Uncategorized

Lily Lolo Natural Mascara – naturalny upiększacz rzęs

Witajcie!

Wiedziałam, że Lily Lolo w swej ofercie ma całą gammę mineralnych podkładów, korektorów, cieni do powiek, róży… i tak można by wymieniać sporo innych sypkich produktów. Nie myślałam jednak, że mają w swej ofercie również mascarę! Gdy ją zobaczyłam, wiedziałam że muszę przetestować takiego gagatka. Tak właśnie dotarła do mnie, w paczuszce od Costasy, Natural Mascara, o której dzisiaj poczytacie.

mascara od lily lolo

Urok i minimalizm

Uwielbiam pisać całe epopeje na temat opakowań. Tym razem sobie daruję, ponieważ nie pierwszy raz dzielę się z Wami opinią na temat produktów od Lily Lolo. Costasy, jak zawsze z zapakowaniem przesyłki spisało się na medal i znów nie było końca zachwytów. Natomiast Lily Lolo to minimalizm, czerń i biel, prostota oraz elegancja – nic więcej nie trzeba dodawać.

naturalny tusz do rzęs

Klasycznie i romantycznie 

Natural Mascary używa się przyjemnie. Szczoteczka została wykonana z włosia, jest elastyczna i dobrze się nią manipuluje. Został jej nadany klasyczny kształt, włoski są dość ciasno ułożone. Szczoteczka dobrze rozczesuje rzęsy tworząc dzięki temu piękne firanki. Oczywiście należy pamiętać o zdjęciu z niej nadmiaru tuszu przed aplikacją, gdyż może to prowadzić do posklejania rzęs. Zwykle delikatnie ocieram ją o brzeg pojemniczka i dopiero nanoszę na rzęsy. Sama Natural Mascara wydaje się dość gęsta, ale jest przy tym lekka – praktycznie nie odczuwa się jej po nałożeniu. Zasycha niemalże natychmiastowo, dzięki czemu nie odbija się na górnej powiece. Zapach w przypadku tego tuszu jest niewyczuwalny, chyba że na siłę będziemy wpychać nos do opakowania i się go doszukiwać. Efekt jaki daje jest bardzo subtelny, rzęsy są wydłużone i nadają spojrzeniu lekkości. Taki romantyczny…

czy warto kupić lily lolo czy warto kupić kosmetyki naturalne



Naturalnie musi być


Firmę Lily Lolo cenię sobie bardzo za naturalne składy. Spotkanie z nimi (i nie tylko) uświadomiło mi, że naturalnymi produktami da się wyczarować fantastyczne makijaże. W składzie maskary znajdziemy między innymi takie komponenty naturalne:

  • myrica pubescens fruit cera – wosk z owoców woskownicy – jest emolientem, odpowiada za konsystencję kosmetyku,
  • propanediol – glikol roślinny pozyskiwany z ziaren kukurydzy, umożliwia wprowadzenie do kosmetyków kwasów i innych substancji aktywnych, poprawia też konsystencję,
  • copernicia cerifera cera – wosk pochodzenia naturalnego (z liści palmy), wpływa na konsystencję,
  • polyglyceryl-6 distearate – diester, pochodzenia naturalnego, należy do emolientów, 
  • acacia senegal gum – guma arabska, pochodząca z akacji senegalskiej, wpływa na konsystencję kosmetyku, 
  • glyceryl
    dibehenate –
    substancja naturalna, wpływająca na konsystencję kosmetyku, ma również działanie nawilżające,
  • helianthus annuus seed cera – wosk słonecznikowy, zmiękcza skórę, 
  • lactobacillus ferment bis-octyldodecyl dimer dilinoleate/propanediol
    copolymer –
    polimer powstający na bazie naturalnych surowców, zagęszcza kosmetyk,
  • oryza sativa bran cera – wosk ryżowy, wpływa na konsystencję, zmiękcza i nadaje połysk,
  • rosa canina fruit oil – olej z owoców dzikiej róży, ma szereg działań wpływających korzystnie na kondycję rzęs chroni przed utratą wilgoci, 
  • argania spinosa
    kernel oil –
    olej argonowy, działanie wzmacniające, chroni przed działaniem słońca i wiatru.
Do takiego składu nie można się przyczepić. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ polubiłam się z tą maskarą.

Naturalność kontra trwałość 
Natural Mascara była nakładana przeze mnie zwykle w godzinach porannych. Po całym dniu nie zauważyłam by się wykruszyła czy osypywała. Nie mogę zakładać, że pozostała w nienaruszonym stanie, ponieważ w przypadku takich produktów po całym dniu efekt nieco blednie. Kiedy oczy mi łzawiły, mascara pozostawała na swoim miejscu. Z trwałości jestem zadowolona, mogę ją ocenić na mocną piątkę z plusem!
Kiedy jest się wrażliwcem – za co pokochałam Natural Mascarę ?

Delikatne podkreślenie oczu jakie uzyskuje za pomocą maskary od Lili Lolo jest dokładnie w moim typie. Nie przepadam za posklejanymi, oblepionymi rzęsami, chociaż takie są teraz często modne. Natural Mascara bardzo ładnie wydłuża moje rzęsy i rozdziela je, dzięki czemu jest godnym następcą dla limitowanej edycji ukochanego przeze mnie tuszu z KOBO. Jednak powodów do miłości było więcej. Jako wrażliwiec często spotykam się ze łzawieniem i pieczeniem oczu wywołanym przez takie produkty. Tutaj żaden z efektów nie wystąpił (tak, pisałam wyżej o łzawieniu, ale było one wywołane katarem i zmęczeniem wzroku). Ponadto trwały, szybkoschnący tusz sprawia, że nie muszę się martwić o makijaż podczas dnia pełnego pośpiechu. Jestem z niego bardzo zadowolona i myślę, że to nie jest ostatnie nasze spotkanie.
Koszt tuszu w Costasty to 69,30 zł za 7 ml
Miałyście z nim do czynienia? Jak go oceniacie?

lily lolo natural mascara na rzęsach



Pozdrawiam serdecznie !
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl