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie nadają się dla bladych, bo chętnie przetestowałabym te produkty
    - dużo dobrego o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Korektor mam i używam na co dzień. U mnie nie ciemnieje (albo robi to tak nieznacznie, że tego nie zauważam), ale jest nieco za mało kryjący na moje cienie (szukam wciąż czegoś lepszego). Do podkładu kompletnie mnie nie ciągnie, a jeszcze po opinii, że ciemnieje - tym bardziej nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny duet szkoda tylko,że lekko ciemnieje i do najjaśniejszych nie należy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ten duet w drogerii tylko raz i nawet wrzuciłam do koszyka, ale zrezygnowałam, bo mam sporo podkładów i koreańskich bb. Teraz nie żałuję, bo moja cera też się dość łatwo zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podkład posiadam i tak jak Ty raczej z nim się nie polubiłam. Nie odpowiedni kolor, zapychanie i przesuszanie okolic oczu i nosa. Jedyny plus jaki w nim widzę to długotrwałość :). Po korektor nie mam zamiaru sięgać bo jest dla mnie za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wlasnie to ze ciemnieje cały czas mnie powstrzymuje od zakupu zarówno korektora jak i podkładu. Raczej się na nie nie zdecyduje, chyba ze latem jak się opalę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio moja siostra zamówiła sobie ten korektor i była wściekła. Bo zawsze przed kupnem czyta recenzje i nikt nie mówił,że ciemnieje! Ja też w sumie chciałam zamówić podkład HD, ale się wstrzymałam. I dobrze zrobiłam,dzięki Tobie nie wyrzucę kasy w błoto.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie podkład byłby idealny gdyby nie ten kolor... nie dość, że za ciemny, to jeszcze oksyduje na pomarańczowo... Natomiast korektor sprawdzał mi się świetnie, ale po 4 opakowaniu zaczął mocno wysuszać. Nie wiem, czy to nie wina trefnej partii, bo wcześniej wszystko było ok.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ktoś mi to polecał.. teraz już wiem, że to nie dla mnie. Jakoś niezbyt po dniu z super ukrytymi mankamentami chce cierpieć przez bolące cosie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład uwielbiam, ale korektor niekoniecznie się u mnie sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Catrice miałam kiedyś camouflage cream i strasznie sie na nim zawiodlam, bo wysuszal mi mocno cerę. Oraz eyeliner, ktory zostawial grudki! Dlatego zniesmaczyłam sie do tej marki i wolę jednak kupować kosmetyki z innych marek. Ale duet, wizualnie prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudeńka <3 Ja się bardzo cieszę, że nie mam tak jasnej cery, że musiałabym kupować odcień 010, ponieważ chyba nigdy nie dorwałabym go stacjonarnie w sklepie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podkładu nie znam, ale korektor jest moim ulubieńcem. U mnie na skórze nie ciemnieje w ogóle. Lubię bo za krycie i trwałość ☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam płynny kamuflaż, ale używam go na przebarwienia i niedoskonałości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wreszcie znalazłam osobę, które ma podobne odczucia do moich ;) U mnie jest tak samo - raz kocham ten podkład raz nienawidzę. Najbardziej denerwuje mnie to, jak bardzo się utlenia i robi pomarańczowy, gdy przesadzimy z ilością okropnie widać go na twarzy i łatwo o efekt "tapety". Korektor lubię i mam nie pierwsze pakowanie natomiast nie mogę ustrzelić z kolorem - 020 jest pomarańczowy.. Pod oczy próbowałam i totalnie się nie nadaje.. zrobił mi pod oczami katastrofę okropnie przesuszył te okolice ;(. Też się cieszę, że miałam okazję go wypróbować ale pewnie podobnie jak u Ciebie większość podkładu się zmarnuje bo nie będę w stanie go zużyć.. ;)
    Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie próbowałam tych produktów, ale też widziałam na innych blogach że blogerki się o nie "biją" w drogeriach, często brakuje ich na półkach. Nie podoba mi się to że tak ciemnieją i mają dużo silikonów, na pewno nie wypróbuję ;/
    Ps. napisałam Ci maila , mam ogromną prośbę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj jeszcze raz podesłać maila, bo niestety w spamie też nic nie mam więc może gdzieś się zgubił :(

      Usuń
  23. Korektor miałam i dla mnie jest straszny pokazywał mi zmarszczki o których nie miałam pojęcia że istnieją :P w dodatku wysuszał, podkład? szczerze nie wiem co myśleć na samym początku wylew pozytywnych opinii a teraz jest to z nimi różnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że teraz w blogosferze panuje takie przeświadczenie, że o wszystkim należy pisać dobrze ( może mi się tylko tak wydaje). U mnie bardzo dużo hitów okazało się kitami i niestety nie będę ukrywać moich odczuć, bo to nie o to chodzi.

      Usuń
    2. Bo pozytywne opinie ss bezpieczniejsze. A nuż firma się do mnie odezwie i zaproponuje współpracę. A jak źle napiszę to wybiorą kogoś innego 😉 js lubię takie lejace podklady bo można nałożyć je cienką warstwą. Niestety tego nie było mi dane przetestować bo zbilam go po trzech uzyciach i nie mam zdania. Korektor mam w odcieniu 020. Używam jest ok ale chyba nie potrzebuje aż tak mocnego krycia pod oczami. Wolałabym coś lzejszego. U mnie te produkty nie ciemnieja.

      Usuń
    3. Otóż to :) tylko że potem czytelnik się zastanawia jak to, przecież miało być super.. akurat mi lejący podkład nie przeszkadza, bardziej pipetka która może i jest urocza, ale wcale tak wygodnie się nią nie aplikuje. Co do ciemnienia, początkowo też tak myślałam, wydawało mi się że jest okej ale wcale tak nie było. Sprawdzałąm kilka razy, za każdym razem to samo- pomarańcz.Można to trochę stonować białym pudrem, ale przy tak ciężkim podkładzie spora dawka pudru to koszmar dla cery. Nie wiem też jak jest z ciemniejszymi wersjami, ja posiadam najjaśniejszą

      Usuń
  24. Przymierzam się do zakupu tego podkładu, ale widzę zdania są podzielone na jego temat i to bardzo! Ciekawa jestem jak się sprawdzi u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie podkład sprawdzał się rewelacyjnie, ale tylko w czasie wakacji. Teraz kolor jest kilka tonów za ciemny, więc odpada. Nie kusi mnie, by ponownie po niego sięgnąć, szczególnie w okresie, kiedy jestem blada jak córka młynarza. Korektora nie miałam, ale nie planuję zakupu właśnie dlatego, że się utlenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korektor się utlenia, ale magicznym sposobem jakimś się często wtapia i tak w makijaż, ale jest bardzo ciężki dla okolic oczu

      Usuń
  26. u mnie korektor się sprawdza bardzo dobrze a podkładu nie próbowałam ponieważ sądzę że dla mnie będzie za ciężki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam, że zastanawiałam się nad kupnem, ale jak napisałaś o pomarańczowych tonach, to chyba sobie daruję...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja absolutnie uwielbiam ten duet i w wielu sytuacjach mnie uratował :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Korektor uwielbiam, podkład niestety u mnie kompletnie się nie sprawdził - ciemnieje, róż totalny no i wysyp miałam po nim :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dawna chcę przetestować ten podkład, ale te bulwy troszkę mnie przerażają, bo mam takie skłonności. Cóż jeszcze pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie podkład jakoś strasznie mocno nie ciemnieje. Ale korektor mogli by poprawić na jaśniejsze i beżowe tony.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nareszcie jakaś inna opinia, choć o wadach podkładu przeczytałam już u Pauliny z Alterego :)
    Mnie do nich nie ciągnie - bazuję na minerałach, drogeryjny mam jedynie korektor pod oczy i ewentualnie na wypryski.
    Płynne podkłady poszły w odstawkę przeszło rok temu i moja cera jest mi za to wdzięczna :) Tym bardziej widzę, że bym się z nim nie dogadała - silikony, zapychanie i to ciemnienie...Nie wchodzi w grę przy mojej skłonnej do pryszczy bladziźnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Korektor bardzo lubię a podkład jeszcze testuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. mam zupełnie inne odczucia co do tego podkładu

    OdpowiedzUsuń
  35. Tego podkładu jest wszędzie tak dużo, że aż czuję przesyt! Opinię o nim są raczej podzielone, mnie też trochę kusi, ale wiem, że mam jeszcze 2 podkłady w domu, także prędko go nie kupię. :) Korektor używam, również jest zachwalany, ale u mnie sprawdza się średnio.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ze względu na moją suchą cerę nie będę ryzykować z podkładem. Słyszałam o nim więcej negatywnego niż pozytywnego :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Powiem tak , co do samego podkladu jestem bardzo na tak ( jezeli nie jest to lato ) natomiast opakowanie to koszmar . Nie lubie pipetki i ciagle sie wylewa po zakreceniu. Jednak za tak male pieniadze uwazam go za bardzo dobry, godny polecenia podklad.
    Obserwuje Twoj blog i bede czesto wpadac, gdyz podoba mi sie tutaj. Zapraszam do siebie www.blingblingmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie ten podkład to koszmarek - kolorystycznie jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czytałam o nim i wiele pozytywnych opinii i niestety wiele negatywnych, i choć kusiło mnie kupić go to jednak w ostateczności rezygnowałam. I cieszę się, bo prócz pięknego opakowania niczym mnie nie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo lubię produkty catrice, choć tych akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  41. mam korektor i wciąż mam co do niego mieszane uczucia. Korci mnie podkład ale ta oksydacja to dla mnie dość poważny problem.. nie znoszę tego w podkładach :-|

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)